16.11.2014

Dlaczego zaczęłam spożywać odżywki białkowe?

Od jakichś dwóch lat byłam zaciekłą przeciwniczką odżywek białkowych i suplementów. Nie spożywałam ich i uważałam je za zbędne, a dodatkowo bałam się, że mogą pogorszyć (i tak już średni) stan mojego układu pokarmowego. Generalnie zmieniło się mało w tej kwestii, ale jednak wygrała moja własna wygoda i miłość do słodkiego. Zaopatrzyłam się w białko i regularnie z niego korzystam.



Dlaczego właściwie nie chciałam suplementować się białkiem?

1. Po mojej pierwszej wizycie na siłowni kupiłam białko, a potem jeszcze jedno, ale niestety bardzo źle się czułam gdy je spożywałam. Niestety w tym samym czasie jadłam również sporo innych rzeczy, które drażniły mój układ pokarmowy, więc nie mogłam jednoznacznie stwierdzić czy to była wina białka czy czego innego. Do tego owe białko było po prostu słabej jakości, nie miałam wtedy pojęcia czego chcę i jak się z tym obyć.
2. Odżywki zawierają często substancje, które albo zdrowe nie są albo ich oddziaływanie na nasze zdrowie jest wątpliwe. Mówię tu o aspartamie, acesfulamie-K i innych substancjach słodzących. W pewnym momencie byłam tak rygorystyczna, że przestałam nawet spożywać gumy do żucia. Do tej pory raczej ich nie jem, tylko będąc z kimś albo mając wyraźną potrzebę. Białko, które kupiłam niestety ma acesfulam-K i w ogóle dosyć długi skład, ale podejrzewam, że więcej go nie kupię (uzasadnienie niżej). Mimo tego, nie wiem czy mi się uda znaleźć dobre smakowo białko bez tych substancji.
3. Uważam, że jesteśmy w stanie bez problemów dostarczyć z pożywienia wystarczającą ilość białka. Do tego widzę tutaj dodatkowy plus - mamy więcej jedzenia! Więc po co proszek?
4. Musimy spojrzeć prawdzie w oczy. Cały przemysł suplementacji sportowej to po prostu grube pieniądze. Nie zdziwię się, jeśli się nie dowiemy czy aspartam jest szkodliwy albo co w białku do końca jest. Chcę wierzyć, że są firmy starające się sprzedawać produkty najwyższej jakości, ale nadal te produkty są ludziom zbędne i kupują je dla własnej wygody (bez białka w proszku jeszcze nikt nie umarł - patrz punkt 3).
5. Białko jest najczęściej z mleka, a mleka to ja raczej niet. Zaczęłam od białka z konopii, które jest najzdrowsze, ale przysięgam, że trzeba je bardzo kamuflować, żeby dało się je spożyć. Ni dy rydy w większych ilościach i bez gotowania. Chciałam spróbować białka z jajek, ale naczytałam się opinii, że też jest obrzydliwe. Suma sumarum postawiłam na whey, który jest mocno oczyszczony, ale jeszcze lepszym wyborem byłby chyba izolat. Po obecnym białku chyba nadal mam lekkie dolegliwości (ciągle to badam), a po izolacie nie miałam żadnych. Do weryfikacji.


Dlaczego więc zdecydowałam się na białko?

1. Lubię słodkie, a nie mogę jeść żadnych owoców poza bananami. Dzięki MS dowiedziałam się, że nie toleruję fruktozy. Czekolady non stop jeść nie mogę więc... :)
2. Stałam się bardziej zapracowana i bardziej wygodna. Moje główne treningi to obecnie treningi siatkówki. Wracam z nich po 23 do domu (czasami przed). O takiej godzinie normalnie bym spała, ale z potreningową adrenaliną ciężko mi zasnąć, a przygotowywanie posiłku (albo nawet odgrzanie) plus pełny żołądek wcale mi tego nie ułatwiają. Natomiast bardzo dobrze mi się śpi i jest to mega wygodne, kiedy mogę zmiksować 400ml mleka ryżowego/migdałowego/koziego z bananem i odżywką. Jestem najedzona, ale nie pełna, nie jem miliona kalorii na noc i uzupełniam białko i węglowodany.
3. Śledzę intensywnie The Paleo Athlete (klik) i ona od zawsze spożywa po treningu białko whey. Jest paleo bardziej niż ja i przekonuje ludzi, że szejk potreningowy z proszkiem jest dobrym wyborem. Chicałabym jej wierzyć :)
4*. Moja dieta nie jest obecnie tak ścisła jak dawniej, bo jestem znowu w punkcie zastanawiania się co dalej z moim zdrowiem. Chcę pójść na kompromis z ligą siatkarską, siłownią, pracą i leczeniem, ale nie wiem czy to możliwe. Póki co odłożyłam to na dalszy plan, skoro nie mam dużych bóli i bardziej doskwierają mi hormony (tzn. bardziej w stosunku do brzucha, w stosunku do kiedyś tak samo :)) niż układ pokarmowy.


