05.07.2015

Wspomnienia z urlopu i postanowienie poprawy


Trochę mnie nie było. Trochę długo. Niestety ten rok czasem jest zbyt pracowity, czasem zbyt wiele dzieję się naraz i nie mam siły pisać. Żeby uwolnić się od wszystkiego co się w moim życiu wydarzyło i oczyścić głowę, pojechałam na urlop. Poleciałam spełniać kolejne marzenie.

Byłam dwa tygodnie na Florydzie. Sama. Po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych. Przejechałam samochodem ponad 2.500km, zwiedziłam wszystko co chciałam, kupiłam milion rzeczy (klik) i niemalże codziennie nagrywałam vlogi (klik do playlisty). Tutaj na blogu postanowiłam umieścić jeszcze kilka wspomnień dla osób, które nie śledzą mnie ani na Facebooku (klik) ani na Instagramie (klik) ani na YouTube (klik). 

Kolejne posty będą już sportowe i ogarnięte, a także mam nadzieję, że przede wszystkim regularne. Od jutra znowu redukcja, znowu ładne jedzenie, znowu przygotowanie do sezonu na hali (o ile w ogóle w przyszłym sezonie będę miała możliwość gry), znowu plażówka, znowu szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne, znowu pisanie magisterki. Ale dzisiaj... Dzisiaj jeszcze kilka wspomnień.





Dom Ernesta Hemingway'a :)



Muzeum Salvadora Dali



Kennedy Space Center - muzeum NASA


Disneyworld



4 komentarze :

  1. super!!! ja w tym roku dubai a za rok planuje wlasnie stany - miami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam Cię, jesteś niesamowita - co za determinacja i odwaga, gratuluję!! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie :) Mam nadzieję, że nabrałaś sił. Trzymam kciuki za realizację dalszych planów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknie! Baterie naladowane? :D x

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!