25.02.2015

Dlaczego ćwiczę siłowo (a nie z Ewą Chodakowską)?

Pomysł na ten post przyszedł spontanicznie... Dokładnie kiedy zrobiłam sobie zdjęcie pleców po jednym z treningów i postanowiłam je porównać ze starszymi zdjęciami. Nie jestem na żadnej masie, redukcji i nie wiem jeszcze czym. Ze względu na to efektów wizualnych nie oczekuję praktycznie żadnych... a jednak są. Aż sama się zdziwiłam.


Zabierałam właściwie do napisania innego posta. Od jakiegoś czasu przychodzi mi na myśl komentarz na temat obozu z Ewą Chodakowską, który relacjnowałam na tym blogu. Nie opisałam w mojej relacji kilku rzeczy, ponieważ z tamtego położenia wydawały mi się normalne, a teraz wiem, że nie są. Nie lubię jednak oczerniać innych i nie wiem, czy taki post w ogóle by kogoś tutaj interesował. Jeśli tak, dajcie proszę znać. Nie będzie żadnego hejtu ani jadu - każdy powinien trenować to co mu się podoba.

Wracając do moich pleców. Skojarzenie z Ewą Chodakowską przyszło, ponieważ zdjęcie z lewej strony prezentuje moje plecy właśnie podczas treningów z nią. Byłam wtedy jakieś 6-8kg lżejsza, trenowałam 6 razy w tygodniu i jadłam poniżej 2000kcal dziennie (czasami 1700). Problemy żołądkowe i inne takie oczywiście miałam, ale to sprawa nie na tego posta. Zdjęcie w środku jest z listopada, a po prawej grudniowe. Mi tam to po prawej najbardziej leży.

Zaczęłam ćwiczyć siłowo z trzech powodów - chciałam być silniejsza, większa i po prostu zwyczajnie mi się to spodobało. Nie lubiłam swojej góry kurczaka, rąk całkowicie bez mieśni i tego, że moja siła rosła w (delikatnie mówiąc) żółwim tempie. Widzę, że parę osób się dziwi, że jestem dumna z tego, że mogę podnieść o wiele więcej niż przeciętna kobieta i że wrzucam to do sieci. Przecież po to mam bloga, żeby pokazać, że każdy może realizować swoje cele, obojętnie jakie one by nie były. Zmieniam swoją dietę i patrzę na swoje ciało, ale to jak wyglądam jest drugorzędne. Kiedyś bardziej się tym przejmowałam. I dziwnym trafem, od kiedy żyję, tylu komplementów co teraz na temat mojego (wielkiego) tyłka, nigdy nie dostałam (hejtów też nie, ale to chyba wliczam w zawód ;)).

To nie jest tak, że każda dziewczyna trenująca z Ewką będzie skinny fat, a każda trenująca na siłowni od razu miss bikini fitness. Ile jest ludzi tyle jest gustów, więc każdy powinien wybrać swoją drogę i nie oglądać się na boki. Chcesz wystartować w zawodach? Zrób to, a przynajmniej się przygotuj, żeby móc sobie powiedzieć "zrobiłam wszystko co mogłam". Chcesz wyglądać jak Ewa i lubisz z nią trenować? Zrób to. Ale nie łudź się, że nagle pojawi się u Ciebie biceps i sixpack jak u Arnolda.

35 komentarzy :

  1. Aaaaa mam zboczenie na punkcie ładnych pleców. Ostatnio obrałam je jako priorytet:)


    Twoje mogą służyć za przykład i jako inspiracja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uwielbiam ćwiczenia siłowe! Chyba nic nie robi takiego wrażenia na facetach, jak dziewczyna podciągająca się 10 razy nachwytem :)


    A co do Ewy Chodakowskiej, to mnie jej trening nie odpowiada. Wygląda fajnie, bo widać jej mięśnie, ale to chyba tylko dlatego, że jest bardzo chudziutka - w sensie ma mało BF%.

    OdpowiedzUsuń
  3. zielonygroszek25 lutego 2015 18:55

    hah mina trenera na ostatnim crosie bezcenna, gdy podniosłam w 1 minutę prawie 30 kg w martwym ciagu 26 razy :-) i zaznaczam, ze poprawnie technicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. zielonygroszek25 lutego 2015 18:56

    może to nie jest jakiś wyczyn dla wiekszosci, ale dopiero zaczynam sie wdrazac systematycznie w cwiczenia z ciezarami, zawsze cos tam robilam przez pare dni, potem kilka miesiecy przerwy... Ale byłam z siebie mega dumna, zwlaszcza, ze dwóch facetow bralo mniejszy ciezar na to cwiczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na żywo wygląda gorzej, przynajmniej moim zdaniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj ciekawe kiedy ja się będę umiała tak ładnie podciągać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się, strasznie drobna jest. Ja byłam przy niej olbrzymem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też jestem z Ciebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z Ewą ćwiczyć nie lubię i koniec. A Twoje plecy jak dla mnie rewelacja :). Gosiu a co sądzisz o BBG Kayla Itsines, słyszałaś coś o tym treningu ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja po dwóch latach machania nogą na macie ruszyłam na siłownię i jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio Ewa napisała, że ma 10%bf! Malutko...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z tobą, nic tak nie rzeźbi kobiecego ciała jak własnie trening siłowy a satysfakcja jaką dostarcza, ech nie do opisania dla niewtajemniczonych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam, zaraz spytam wujka Google :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słucham?! Przecież to bf zawodniczek sportów sylwetkowych o.O przy 13 już potrafi niektórym zaniknąć okres... Serio tak napisała? Ja pierniczę. Chociaż w sumie patrząc na nią wydaje się to możliwe.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze do niedawna machałam nóżką na dywanie. Obecnie od paru miesięcy chadzam sobie na crossfit, gdzie też po raz pierwszy miałam do czynienia z ciężarami i... Kurczę, to jest świetne!!! Szalenie miło jest widzieć, że tam, gdzie wcześniej nie było nic, teraz spokojnie kiełkuje sobie mały jeszcze biceps, a tyłek się podnosi i coraz mniej ciałka "lata" bezwładnie przy każdym kroku. Drogie panie, chwytajmy za ciężary, bo naprawdę warto!