Suma sumarum zdecydowałam się na białko Scitec Nutrition o smaku Vanilla Verry Berry. W smaku jest dobre, rozpuszczalność też fajna. Jedyne co, to mam wrażenie, że mam po nim wzdęcia i gazy. Piszę mam wrażenie, bo razem z nim kupiłam Quest Bary plus byłam przed okresem i nie wiem czy wszystko razem się złożyło czy jedna z tych trzech rzeczy. Wczoraj piłam je już samo dla testów i miałam lekkie dolegliwości, ale potrzebuję jeszcze czasu na ocenę. Przypuszczam, że może być to spowodowane tym, że nie jest to izolat tylko mieszanka białek. Kolejnym razem wybiorę izolat lub...

No właśnie! Może chcecie mi polecić jakieś białko? Moje wymarzone byłoby bez laktozy (albo izolat), w żadnym wypadku nie kazeina, dobrze rozpuszczalne w mleku (w wodzie nie przełknę) i najlepiej słodzone tylko stewią lub czymś naturalnym (istnieje coś takiego?). Oczywiście musi jakoś smakować, ale czy to czekolada czy banan nie jest dla mnie takie ważne. Nawet jeśli jesteście zadowoleni z białek, które nie spełniają tych kryteriów, dajcie znać jakie to białka! Chętnie zrobię rozeznanie. Tak dla informacji: moim kolejnym typem byłoby Optimum Nutrition (klik), bo widziałam bardzo dużo pozytywnych opinii na jego temat, ale ono niestety też nie jest izolatem.

Co do dwóch pozostałych delikwentów widocznych na moim obrazku - jeden to jakiś zabawny shaker Blender Bottle (klik), który znalazłam przy okazji, ale który po kilku użyciach bardzo mi odpowiada. Nie ma kratki, tylko kulkę - sprężynę w środku, która miesza białko. Fajnie działa i nie przecieka, poza tym jest ładny. Póki co jedynym minusem jest to, że ciężko się otwiera. Pojemniczki też znalazłam przypadkiem - Blender Bottle GoStak starter (klik). Noszę w nich białko i inne jedzenie na mecze (piję odżywkę czasami po meczach, gdy gramy na wyjazdach dłużej niż godzinę drogi do domu - najczęściej jestem głodna od razu po grze).

Piszcie w komentarzach o Waszych białkach i hejtujcie mnie jak to zdrowo żyję, a jem aspartamy i inne ;) Czekam na Wasze typy!

33 komentarze :

  1. Trec whey 100 to zdecydowanie moja ulubiona odżywka ze względu na smak (nie jest aż tak słodka jak większość), idealną rozpuszczalność i lekkostrawność (mój żołądek dobrze na nią reaguje, a np. na olimp już nie)
    Na tych bardziej naturalnych się nie znam, ale tą zdecydowanie mogę Ci polecić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem na takim etapie jak ty dwa lata temu i nie wiem czy kiedyś moje podejście się w tej kwestii zmieni :) tzn. dla sportowców, amatarów na zaawansowanym poziomie-pewnie odpowiednia suplementacja tego typu produktami jest potrzebna. Gdy słyszę, że ktoś ćwiczy z Chodakowską, zrobi kilkanaście km na tydzień czy jakiś trening siłowy raz na jakiś czas i kupuje odżywkę białkową dla smaku, żeby dodać proszek, który nada smak wanilii to mnie krew zalewa, bo przecież nie można kupić laski wanilii albo jako forma słodzenia (co innego w twoim przypadku i osób mających takich problem). Poźniej dostaję pytania od nastolatek jaką odżywkę kupić i jaki smak bo widziały na x blogu czekoladę, wanilię, truskawkę i nie wiedzą na co się zdecydować....

    OdpowiedzUsuń
  3. Białko jest bardzo pomocne w dni, kiedy nie miałam czasu na rozsądne posiłki. Sama je stosuję , odkąd "zajechałam" się zła dietą ubogą w białko

    OdpowiedzUsuń
  4. ElizabethLawess93 .16 listopada 2014 20:02

    Podzielam w całości tę opinię. Gdybym napisała swoją, pewnie bym zdublowała zdanie - moja opinia też się nie zmieni w kwestii odżywek.
    Uważam, że to wyjście tylko dla intensywnie trenujących sportowców i osób o treningach kulturystycznych. Dodatkowo podkreśliłabym, że tutaj składa się na to wiele czynników, jak również styl życia, intensywność i ilość treningów w tygodniu, systematyczność, sklad ciała, olbrzymia wiedza. Kluczowe w ciąż dla mnie jest zdanie, że biało, które się przyjmuje w takiej postaci nie zastąpi "kawału mięcha", a przy tym zawsze mamy do czynienia z chemią. Przeraża mnie acesulfam-K, rakotwórczy aspartam i inne składniki, które wpływają negatywnie na organizm.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie podzielam waszej opinii. Jeśli uważacie, że białka dla sportowców to chemia to radzę zapoznać się ze składem pokarmów dla niemowląt (m.in koncentrat białka serwatkowego + milion innych składników) ;) Podczas gdy białko, które spożywam zawiera tylko cztery (wpc, aromat, sól, sukraloza).

