14.06.2014

Zbiorcze zakupy na dzień dziecka


Zapraszam Was na zapowiadane od dłuższego czasu zakupy na dzień dziecka :) Filmik wyszedł mi mega długi i musiałam mocno edytować, ale mam nadzieję, że da się oglądać. To mój pierwszy haul i przy kolejnym postaram się streszczać. Obiecuję!





Macie którąś z tych rzeczy? Jak wrażenia?

11 komentarzy :

  1. Albert Kośmider14 czerwca 2014 19:58

    No no, zakupy na bogato widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z tego co kojarzę, to z tymi płytkami zuzki powinna być rozpiska co , kiedy ćwiczyć bo to jest jakiś skomplikowany plan:D i potem chyba nawet 2 x dziennie trzeba ćwiczyć !!!!
    -
    ja jestem ciekawa jak pozbyłaś się tego azs :D
    -
    ja miałam wątpliwe szczęście użyć raz anabelle mineralas, i w moim przypadku zrobił jesień średniowiecza z twarzy - mam alergie na nikiel a tam chyba dużo jest tego świństwa, mimo, że producent mnie zapewniał, że są odpowiednie dla osób z alergią

    OdpowiedzUsuń
  3. bez bloga kasia14 czerwca 2014 22:11

    Dostałaś próbkę w Douglasie czy to taki mini produkt? Też się zastanawiałam nad kosmetykami mineralnymi, ale każda marka ma tyle kolorów plus odcieni plus rodzajów wykończeń (mat, niemat itd.) że nie ogarniam!
    Przyprawa do kurczaka miłym przerywnikiem między ciuchami a kosmetykami :)
    Gosiu, jestem jutro w Stu po południu, masz jakoś czas (podarki, podarki!) czy może następny tydzień?

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostałam próbkę, starczy ona na 5 użyć mniej więcej. :) O kolor i wykończenie martwi się pani z Douglasa, która mnie wypytała o skórę itd.


    Jutro nie mam czasu, odezwę się w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam i rozpiskę, ale w moim życiu wątpię, żeby mogła funkcjonować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe tez uzywam zlocistej ale do tunczyka :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nebeskaa Natalia15 czerwca 2014 09:57

    bardzo fajne zakupy :) uwielbiam tę przyprawę złocistą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej wiem, że post jest o kosmetykach, aleee... :P czytam Twojego bloga i jesteś moją inspiracją mam pytanie, na które nie do końca sama potrafię sobie odpowiedzieć, czy mogłabyś mi powiedzieć co Ty o tym myślisz? Otóż stosowałam różne diety, czasem i te niemądre, obecnie dobijam to 2000 (jestem na 1900, ale widzę, że zaczynam lekko tyć) więc chcę już przejść na redukcję, o ile obciąć kaloryczność, 300 kcal? Czy to tak działa, że przeplata się te okresy? powiedzmy 1700, potem znowu dobijanie 2000 i znowu do 1700? itd czy to ma sens?:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym najpierw obcieła mało albo odczekała chwilę na zerowej :) A potem to 200kcal i patrzysz jak idzie. Lepiej obciąć mniej moim zdaniem a potem jeszcze docinać niż od razu na początku dużo zabrać i potem nie ma z czego.


    A okresy chodzi Ci redukcyjne? To zależnie, widziałam że na sfd standardowo redukcja trwa przez 3 miesiące a potem rege 2 tygodnie gdzieś. No i podczas rege różnie - albo nie liczą kalorii w ogóle i nie trenują w ogóle, albo nie trenują i liczą, ale raczej to pierwsze. Rege to rege :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej,,ja uzywam podkladu z Pharmacerius, z apteki w Polsce, swietnie sie rozprowadzaja i sa trwale...mozna dostac takze probki...moge naprawde polecic

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję za odpowiedź. Jak to jest, że przy reverse diet dodaje się po 100 kcal tygodniowo, żeby nie tyć, a powiedzmy tutaj miałabym odjąć 200 i będę chudnąć?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!