01.06.2014

Warzywne kanapki

Dzisiejszy post będzie dla fanów paleo, którzy albo przechodzą na tą dietę albo szukają jakiegoś zamiennika kanapek. Moja wersja kanapkowa niestety jest mało podobna do chleba i podobieństwo jest głównie w wyglądzie. Jednak jeśli ktoś namiętnie podjada chrupkie pieczywo, to może tutaj znaleźć więcej podobieństw.


Nie łudzę się, że jakiekolwiek warzywo odda teksturę i smak chleba. Powiem więcej - już prawie zapomniałam jak smakuje chleb i chyba nie chcę sobie przypominać, bo za bardzo go lubiłam. Czasami mam jednak ochotę na masło (szczególnie teraz gdy jem mało węglowodanów) i zastanawiałam się co mogłoby chociaż trochę przypominać strukturę kanapki.



Jako ofiarę wybrałam kalarepę i muszę przyznać, że spisała się całkiem nieźle. Ma fajne właściwości chrupiące, ciekawą strukturę i nie ma zbyt wyraźnego smaku, który mógłby zakłócić smak kanapki. Zauważyłam natomiast jednego minusa. Masło raczej nie chce na niej zostać tylko próbuje się ześlizgnąć, ale dla chcącego nic trudnego. Moje zmusiłam do pozostania na miejscu. :) Myślę, że te kanapki to raczej rzecz okazyjna, ciekawostka imprezowa niż poważny posiłek. Niemniej jednak warto czasem wprowadzić taką odmianę i przypomnieć sobie jak kiedyś żyło się z pieczywem.

Jedliście kiedyś warzywne kanapki? Jakie warzywa najczęściej używacie? Widziałam już paprykę i ogórka, może jeszcze coś innego?

25 komentarzy :

  1. tez od jakiegos czasu przestałam jeść chleb, ale czasem się zdarzy w nagłej sytuacji :D zastępuję go sałatkami bądź waflami ryżowymi <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo kalarepa. Uwielbiam ją chrupać i lubię jej smak,czasem na raz idzie kilka sztuk:D Spróbuj ją podpiec na patelni teflonowej lub grillować w piekarniku:)

    A co do kanapek warzywnych to może to się przyda: http://happyactivelifestyle.blogspot.com/2013/09/wege-tortilla.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat nudna jestem pod tym względem po próbowałam tylko z papryką, a generalnie pieczywo jem więc też nie miałam zbyt wielu powodów do eksperymentowania akurat na tym polu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wypróbuję taki patent na przekąskę :) a tak w ogóle to mój pierwszy komentarz tutaj, chociaż odwiedzam już od dawna. Bardzo podobają mi się Twoje wpisy, może w końcu przekonam się (chociaż trochę) do sportu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nebeskaa Natalia1 czerwca 2014 17:18

    świetny pomysł :) jako dziecko bardzo często jadłam kalarepę, wolałam pochrupać ją niż jakieś chrupki :D osobiście jadam normalnie chleb, kupuję 100% żytni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Agata Muszyńska1 czerwca 2014 18:56

    Pieczony seler. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Warzywnych kanapek nie jadłam, ale uwielbiam warzywne tortille, gdzie placek zastępuję sałatą. Pyyyycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się strasznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jadłam kiedyś, ale muszę mocno przyprawić, bo niezbyt lubię jego smak. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Agata Muszyńska1 czerwca 2014 19:32

    Już mi też powoli wychodzi bokiem, ale zawsze jakaś alternatywa. Dobrze ze smalcem mi smakuje. U Ciebie na blogu to spokojna jestem, że mogę na luzie o smalcu napisać, a tym bardziej, jak jesteś na diecie od MS. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Smalec mniami :) Tylko nie wiem zbytnio gdzie tu dostać żeby był dobry jakościowo i tani, a przy smalcu to szczególnie ważne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Agata Muszyńska1 czerwca 2014 19:39

    W Bydgoszczy to bym Ci doradziła, gdzie. W Twoich rejonach to nie wiem też. :( :D

    OdpowiedzUsuń
  13. a co to za apetyczna szynka i gdzie ją kupujesz?

    OdpowiedzUsuń
  14. Szynkę kupuję w Aldim - to jedyna dojrzewająca szynka w moim zasięgu cenowym, która ma w składzie tylko mięso i sól. Jak bywasz w Niemczech, to mogę podrzucić zdjęcie.



    Jak tam zdrowienie idzie? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kalarepa <3 idę się na wpieprzać, mamunia przywiozła ze wsi <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Pokazówa, mam Aldiego pod blokiem. Chyba że w polskim nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aldi jest w Polsce?! O kurka, nie miałam pojęcia :D #zagranico

    Szynka taka: https://www.aldi-sued.de/de/sortiment/alte-3-monate/aus-unserem-sortiment/detailseite-kw0214-sort/ps/p/cucina-prosciutto-italiano-piccolino-oder-prosciut/

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda, że dojrzewająca - tego akurat nie mogę a wygląda apetycznie, u mnie szło super - do czasu jak problem zaczął się cofać i ja uznałam , że przy okazji skoro idzie tak dobrze to można by było pozbyć się trochę tłuszczu z ciała i przekombinowałam z dietą i tak po 4 tygodniach czystej diety , zaczęły się zachcianki i na tydzień "zboczyłam" z obranej trasy,ale teraz już wiem , dokładnie co mi wolno a czego nie i z nową energią zaczynam drugie podejście- kolejna konsultacja dopiero za 6 tyg - nie wiem czy wiesz, że terminy są teraz bardzo odległe, więc radzę przewidzieć to w planach
    -
    tak na marginesie jak u Ciebie teraz tak średnio mniej więcej wygląda rozkład b/w/t/?

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem czy są odległe, ale ja mam z MS inną sprawę jeszcze niezałatwioną i póki co konsultacji nie potrzebuję (nie jestem nawet w połowie diety i czekam na wyniki kolejnych badań i wizytę u następnego lekarza). Zachcianki też miewam, bo mam bardzo mało dozwolonych produktów, a nawet po wiórkach kokosowych miałam pogorszenie, więc czasami mi odbija. Znaczy względne pogoszenie. To samo po magnezie. Miałam łykać magnez, kupiłam z apteki bez dodatków (tja, coś tam i tak jest), ale nie mogę tego brać. Jak doczekam się tych wyników i wizyt to znów odezwę się do MS i zobaczymy co dalej.



    Nie wiem zbytnio jak wygląda. Według MS miało być gdzieś 65 - 75/do 50 (chyba)/reszta, bo bez liczenia, ale w życiu wychodzi coś na kształt 100 - 110/30 - 70/ponad 130 bez liczenia warzyw. Dziennie przekraczam 2100kcal (też bez warzyw), czasami dobiję do 2500, ale rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  20. zostawiłam CI na FB wiadomość

    OdpowiedzUsuń
  21. aż wstyd... ale nie pamiętam kiedy jadłam kanapkę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Odmieniłaś właśnie moje życie! Że ja też nie wpadłam na taki prosty pomysł!
    Muszę jutro zjeść "kanapkę", bo mi ostatnio brakuje takiej typowej. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. wafle ryzowe sa nielepsze od pieczywa tradycyjnego :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Albert Kośmider2 czerwca 2014 15:49

    Ostatnio, któraś z kolei osoba wspomina mi o kalarepie :D Chyba to jakaś moda :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!