    Nie jestem zawodowym sportowcem, a korzystam z białka, bo nie zawsze mam ochotę lub czas by przygotować posiłek potreningowy. Białko dosypuje też do porannej owsianki dla smaku i wartości odżywczych. Owsianka z białkiem syci na dłużej, więc nie osiągnęłabym tego efektu laską wanilii ;)

    Z odżywek mogę polecić markę KFD i ich Premium WPC. Mają też izolat, ale nie próbowałam. Jeśli nie jesz sukralozy to zawsze można wybrać smak naturalny. Wcześniej testowałam inne białka (m.in Olimp, FA Whey Protein, Syntha-6), ale wszystkie były dla mnie za słodkie albo sztuczne w smaku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nebeskaa Natalia16 listopada 2014 21:01

    mam w domu białko KFD i jest bardzo fajne, ale używam go sporadycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma żadnych wiarygodnych badań potwierdzających rakotwórczość aspartamu. Rakotwórcze jest słońce, tlen, grapefruity, czerwone mięso a w ogóle to umrzemy wszyscy. Nie ma co siać paniki. A jeśli panienki chcą sobie pić białeczko czy z lenistwa czy z entuzjazmu, że zaczęły ćwiczyć to chyba nie jest powód do wytykania im, że nie startują w zawodach bodybuilderów. Wszystko jest dla ludzi ^^ a jak ktoś wypiję porcje odżywki zamiast snickersa- tym lepiej dla niego ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt, odżywka syci na dłużej niż Snickers, ja tam wolę Milkę albo Rittera ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja używam tego białka, jest to isolat kfd http://sklep.kfd.pl/kfd-premium-wpi-90-izolat-500-p-4131.html . Ma bardzo krótki skład i super cenę :) , także szczerze polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przychodzi mi do głowy strona iherb.com .. pamiętam że swojego czasu sprawdzałam ich białka, które rzekomo były bez sztucznych słodzików :) Nie zagłębiałam się mocno w ten temat bo wraz z rokiem akademickim musiałam ostro zweryfikować liczbę treningów :D

    OdpowiedzUsuń
  11. jest białko ryżowe!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja, gdy nie chce mi sie gotowa uzywam bialka z groszku z iherb i dodaje namoczone wiorki kokosowe + olej kokosowy + banan miksuje:) /karolina

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam Olimpowe ale chyba nie spełni Twoich kryteriów :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesli chodzi o odzywki to ja po dluzszym biego (od 20km w gòre) pije odzywke Torq Recovery http://www.torqfitness.co.uk/nutrition/torq-recovery , zamawiam na stronie http://www.wiggle.co.uk . Dziala i nie drazni mi zoladka

    OdpowiedzUsuń
  15. mam je w domu... tez testowałam ze zdrowymi i roślinnymi, ale to ryżewo jest jak pokruszona kreda... aktualnei przemycam je w różnych batonikach itp, ale od razu zmieniają strukture na taką niefajną :/ a szkoda bo jest supełnie bez smaku i mi pasowało...

    OdpowiedzUsuń
  16. No właśnie tego się obawiałam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Spróbuj tutaj. Z tego co się orientuję to są tam białka bez dodatkowych słodzików, ale też np. można znaleźć białko ryżowe. Może znajdziesz je gdzieś u siebie. - Kamila http://www.iherb.com/search?kw=protein&x=0&y=0#p=1

    OdpowiedzUsuń
  18. a białko konopne? z grochu? lub mieszanka kilku białek? Zapewnia mix aminokwasów co zwiększa jakość białka.. a kwestię smaku może kontorolować samemu w zależności od dodatków

    OdpowiedzUsuń
  19. Napisałam w poście, że konopne jest dla mnie obrzydliwe i bez gotowania się nie obejdzie. Groszek... hmm mam również obawy.

