04.11.2014

Czasami jednak nie wychodzi

Nie dalej jak w moim ostatnim poście pisałam o tym, że należy przełamywać swoje bariery, sięgać po więcej i nie dawać się własnej psychice. Zdania nie zmieniłam. Jednak czasami... po prostu się nie da.


Niestety z powodu pracy coraz częściej zdarza się, że ląduję na siłowni raz w tygodniu a dwa razy na tydzień to dla mnie luksus. Mimo dodatkowych treningów w hotelowych pokojach i siatkówki, moje ciało odmawia progresu. Byłam w niedzielę na siłowni i chciałam (jak zwykle) pobić moje kolejne rekordy, ale... po prostu się nie udało. W piątej serii przysiadów nie podniosłam się w czwartym powtórzeniu i musiałam siąść na ziemi a sztangę zostawić na barierkach w klatce. Podobnie przy wyciskaniu na klatkę, nie dałam zrobić ani powtórzenia więcej niż tydzień temu.

Co w związku z tym? W sumie nic. Rozpaczać nie zamierzam, ale walczyć dalej jak najbardziej. Uważam, że każdy trening siłowy jest obecnie dla mnie na wagę złota i robię wszystko żeby na tą siłownię się dostać. Tym bardziej, że w ostatnim czasie porobiłam sobie trochę więcej zdjęć (np. te powyższe) i jestem w szoku, że moje ciało po roku regularnych treningów tak ładnie się odwdzięcza za siłownię. Mimo tego ile jem (i ile w tym czekolady ;)), mimo tego, że nie liczę makro i nie trzymam się kulturystycznej diety.

Już wspomniałam na społecznościówkach, że układam w głowie jakąś dłuższą wypowiedź odnośnie tego, co spowodowało zmiany w moim ciele. Może część z Was będzie zawiedziona, może nie, ale ja nie zamierzam nikogo oszukiwać i napiszę jak było i jak jest. Nadal wygląd nie jest dla mnie priorytetem, ale lepszy wygląd poprawia samopoczucie i zdrowie psychiczne, tak po prostu. Lepiej mi się na siebie patrzy w lustrze i jest to miłe, gdy ludzie pytają czy dużo trenuję, bo na to wyglądam. Nie schudłam w sumie dużo, jakieś 2cm w udzie maksymalnie, ale dzięki dużej ilości mięśni tak to się rzuca w oczy. Nie martwcie się - uda mam nadal grube i nie wiem czy kiedyś będą chude. ;)

I jeszcze taka jedna, mała uwaga - dostaję coraz więcej pytań o moją wagę gdy wrzucam obecne zdjęcia. Ważę 76kg przy wzroście 173cm. Na czczo. Także tego dziewczyny, nie wiem czy chciałyście to wiedzieć. Mięśnie ważą. A jak dla kogoś jesteście za ciężkie, to może powinnyście go wziąć na siłownię. ;)

18 komentarzy :

  1. Wyglądasz świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nebeskaa Natalia4 listopada 2014 17:06

    wyglądasz naprawdę super :) cudowne nogi i brzuch!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie te mięśnie?
    Brzuch wygląda tak, jakbyś w ogóle nie ćwiczyła.

    Musisz jeść duuuużo czekolady, skoro efekt jest tak nikły.
    Może przerzuć się na bieganie na dłuższych dystansach - to rzeźbi porządnie nogi oraz brzuch i mega ujędrnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idź sobie stąd "Anonymousie". Idź i siej swój zamęt i zgorzknienie na innym blogu. Nie przeczytałeś ani jednej notki Gosi i nie obejrzałeś ani jednego filmiku, spieprzaj.

      Usuń
    2. o, polskie buractwo się odezwało.

      Jakieś argumenty?

      Usuń
  4. Gosia, takie grube uda jak Twoje to marzenie <3 a mnie ostatnio zszokowała moja masa, ale w sumie nie bardzo przejęła. Pierwszy raz widząc za dużo nie poczułam się zawiedziona, lecz lekko zmobilizowana do pracy. Przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w udzie więcej niż wiele dziewczyn w talii :)

    Czytałam posta, ale nie dałam rady skomciać :) Ciekawa jestem jak to tam u Ciebie będzie się rozwijać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj ile bym dała za taką figurę, takie "grube" uda też chcę :D. Ja ćwiczę od stycznia i co? 6 kg mniej. Siłownia niby robi swoje, obwody trochę spadły. Ale waga 74 przy 162. Trochę dużo. No i sadło na brzuchu jeszcze wisi ogromnie. Sama nie wiem staram się trzymać dietę, ćwiczyć a efekty marne. No coż.. Z hormonami nie wygrasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze się da! Jeśli nie da się ciałem, trzeba ćwiczyć głową :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lepiej mieć proporcjonalne ciało, niż wąską talię, duzą pupę i cellulit :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. cześć, mam na imię Magda, na siłowni byłam ostatnio tydzień temu, jak miałam wolne w trakcie bloku z diagnostyki
    pojutrze kończę to ścierwo i zrobię wszystko, żeby nie patrzeć na książki przez weekend :D



    to co, życzę nam obu więcej czasu na treningi ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mogłabym tyle ważyć jak miałabym tak wyglądać !
    Masz świetne ciało !

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka rzeczywistość bije z tego posta. Życie jest życiem i czasem naprawdę trudno robić coś 3 razy, ale udaje się raz i to też ma znaczenie. Zwłaszcza jak jest robione tydzień w tydzień. Znam z autopsji taką niemoc, że kiedy już zaczęłam ćwiczyć, coś się posypało, 2 miesiące przerwy i wszystko robi się od nowa. Gdy jednak jakaś regularność zostaje zachowana to progres i tak przychodzi. Może nie taki jak byśmy chcieli, ale jednak. Pozdrawiam, Kamila

    OdpowiedzUsuń
  13. Lets FIT Together10 listopada 2014 01:13

    Uwielbiam Cię za to, jaka jesteś i zawsze wpadam na tego bloga z prawdziwą przyjemnością :) Wierz lub nie - sporo się od Ciebie uczę i dzięki Ci za to :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądasz super! nie poddawaj się ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiesz, według mnie wyglądasz naprawdę dobrze! Przede wszystkim zdrowo :) To naprawdę najważniejsze. A jeżeli czujesz się dobrze w swoim ciele, to według mnie naprawdę jest świetnie. Bo to jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też dużo ważę ;) I nikt by nie powiedział, że aż tyle. Ale mięsnie są ciężkie, co zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!