23.05.2014

Miód czy cukier?

Większość z Was powie pewnie, że miód. I bardzo dobrze! Wybór jest oczywisty. Czy jednak różnica między miodem a cukrem rzeczywiście jest aż taka duża?


Może trochę Was zdziwię, ponieważ miód nie różni się wiele od cukru. Tak samo szybko podnosi poziom cukru we krwi i ma podobny indeks glikemiczny (może ciutkę niższy). Powiem więcej, jedna łyżka miodu jest nawet bardziej kaloryczna od łyżki cukru. Dlaczego więc mimo wszystko warto wybrać miód?

Miód i cukier składają się z węglowodanów prostych - glukozy i fruktozy. Różnią się tym, że w cukrze węglowodany te są połączone w formie sacharozy, a w miodzie występują one osobno razem z 25 różnymi oligosacharydami (cukrami prostymi). Główna różnica jest trawieniu tych dwóch produktów. Cukier dosłownie przechodzi przez żołądek, który nie może rozbić znajdujących się z nim fruktozy i glukozy. Żeby pozyskać z niego energię zostaje on przekształcany w jelicie w glukozę i dostaje się do krwioobiegu. Z miodem sytuacja jest nieco inna, ponieważ ma on w sobie enzymy rozbijające go na fruktozę i glukozę, a te cukry są od razu wchłaniane przez nasz organizm. Co za tym idzie, miód jest łatwiejszy do strawienia, jednak nie dla wszystkich - przeciwwskazaniem do jedzenia miodu może być nietolerancja fruktozy.

Poza tym, miód zawiera ponad 150 innych substancji, których nie zawiera cukier. Są to między innymi proteiny, aminokwasy, witaminy a także minerały.  Jedną z tych substancji jest cholina, która jest niezbędna do transportu sygnałów pomiędzy komórkami mózgowymi. Niemniej jednak, żeby pokryć 5% dziennego zapotrzebowania na cholinę, trzeba by było zjeść prawie kilogram miodu. Badania wykazują, że udowodnione dobroczynne efekty działania miodu można zauważyć przy dziennym spożyciu od 50 do 80 gramów, co daje co najmniej 160 kilokalorii dziennie.

Moim zdaniem problem leży gdzie indziej. Coraz mniej osób używa cukru nawet do wypieków, a jeśli już, to nie jest to codziennie. Cukier jest jednak naszym najgorszym wrogiem, ponieważ po różnymi postaciami (sacharoza, syrop kukurydziany, glukoza, laktoza...) jest ukryty w bardzo wielu półproduktach, które kupuje się na co dzień i które w ogóle nie kojarzą nam się z cukrem. Przykładami są wędliny, sosy, soki czy jogurty. Gdy podliczymy wszystkie produkty, które zjedliśmy w danym dniu, to może się okazać, że zjedliśmy taką ilość cukru, której byśmy świadomie nie zjedli. A zbyt wysokie spożycie cukru nie dość, że źle działa na odchudzanie, ale również na zdrowie. Cukier jest po prostu toksyczny. Musimy też wziąć pod uwagę to, że chcąc zredukować tkankę tłuszczową powinniśmy ograniczyć (a najlepiej wykluczyć) i cukier i miód na czas redukcji. Wykluczenie tych dwóch produktów jest szczególnie zalecane dla osób, które mają problem z utrzymaniem stabilnego poziomu cukru we krwi.

Osobiście uważam, że najlepszą strategią jest oczywiście czytanie opakowań i zamiana cukru na miód do użycia okolicznościowego. Sama wierzę w dobroczynne działanie miodu, szczególnie podczas przeziębienia i mam nadzieję, że po zakończonej kuracji jednak będę mogła korzystać z jego dobrodziejstw. Zapomniałam jeszcze dodać, że jest jedna subtelna (ale dla mnie ogromna) różnica między cukrem i miodem - smak. Uwielbiam smak miodu. :) Jak jest u Was? Zamieniacie cukier na miód?

Źródła, z których korzystałam: 1, 2, 3, 4.

27 komentarzy :

  1. Cukru nie używam. Miód sporadycznie, bardziej na przeziębienie, nie przepadam za jego smakiem. Używam natomiast ksylitolu (też sporadycznie), co prawda jest kaloryczny, ale ma stosunkowo niski ig i dobrze robi ząbkom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nebeskaa Natalia23 maja 2014 17:24

    nie używam cukru od 2 lat i wcale za nim nie tęsknie ;) a miód kocham i stale gości w mojej kuchni, również uwielbiam jego smak!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam miód. Ostatnio zaopatrzyliśmy się w taki z pobliskiej pasieki. Ten kolor, zapach, gęstość i smak to jakiś obłęd :). Ale zjadam miód sporadycznie - czasami na sobotnie śniadania z twarogiem :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Dankshi Mateńko23 maja 2014 19:04

    Nie lubię ani jednego ani drugiego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dorota Chmielewska23 maja 2014 19:14

