01.04.2015

Gosia na redukcji (jadłospis i rozkład makro)


Pisałam już w poprzednim poście na temat mojego odżywiania i mam pewien plan. Niedawno podjęłam decyzję, że w tym roku zostanę trenerem i będę w końcu mogła oficjalnie rozpisywać plany i diety. Jako, że czuję się coraz lepiej pomyślałam, że mogłabym w końcu może spróbować uwidocznić część mięśni, bo czy ktoś przyjdzie do trenera grubasa?



Postanowiłam zacząć od niewielkiego deficytu. Jem jak zwykle 4 posiłki, co cztery godziny. Śniadanie bez węgli, potem już je włączam. Na kolację najczęściej wypadają mi węglowodany i białko bez tłuszczy. W sumie całkiem mi to pasuje jako, że jest to posiłek potreningowy. Warzyw nie wliczam do bilansu, ale staram się jeść około 50g dziennie (żeby też nie nabijać kalorii). Rozkład btw ok. 80/50/110. W gruncie rzeczy zmniejszyłam tylko wielkość porcji, reszta pozostaje ta sama. Poza jedną sprawą: Wiecie, że mam słabość do czekolady, ale postanowiłam ją wliczać do bilansu żeby nie robić cheat dayów. Poniżej mój jadłospis z poprzedniego tygodnia (kaloryczność codziennie stała).

Wydaje mi się, że po tygodniu widać efekty, co myślicie?

20 komentarzy :

  1. Gosiu,błagam powiedz że ten jadłospis to żart na Prima Aprillis :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahahah extra plan ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej weź, bo jeszcze ktoś pomyśli, że to na serio :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Naturalnie Zakręcona1 kwietnia 2015 17:18

    Niewątpliwie udał Ci się ten żart:D Już prawie się nabrałam...dopóki nie zobaczyłam Twego "napakowanego" zdjęcia:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muhaha ;) Wszyscy się nabraliśmy ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehehe z taką dietą to nawet byś nie zrobiła jednego przysiadu z samym gryfem :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. ach prima aprilis, przez chwilę nie wiedziałam o co chodzi z jadłospisem 1200kcal i 50g warzyw :O :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam, czytam i mysle ok, dobra az doszlam do 1200 kcal i dostalam dysonansu poznawczego:P
    Prima aprilis! Albo poisson d'avril jak u nas mowia ;-) najlepszy jaki dzis czytalam!

    OdpowiedzUsuń
  9. "50 g warzyw, żeby nie nabijać kalorii" made my day :)
    Fajnie wyglądasz i fajny żart :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pryma aprilis :-) jestes niemożliwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. paadłam :D choć na początku uwierzyłam, że piszesz serio i juz szykowałam atak, hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  12. hahaha! :D Przez moment zwątpiłam, bo przeczytałam wpis dopiero dzisiaj ;). Ale komentarze i data naprowadziły mnie na dobry trop :D. Zdjęcie wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  13. http://www.forumtorun.pl/showt3 kwietnia 2015 16:05

    Bardziej widoczne mięśnie fajnie jest mieć, ale nie ma co przesadzać, potem są problemy z trzymaniem telefonu przy uchu, itp. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Czesc. Wiesz, slyszalam w audycji, jak mowilas o tym, ze kobiety nie chcialyby u Ciebie trenowac z powodu wagi. Mowie zupelnie szczerze - jako kobieta - ze ja chcialabym, bo imponuje mi to, jak silna jestes :-) i mysle, ze bedzie wiecej babeczek o moim podejsciu.

    OdpowiedzUsuń
  15. fotoszop lvl expert - uwielbiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki za wsparcie! Jak będę trenerem to zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie ma to jak wrzucać wpisy do pocketa i czytać je po tygodniu... też sie nabrałam :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!