    OdpowiedzUsuń
  20. dla mnie snickersy są jak narkotyk ;) ;/ jak zacznę nie mogę przestać ;/ najbardziej lubię te z automatów bo są zimne i zwarte ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja kilka dni temu kupiłam swoją pierwszą odżywkę Matrix o smaku ciasteczek z kremem (niby oreo) na pewno nie ma laktozy, ale nie pamiętam czym jest słodzone. Wymieszana z wodą smakuje praktycznie tak samo :D Wiem, że są odżywki słodzone cukrem ale już sama nie wiem co gorsze. Nie zwracałam na nie zbytnio uwagi bo dla mnie liczą się kalorie więc wole mniej kaloryczne odżywki słodzone czymś innym,

    OdpowiedzUsuń
  22. Limmi-tak jak napisałam odżywka białkowa moim zdaniem nie jest tylko dla zawodowców ;) i jej rozsądne stosowanie podobnie jak wszytskich innych produktów problemu nie stanowi. Gorzej, kiedy wmawia się, że odżywka zastąpi cukier, zastąpi wszelkiego rodzaju przyprawy, owoce a przede wszystkim zastąpi 5 posiłków w ciągu dnia. Niestety na blogach znaleźć można przykład głupoty, który niesie się w świat a później osoby, które widzą x wyświetleń i zero komentarzy zaprzeczających ludzkiej głupocie myślą, że posiłek składający się z odżywki kilka razy w ciągu dnia jest najlepszym, pełnowartościowym posiłkiem.

    krybus-nie chodzi o wytykanie, że nie startują w zawodach bodybuilderów
    a o aspekt zdrowotny.

    Agnieszka-coraz częściej problemem Kowalskiego jest przebiałczenie, więc dla osoby, która nie ma podstawowej wiedzy z zakresu żywienia dodanie kolejnej porcji białka w postaci odżywki może przynieść więcej starty dla organizmu niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  23. Może rzeczywiście warto wypróbować. Dzięki za poradę! Zapraszam na http://www.dab.org.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Też myślę nad kupnem, ale nie wiem jakie wybrać.

    pajapaulina.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  25. Wzdęcia możesz mieć jeśli nie tolerujesz laktozy, sprawdź skład białka, korzystaj z mleka tylko o obniżonej zawartości laktozy albo sojowego/ryżowego.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja aktualnie zaopatruję się w odżywki i suplementy KFD- tylko ich firmy. Za równo izolat jak i kazeine oraz np bcaa mają w dobrych cenach i smakach. Jeżeli chodzi o białka to polecam smaki nie owocowe.Np kokosowe czy waniliowe smakują jak lody i zastępują ochotę na słodkie przekąski. Nie mam problemów z nimi typu gazy, wzdęcia. Mogę gorąco polecić nawet cenowo:)

    OdpowiedzUsuń
  27. kurcze zdradz mi prosze koniecznie gdzie kupilas te fenomenalne pojemiczki na odzywki i ten mini szejker! byly w zestawie? pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  28. Kupiłam na Amazonie, były osobno. Pojemniczki z GoStak i shaker Blender Bottle. Polecam obydwie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja niedawno odkryłam takie, które nawet w wodzie smakuje dobrze (a też zarzekałam się, że w wodzie nie przełknę!). Tutaj moje typy: http://www.blogomodzie.com/odzywki-bialkowe-odchudzanie-2/

    OdpowiedzUsuń
  30. Kasia Lewandowska-Gradowska1 kwietnia 2015 17:12

    Witaj, my z mężem pijemy białko Myprotein (Izolat białka), jako śniadanko. Dziewczyna-"trenerka"-"dietetyczka"-"czarownica", która nam to poleciła i której metody odchudzania stosowaliśmy a teraz żyjemy i jemy według jej zdrowych zasad, to Izabella Van der Woodsen. Na facebook Izabella Van der Woodsen Personal Trainer. Jej mieszanka "śniadanko Mistrzów" nie jest powszechnie dostępna ale jest super. Przy chudnięciu, mąż 24 kg mniej, ja 12 kg, nie spalaliśmy mięśni, jak to zwykle przy dietach bywa, nasze mięśnie pozostały nie naruszone a sylwetki sprężyste.POLECAM

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam, dlugo szukalem dobrego bialka, laktoza to pol biedy ale kazeina z mleka...
    1. zawsze bd bialko z konopii. wiadomo
    2. Extensor - izolat bialka, nie tani, bez laktozy slodzikow, czyste bialko. nie wiadomo jaka chemia tam siedzi, ale zaloze sie ze jest 100% zdrowsze od wszystkich pozostalych, nie mialem po nim wzdec, a mam problemy z jelitem. Smak neutralny, mozna doslodzic samemu. Nie ma zdrowych slodzikow nawet ksylitol jest przetworzony. Tylko miód.

    jesli ktos ma dla mnie jakies równie dobre bialko, piszcie :) alann@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. aspartam moze i nie jest rakotworczy ale jego kwasowosc wynosi 0.
    W alkalicznym srodowisku rak nie wyrosnie. tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Polecam Ci izolat białka active hero lub izolat KFD (tańszy, ale równie smaczny).

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!