    Zadziwiające jest jak można oduczyć się słodzenia czegokolwiek. Kiedyś nie wyobrażałam sobie kawy bez cukru, czy sobotniego śniadania bez jakiejś drożdżówki, a teraz śmieję się, że sól i cukier to biała śmierć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ksylitolu nigdy nie próbowałam i muszę to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie zjem miodu ze sklepu, chyba, że nie mam wyboru, to kupuję bio. Od dziecka jem tylko z pasieki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O ile istnieją dowody na toksyczność cukru, to nie spotkałam się z takowymi dotyczącymi soli. Oczywiście o ile nie je się jej w ogromnych ilościach :) Przy gotowaniu w domu trzeba solić potrawy żeby zatrzymywać elektrolity.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorota Chmielewska23 maja 2014 19:19

    dokładnie, najważniejszy umiar!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jezuniu, polecam otworzyc szkolny podrecznik do biologii i chemii, zeby przypomniec sobie metabolizm weglowodanow... Nieuszanowanko za brak profesjonalizmu i pisanie takich blednych informacji

    OdpowiedzUsuń
  11. Jezuniu, polecam otworzyc szkolny podrecznik do biologii i chemii, zeby przypomniec sobie metabolizm weglowodanow... Nieuszanowanko za brak profesjonalizmu i pisanie takich blednych informacji

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezuniu, polecam otworzyc szkolny podrecznik do biologii i chemii, zeby przypomniec sobie metabolizm weglowodanow... Nieuszanowanko za brak profesjonalizmu i pisanie takich blednych informacji

    OdpowiedzUsuń
  13. Mniam, uwielbiam miód ale tylko od sprawdzonego dostawcy, taki prosto z pasieki :) Sklepowego raczej bym nie jadła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście że korzystniejszym wyborem jest miód,smakowo jak i pod względem wartości:) A ten prosto z pasieki to już całkiem rarytas.


    Nie wiem czy widziałaś,ale bardzo dobry jest miód z mleczu (właśnie tak myślałam żeby go zrobić,ale nie wiem czy jeszcze znajdę go do zerwania).

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam, ale do niego chyba dodaje się cukier podczas przygotowywania jeśli mówimy o tym samym :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Paulina Hurija Ciesielska23 maja 2014 21:19

    Uwielbiam miód, właśnie piję zieloną herbatę z miodem i cytryną. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak,ale zamiast można dodać trzcinowego lub ksylitolu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nienawidze miodu hehehe, obu nie uzywam od lat... i niestety goscie maja mi za zle bo nie maja czym oslodzic herbaty :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie korzystam ani z miodu ani z cukru. Odzwyczaiłam się już dawno i nie ciągnie mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. prawie nie jem miodu, bo drogi jest ;) a ten tańszy to jakaś mieszanka z chin podobno naprawdę potencjalnie niebezpieczna. wolę nie ryzykować. cukru też nie używam. odkąd pamiętam, od dziecka piję normalną niesłodzoną herbatę. do dzisiaj pamiętam zdziwienie i skrzywioną minę wychowawczyni na zielonej szkole, że jak to tak taką gorzką herbatę pić :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Cukru nie używam w ogóle, miodu właściwie też nie, bo nie jem rzeczy które trzeba dosładzać. Jeśli jednak zachodzi potrzeba dosłodzenia czegoś, to wybieram miód - np. czasem mam ochotę na serek wiejski z kakao i cynamonem, wtedy wystarczy dosłownie pół łyżeczki miodu żeby całość była słodka.


    Właśnie obejrzałam filmik z przysiadem z 65kg - szacun, niesamowita jesteś, nie wiem czy kiedykolwiek dojdę do takiego poziomu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak właśnie tak! witam Cię w klubie! <3 Niby słodziłam kawę brązowym cukrem i to łyżeczkę.. teraz Polski miodzik,, z tym że gorące zabija witaminki, oj tam :3
    :)

    I robię sobie polowy sos czekoladowy.. 2 łyżki kefiru, łyżeczka miodu, płaska łyżka kakao. Pyszne praktycznie jak nutella (tylko nie tak obrzydliwie słodkie) a miód tu się na surowo przyjmuje.

    OdpowiedzUsuń
  23. Aż taki drogi to nie jest.. ja mam miód Bartnik i inwestycja się zwraca.. czyż nie warto dbać o zdrowie dla siebie i kupić coś raz a porządnie. :D
    A na te miody to trzeba patrzeć, by były przynajmniej z UE bo spoza to już podejrzane.

    To dziwna wychowawczyni.. niech się słodzi i swoje dzieci też, na 'zdrowie' niech jej to wyjdzie.. trolololo.
    Dziecko robi dobrze a dorośli takie 'wartości' chcą przekazywać?

    OdpowiedzUsuń
  24. Dominika Strugała13 czerwca 2014 11:20

    Nie potrzebuję cukru, może właśnie dlatego, że jak wspomniałaś jest go dużo w innych produktach - siłą rzeczy kawy i herbaty już nie słodzę, nie muszę. Czasami mam ochotę na rozgrzewający kubek herbaty i wtedy właśnie dodaję miód. Smak cukru w napojach i potrawach, takich robionych przez nas mi już nie smakuje, jest obcy i chemiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam świetny patent z dzieciństwa na odporność... codziennie z rana łyżka miodu, czy z pieczywem, czy rozcieńczony z wodą, czy nawet na "sucho", świetny na odporność, rzeczywiście, przez bardzo długi czas nie chorowałam :) Sama zamieniłam cukier na miód i wcale nie żałuję, nie czuję się taka ociężała, chociaż może to wynikać ze świadomości, że zamieniłam coś niezdrowego na lepsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Honey can lose weight, sugar is the opposite.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie najlepszą metodą na wybór słodzika jest nie słodzenie :-) Jednak do miodu czasem sięgam, świetnie komponuje się z deserami.

    http://www.wiecejnizzdroweodzywianie.pl/czym-zdrowo-slodzic/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!