02.07.2014

Trening siłowy idealny dla gruszek


Jestem Wam winna recenzję treningu, który robiłam przez ostatni czas. Jest to trening numer #5 stąd. Od razu mogę powiedzieć, że razem z numerem #3 zalicza się do moich ulubionych treningów i na pewno go kiedyś jeszcze powtórzę.

Dlaczego uważam, że jest dobry dla gruszek? Nie dlatego, że gdzieś to wyczytałam... Po prostu ma tylko jedno ćwiczenie na nogi i "prawidziwym" gruszkom powinno to moim zdaniem wystarczyć. W treningu A jest to przysiad a w B martwy ciąg. I tyle - przynajmniej ja nie potrzebowałam więcej ani na pupę ani na nogi. Po tym ćwiczeniu przystępujemy do 3 - 4 ćwiczeń kolejno na plecy, klatkę, barki i opcjonalnie brzuch oraz triceps.

Trening ten trwał u mnie około 45 minut bez rozgrzewki i rozciągania, czasami nieco dłużej. Podobało mi się to, że ilość powtórzeń w seriach i samych serii była taka sama, więc łatwo mi było śledzić progres w obciążeniu. Poza tym było dużo ćwiczeń na plecy i w końcu mam wrażenie, że chodzę prosta oraz, że moje plecy nie odstają od reszty. Bardzo mnie to cieszy.

Pierwsze ćwiczenie robi się aż w 5 seriach, więc mogę Wam zagwarantować, że to już bardzo męczy. Ja sobie obrałam skok co 5kg i zauważyłam lekki progres po kilku tygodniach, ale mam wrażenie, że mogłabym się pokusić o jeszcze większe ciężary. Poza tym reszta ćwiczeń jak dla mnie idealna - szybka, wielostawowa i podstawowa, czyli to, co powinniśmy robić na początku.

Czy trening ma wady? Ja zauważyłam trzy. Po pierwsze są tygodnie, kiedy mamy dwa dni treningowe z przysiadami. O ile w martwym ciągu nie zauważyłam zbytniej różnicy, to mam wrażenie, że przysiady dwa razy w tygodniu to już trochę dużo dla nóg i kolan. U mnie jeszcze dochodzi to, że gram w siatkówkę, a już sama ona mocno obciąża te stawy. Natomiast martwy ciąg w takiej ilości pomógł mi pozbyć się bólów w krzyżu i nieco mnie wyprostował. Drugą wadą jest brak planku albo pompek - mimo, że moja klatka jest coraz silnejsza, to mam wrażenie, że mogę teraz zrobić mniej pompek, bo nie robię ćwiczeń w tej pozycji. Dlatego podczas ostatnich tygodni ćwiczeń postanowiłam zamiast wyciskań robić właśnie pompki a na koniec co drugiego treningi plank. Trzecim minusem jest brak ćwiczeń na biceps, ale nie każdy ma problem chudych rąk jak ja a po drugie... sama chciałam krótki trening.

Podsumowując - bardzo polecam ten trening i jeśli zależy Wam na czymś szybkim i konkretnym, to sięgajcie właśnie po niego. Dajcie znać czy ta recenzja była przydatna i czy macie jakiś trening całego ciała, który byście chciały żebym przetestowała. :)

18 komentarzy :

  1. Prowadzisz jednego z moich ulubionych blogów. Treściwe i konkretne wpisy z mnóstwem informacji, różnorodność, vlogi, informacje na temat Niemczech, świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do tej pory nie umiem określić swojego typu figury:D Ale może masz jakiś link podobny do Twojego opisu co,ile i jak dla danej sylwetki najlepiej wykonywać?

    OdpowiedzUsuń
  3. FitSky FitEarth2 lipca 2014 20:03

    Czy masz w planach przetestowanie treningu dla innych rodzajów sylwetek??? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulina Hurija Ciesielska2 lipca 2014 21:16

    Wydaje się ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny trening, ja niestety przesadzalam z obciazeniem w zolnierskim i teraz mam problemy z barkiem ehhhh :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nebeskaa Natalia3 lipca 2014 09:07

    brzmi bardzo ciekawie, ale osobiście jedno ćwiczenie na nogi i tyłek to dla mnie za mało, bo uwielbiam ćwiczyć pośladki :D niemniej jednak kiedyś na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie, to są moje osobiste przemyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak jakiś znajdę, to może... Ten trening nie jest dla żadnej konkretnej, ale moim zdaniem gruszki się dobrze w nim odnajdą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja żołnierskiego w ogóle nie robię właśnie ze względu na bark.

    OdpowiedzUsuń
  10. a napisałabyś kiedyś post o reverse dieting?

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiona poleceniem "dla gruszek" odrazu weszłam rozeznać się o jaki trening chodzi :) Niestety (albo i stety ;)) ja potrzebuję więcej ćwiczeń na nogi i tyłek więc wychodzi, że to nie dla mnie...

    Ale "na ręce" na bank rozpiska mi się przyda ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam odwrotną sytuację niż ty a mianowicie tzw. "płaskodupie" (pardą za mój francuski), nic nie poradzę - na każdym treningu jadę z koksem wszystko na pośladki i nogi co się da :-) ale ostatnio wzmocniłam też trochę gałązki
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję, że nie zapomniałaś o obiecanym poście z ćwiczeniami na proste plecy.. Wiem, że taki post już był, ale ja bym potrzebowała treningu bez obciążenia albo z małym obciążeniem... mam wielki problem z garbieniem się i słabe plecy...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja osobiście również potrzebowałabym ćwiczeń na dolne partie ciała, właściwie brzuch i uda, ale artykuł bardzo interesujący i konkretny!
    Zapraszam do mnie http://blueeyestotheworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zapomniałam :) Kręcenie i obróbka takiego filmiku to ponad pół dnia a póki co nie dysponowałam taką ilością wolnego czasu. Niemniej jednak już mniej więcej wiem, co chcę zrobić, więc mam nadzieję do połowy sierpnia a w najgorszym wypadku do połowy września (zajebiste mam terminy, nie? :D) się pojawi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmmm musiałabym się bardziej rozeznać w temacie - niestety mam pewną obawę, że raczej nigdy tego nie użyję i będę wiecznym obiektem pytań "kiedy redukacja?" ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. W takim razie nie tracę nadziei skoro o tym pamiętasz... Zwłaszcza, że wszystko mam na piśmie! :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!