09.05.2014

Wytrwałość - klucz do sukcesu


Zastanawialiście się kiedyś, jak to się dzieje, że jedni ludzie osiągają sukces a inni nie? Dlaczego część nigdy nie osiąga tego co zamierzyła, część narzeka całe życie a część ma wszystko? Ja zastanawiałam się nad tym nie raz. Nie tylko ja, bo ktoś na to wpadł i spróbował to zmierzyć.

Photo by Tom Ray / CC BY

Badano dzieci w szkołach, a dokładniej to, dlaczego jedne mają dobre a inne złe wyniki z matematyki. Przypuszczano, że głównym czynnikiem jest iloraz inteligencji, ale postanowiono zmierzyć wiele innych. Badania pokazały, że jedyną cechą łączącą dzieci z wysokimi wynikami z tego przedmiotu jest... wytrwałość.

Ciekawe, prawda? Wszystkie mniej i bardziej górnolotne poradniki mówią, żeby głęboko wierzyć i dążyć do swojego celu, a na pewno uda się go osiągnąć. Ja dodałabym do tego ciężką pracę i przeskakiwanie kłód rzucanych nam pod nogi przez życie oraz uczenie się na błędach. Jednak wszystko to co wyżej wymieniłam jest właśnie definicją wytrwałości i tylko ludzie, którzy postępują w ten sposób osiągają to, czego chcą.

Piszę Wam o tym, bo dostaję dużo wiadomości, że nie macie motywacji, że nie wierzycie w siebie, że to, że tamto. Często na przekór odpowiadam, że motywacji nie sprzedaję ani nie daję. Moim zdaniem motywacja to tylko jedna z wielu rzeczy, które pomagają nam w osiągnięciu celu. To, że przez godzinę posłuchamy kogoś o tym jak super łatwo się zmotywować i zwizualizować swój cel nie znaczy, że nagle staniemy się wytrwali. Przejrzenie nawet pierdyliarda powyginanych w różne strony fitspiracji wcale nie spowoduje, że zaczniemy ćwiczyć. Zastanówcie się, ile razy się poddaliście, porzuciliście swój cel albo daliście się zwieść komuś, kto powiedział, że się nie uda. Ja milion i o milion zbyt dużo.

Każdy z nas ma swoje życie i sam decyduje czy je poświęca na narzekanie na to, że nie dostał nic od losu, czy traci energię na pracę i bycie bliżeń swoich założeń. To nie jest tak, że każdy bogaty wygrał na loterii, każdy szczupły jest taki z natury a każdy naukowiec urodził się mądry. Jeśli chcemy zmienić coś w swoim życiu, to zrobimy to bez względu na to ile musimy poświęcić na to czasu i pracy. Taka jest moja filozofia życia i mówię też o niej w filmiku, który się niedługo pojawi. Całe szczęście ma ona poparcie w dowodach. Omówienie badań, o których wspominam możecie obejrzeć tutaj. Jak jest z Wami? Co zrobiliście dzisiaj, żeby być bliżej Waszego celu? :)

19 komentarzy :

  1. Dla mnie wytrwałość=praca w grupie :) Nawet jak mi się nie chce pójść na
    trening to zawsze przypomina mi się jak świetnie się czuję po wspólnej
    pracy ze wszystkimi i już na rozgrzewce w głowie mam tylko jedną myśl:
    Kocham to!
    No i nie spodziewałam się, że z facetami tak fajnie się ćwiczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorota Chmielewska9 maja 2014 18:38

    Amen!

    OdpowiedzUsuń
  3. Paulina Hurija Ciesielska9 maja 2014 20:32

    Dokładnie tak, w ogóle nie mam pojęcia co to znaczy nie mam motywacji, motywację, ma każdy, zawsze, np.: chce schudnąć tylko czasem pojawia się leń, czasem bardzo dużo i wstrętny leń, ale to nie oznacza, że motywacja znika.


    Mam nadzieje, że ktoś zrozumiał o co mi chodzi. :0

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta, zrobiłam dziś przybliżające mnie do celu FBW, lecz niestety dopadła mnie gwałtownie śliczna, gorzka czekolada i po ptokach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mogę się pochwalić swoją wytrwałością, wczoraj przez pięć godzin bez przerwy siedziałam nad sprawozdaniem na zajęcia ;) było ciężko, bo mam teraz bardzo luźny semestr i niewiele do roboty, więc wypadłam z rytmu, ale już samo ślęczenie przy Excelu sprawiało mi ogromną satysfakcję. Lubię intensywną stymulację mózgu.


    Z wytrwałością w treningach nie mam problemu - stały się dla mnie tak naturalne jak jedzenie. To nie jest coś czego się chce albo nie, to coś co się po prostu robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie! Mówiłam Ci że masz jakiś dar do przemawiania i docierania do ludzi?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nebeskaa Natalia10 maja 2014 06:35

    masz świętą rację! żeby coś osiągnąć, trzeba w ogóle coś zrobić i ciężko na to zapracować :) ja pracuję na drugi rok z rzędu w liceum najwyższą średnią w szkolę i stypendium od premiera :D już jedno dostałam i fajnie jest dostać taką gotówkę ;) nie robiłam jednak tego dla pieniędzy, po prostu zawsze lubiłam być najlepsza :D a dziś co zrobiłam, by przybliżyć się do swojego celu? jest sobota a ja wstałam przed 6, by iść na jazdy na 7:00 :D przybliżam się do zdania prawka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A najfajniejsze jest to, że ta prosta zasada dotyczy każdej dziedziny życia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O to to! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Stypendium premiera? :) Za moich czasów chyba nie było takich rarytasów albo ja o nich nie wiedziałam. :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. A chyba nie mówiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do treningów to dla mnie nie jest to tylko coś co się po prostu robi, ale także coś co się bardzo lubi :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Z facetami najlepiej! Zero gadania o głupotach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. tak jest!! motywacja to to co nas napedza a wytrwalosc pozwala nam utrzymac ten stan :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A to też, oczywiście! (tak samo jak jedzenie :D) treningi są bardzo przyjemną formą spędzania wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nebeskaa Natalia11 maja 2014 11:41

    może nie wiedziałaś :) albo i nie było, nie mam pojęcia od kiedy to weszło, fajna sprawa z takim stypendium, bo kwota jest dość wysoka, ale jest jedno małe utrudnienie :D dostaje je tylko jedna osoba, która ma najwyższą średnią w całej szkole ;) dziękuję! mam nadzieję, że uda mi się drugi rok z rzędu :) i ostatni z resztą, bo w 3 klasie liceum nie można już go uzyskać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam na nowo otwartego bloga! :)

    www.fitnessie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. czesto dopiero gdy automatycznie zaczniemy cos robic,nie rozkminiajac godzinami czy sie chce czy sie nie chce,czy mamy motywacje czy nie...wtedy ta motywacja i energia nadchodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz rację, ale jednak motywacja też jest potrzebna. Chociażby, żeby postanowić sobie jakiś cel, a potem to już nasza wytrwałość zadecyduje, czy nam się uda. No ej, jeśli się w coś głęboko wierzy to wszytko jest możliwe ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!