24.06.2014

Gosia prywatnie (i nie tylko)


Dzisiaj mam dla Was coś specjalnego, przygotowanego spontanicznie. Namówiłam moją przyjaciółkę Agatę do występu w moim filmiku. Co prawda więcej się śmiejemy niż gadamy, ale mam nadzieję, że się Wam spodoba. :)



Dajcie znać czy podobają Wam się takie bardziej prywatne filmiki i czy chcecie więcej filmów z Agatą ;)

7 komentarzy :

  1. Gosiu, Twojego bloga śledzę od dłuższego czasu, jednak coraz więcej postów filmowych sprawia, iż twój blog staje się coraz mniej atrakcyjny, zdecydowanie wygodniej i sprawniej czyta się posty pisane tekstem ze zdjęciami niż ogląda film, tym bardziej że nie zawsze jest możliwość jego obejrzenia. Mam nadzieję, że ten trend nie utrzyma się długo i wrócisz do tradycyjnych sposobów publikowania treści. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nebeskaa Natalia25 czerwca 2014 09:08

    podobają mi się takie troszkę prywatne filmy czy posty, dzięki temu mogę bardziej Cie poznać :) a mnie tam podoba się to, że dodajesz tutaj filmiki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiadamiać jak najbardziej, nie chodzi o to żeby całkiem zaprzestać, jednak od dłuższego czasu pojawił się tylko 1 "zwykły" post w lawinie filmów i może dlatego czujemy się troszkę poszkodowani ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak jeden zwykły jak na samej głównej naliczyłam 3? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja uwazam ze to fantastycznie zaczelas nagrywac filmiki, za kazdym razem wychodzi Ci to lepiej.Oby tak dalej;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zawsze komentuję, bo czasem mam czas tylko przeczytac post lub jak tu obejrzec filmi. Mi takze bardzo sie podoba takie urozmaicenie ;) A w ogóle uśmiech to ty masz jak milion $$$ Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że odezwała się moja kolejna stała czytelniczka :) Ten trend utrzyma się jeszcze z miesiąc, ale będę potem tutaj rzadziej niż byłam wcześniej - chcę się rozdwoić na YouTube i bloga, więc nie dam rady tyle pisać co poprzednio. Zmieni się to, że nie będę tutaj powiadamiać o moich filmikach, bo widzę, że wiele osób sobie tego nie życzy. Posty pisane będą nadal. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!