    OdpowiedzUsuń
  16. Napisz o obozie z treningu Ewy ;) chetnie poczytam, mysle ze nie tylko ja ;) a Ewa ponoc tez cwiczy silowo i cwiczy z wolnymi ciezarami...

    OdpowiedzUsuń
  17. treningi siłowe miałam na treningach siatkówki dość często, oczywiście z innymi sprzętami niż sztanga. Zawsze po takim treningu wieczorem nie miałam na nic sił, wręcz nie umiałam podnieść ręki, ale satysfakcja ze zrobienia dla siebie czegoś dobrego była przeogromna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam teraz swoje pole dance i od tego tak naprawdę urosły mi mięśnie i czuję, że to jest to. :) Do siłowni się zraziłam, bo nie trafiłam na dobrego trenera, który by mi rozpisał trening zamiast wysyłać na rowerek, bieżnię i stepper.
    Według mnie kluczem do sukcesu jest znaleźć to co sprawia nam frajdę i na co chodzimy z uśmiechem na ustach. Dla mnie to jest rurka i basen. Czasem w domu włączę coś Ewy, ale to już stricte na brzuch i plecy, bo muszę to wzmacniać.
    A o spostrzeżeniach z obozu chętnie bym poczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Serio? Na obozie się zapierała, że ciężary są zupełnie niepotrzebne i ich nie tyka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Owca von Kotaszka26 lutego 2015 11:49

    Ja do treningów z ewą Ch podeszłam raz, ale jak usłyszałam jej gadkę o "magicznej" bransoletce która poprawia wydajność parsknęłam śmiechem i odstawiłam CD na półkę :)
    trening siłowy wciąga, już nie dla mnie machanie na dywanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba musze sie wziac za swoje plecki ;) bo jak narazie spalam spalam i jeszcze raz spalam interwały aeroby bo moja kołderka tłuszczyku na brzuchu jeszcze nadal uparcie sie go trzyma ale koncze powoli ze spalaniem biore sie za rzezbe ;D nie dawno zaczełam przygode z blogowaniem zapraszam serdecznie do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy więcej Ewki. Jej treningi dały mi tak naprawdę dwie pozytywne rzeczy - wzmocniły brzuch i przekonały do aktywności fizycznej. Ale to, że dzięki jej radom jadłam jak ptaszek i chudłam, nawet z tych resztek mięśni które miałam, sprawiło, że teraz nie mam ochoty włączać jej programów nawet w ramach przerwy od siłowego. Ciężary to jest to, w końcu widać mnie jak staję bokiem!


    Napisz o obozie, chętnie poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nebeskaa Natalia27 lutego 2015 10:31

    boskie plecy! z Ewą ćwiczyłam i była dobra na początek, ale po jakimś czasie nie widziałam już efektów, po treningu siłowym widzę największe no i zdecydowanie się w tym zakochałam i ta forma ćwiczeń sprawia mi największą frajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziewczyny boją się ciężarów. Ja sama się bałam, a jak już się zdecydowałam na trening siłowy, to i tak trochę mi dziwnie jak faceci gapią się na moje płaskodupie jak robię przysiady...

    OdpowiedzUsuń
  25. Oczywiście ta na prawo najapetyczniejsza;)

    Znikła lista blogów,które podglądasz:( Zawsze tam sprawdzałam,kto co napisał! Mogłabyś to wrócić? byłabym wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  26. fit-klaudia.blogspot.com1 marca 2015 15:01

    Siłówka jest najlepsza na wszystko: sylwetka, psychika :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaskiniowiec1 marca 2015 16:09

    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witajcie, żona chce kupić sobie róże do hodowli, nigdy się tym nie zajmowała, a róż do wyboru jest niemal kilkadziesiąt, znalazłem na tej stronie wiele rodzajów róż, http://www.domisad.pl/category/roze - Którą polecacie na kogoś zaczynającego hodowle?

    OdpowiedzUsuń
  29. znalazlam Twoj blog przypadkowo dzisiaj, I czytam czytam I czytam. Na mnie Pani Chodakowska absolutnie nie zrobila wrazenia, nie jestem jakis instruktorem fitness tylko zwyklym szarkiem ktory traktuje silownie jak swoj drugi dom... ale trening calego ciala ? no nie wiem to nie dla mnie. Niestety lub stety nie jestem fanka Pani Chodakowskiej

    OdpowiedzUsuń
  30. Hmmm troche to dla mnie dziwne co napisalas o Ewie Ch, poniewaz sledze jej blog I ona wręcz zachęca do jedzenia! Ale zdrowo.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!