12.06.2013

Pobiegajmy

Za bieganiem nie przepadam od dziecka. Nie lubię tego uczucia zadyszki, miękkich nóg. Zdecydowanie wolę krótkie przyspieszenia i szybką reakcję. Dopiero teraz, po jakimś czasie wracam do biegania - czasami z przymusu (na turnieju w sobotę zrobiłam sobie bubę w nadgarstek i nie moge zrobić pompki ani żadnego poważnego ćwiczenia) a czasami z braku pomysłów lub chęci wyciszenia. Żadnym specem od biegania nie jestem, technikę znam jako tako (chociaż ostatnio dowiedziałam się, że trzymam ręce za wysoko - podwyższam bez sensu akcję serca). Nie mam nawet specjalnych butów, ale póki co nie przeszkadza mi to.

Najczęściej biegam w tempie ślimaczym, ledwo przebieram nogami i radośnie podskakuję sobie na czerwonym świetle. Dokładnie jak poniżej (z pominięciem faktu, że kilkaset metrów przeszłam bo niechcący pobiegłam w niezłe błoto i musiałam omijać kałuże :)).


Czasami troszkę sobie przyspieszę, ale też nie za bardzo. Nogi przebierają w rytm piosenek z RMF Dance :)


Ale wczoraj to już zaszalałam i zaczęłam w końcu biec (chociaż i tak wolno) a nie truchtać.


A jak tam u Was wygląda sprawa biegowa? :)

20 komentarzy :

  1. Moje bieganie wygląda bardzo podobnie do Twojego ;) Baardzo przyspieszam jedynie kiedy jestem mega zła;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jak na razie realizuję sobie powoli plan treningowy przygotowujący do biegu na 10km :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wykonuję plan marszobiegu (10tygodni) przygotowujący do ciągłego biegu :) Już piąty tydzień:) Zobaczymy jak będzie dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bieganie uwielbiam i mogłabym biegać codziennie, gdyby tylko organizm mi na to pozwalał. Niestety albo stety regeneracja to bardzo ważna rzecz i biegam średnio trzy razy w tygodniu, żeby się nie przetrenować.A z tempem to różnie, w zależności od nastroju:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja na razie odkładam bieganie na po sesji, ale jest ciężko jak wreszcie jest piękna pogoda:(

    OdpowiedzUsuń
  7. od tygodnia nie biegam, a już dobrze mi szło ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. biegam minimum 3 razy w tygodniu na bieżni (5-7km), czasami jeszcze dodatkowo w terenie. Zaczynam od 10 minut marszu, a potem ustawiam sobie interwały - najpierw 1:1, potem przechodzę do 2:1 i stopniowo zwiększam tempo. Zawsze wydawało mi się, że biegam szybko, jednak gdy porównuję swoje wyniki z innymi, okazuje się, że jestem wolna jak ślimak. Np. dziś przebiegłam 7 km w 56 min 30 sek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też czasami biegam,wolę jednak rower:) Chociaż jutro chyba wybiorę się na przebieżki do lasu, moje tempo wygląda podobnie jak Twoje, choć wczoraj nie zatrzymałam się w trakcie biegu,co uczyniło mnie szczęśliwą:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się już długo przymierzam do biegania :) Ostatnio moja siostra zaczęła mnie zachęcać do biegania o 6 rano :P Może któregoś dnia się skuszę i to polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ie jest to moja ulubiona forma aktywności, nie mogę się do biegania przekonać chociaż czasem jak nie zdążę na jakieś zajęcia fitness albo nie mam czasu jechać na basen mogłabym po prostu wyjść pobiegać i byłoby to najprotsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja mam pytanie: z jakiej aplikacji korzystasz do pomiaru danych z biegu? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja biegam wolno i staram się robić dłuższe trasy. Szybko biegać nie lubie, bo sił mi szybko braknie :(

    OdpowiedzUsuń
  14. ostatnio zrobiłam 10km, a najszybszy czas w pewnym momencie to 10,3km/h! po zakończeniu byłam w szoku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam pytanie: dlaczego mi teraz na endomondo nie pokazuje spalonych kalorii?

    OdpowiedzUsuń
  16. Margot Ann April14 marca 2014 08:35

    Karolina, pewnie nie podałaś swojej wagi i wzrostu. Ja kocham kocham kocham biegać. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!