10.05.2014

TAG: 10 rzeczy, które czynią mnie szczęśliwą [filmik]


Pomyślałam, że na początku prowadzenia kanału dobrze byłoby się poznać, więc zaplanowałam kilka tagów. Później postaram się kręcić bardziej tematyczne filmiki, ale raz na jakiś czas myślę, że TAG jest dobrym rozwiązaniem.


Mam nadzieję, że filmik Wam się spodoba :)


Czekam na Wasze sugestie i tematy filmików. Ja gadać mogę dużo i niekoniecznie do rzeczy, więc chciałabym, żeby to było również dla Was użyteczne :)

15 komentarzy :

  1. Martusiowy Kuferek Blog10 maja 2014 19:35

    Bardzo mądrze powiedziane. W szczególności podobał mi się ostatni punkt, ale dodatkowo mocno utożsamiam się ze snem, jako czymś , co mnie uszczęśliwia :) Uwielbiam przyrodę, spokój, ciszę, kawę... takie drobne rzeczy :) I podziwiam Cię, że masz w sobie tę chęć odkrywania innych kultur i odwagę, aby tak swobodnie poruszać się po świecie. Pozdrawiam i życzę powodzenia, filmik super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przyrodę, ciszę i spokój też uwielbiam! Ale kawy już nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A dziękuję ;) Zbyt dużo nie będę miała dopasowanych, bo mi się i bluzki i pomadki kończą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. podpisuje sie pod wszystkim moze w troszke innej kolejnosci ;)) podziwiam Cie za ten spokój ) nie dałabym rady hehe

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło się Ciebie słucha, naprawdę :) Może zrób filmik o swoich początkach z treningami, czy coś takiego... Fajne byłyby też filmiki związane ze zdrowym odżywianiem, co ty jesz, czego unikasz, albo jak gotujesz jakąś potrawę :D Jeej, pojawiły się "bloopers". Jeśli chodzi o mnie, to od zawsze lubiłam chodzić po górach. I nie mogę już się doczekać lipcowego wypadu w Tatry, do Zakopanego. Byłam tam już... dużo razy. Takie moje i taty zamiłowanie do gór, a w szczególności do Tatr. A Ty, lubisz chodzić po górach? :) Pozdrawiam ciepło, imienniczka Gosia! Bo Gosie są super :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Nebeskaa Natalia11 maja 2014 11:46

    wspaniale się Ciebie ogląda :) mnie oczywiście również uszczęśliwia trening :D uszczęśliwia mnie również jedzenie, zdrowe oczywiście, zarówno jego przygotowywania jak i konsumowanie :D a najbardziej to chyba uszczęśliwia mnie moja mała 3-letnia siostra :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie się Ciebie ogląda:) A co do uszczęśliwiania to aktywność,zdrowie,brak problemów i organizacja to priorytety. Oczywiście jest takich rzeczy jeszcze trochę,ale ważne aby we wszystkich odszukać jakąś cząstkę szczęścia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zadowolenie,hm..zależy, którą nogą wstanę ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. Góry... ja nie rozumiem tego fenomenu, całe moje dzieciństwo to było łażenie po górach i od kiedy dorosłam nie pojechałam tam ani razu :) Kwestia gustu. Pozdrawiam również!

    OdpowiedzUsuń
  10. Filmiki są już nakręcone - dwie części o tym jak się wybrać na siłownię. Jedna o przygotowaniach (dzisiaj) a druga o sprzęcie w jaki trzeba się wyposażyć. Masz na myśli jakieś jeszcze inne filmiki? W sensie jak się przerzuciłam z siatkówki na siłownię czy coś jeszcze innego?


    Co do potraw to też będą, ale potrzebuję jeszcze czasu, nie nadążam za popytem hehe :D Poza tym póki co jestem podczas kuracji i moje jedzenie nie jest zbytnio ciekawe, a jak ugotuję coś innego to nie miałby kto tego zjeść :( Niemniej jednak zapewniam, że i takie filmiki się pojawią :)


    O górach komentarz niżej :) Pozdrawiam również!

    OdpowiedzUsuń
  11. Brak problemów? Hmmm zupełna odwrotność mojej filozofii życia :) Moim zdaniem każdy ma i będzie miał problemy, jak się nie ma poważnych to te małe urastają do rangi dużych. Ja wolę się nauczyć z nimi obchodzić niż być wolną od problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, to może powiedz coś więcej o swoim łażeniu po górach w dzieciństwie? I tak, miałam na myśli też to, jak przerzuciłaś się z siatkówki na siłownię. A czy ćwiczyłaś też z Ewką, co sądzisz o jej ćwiczeniach itd? :)

    Ja mam jakieś opory dalej przed tą siłownią. Wolę póki co ćwiczyć w domu + dodatkowo biegam, jeżdżę na rowerze. Nie wiem jak to jest u Ciebie, ale denerwuje mnie to, że gdy biegnę, a z naprzeciwka biegnie druga osoba... to zachowuje się tak, jakby mnie nie było, no zero reakcji, albo popatrzy jeszcze na ciebie z byka. Dzisiaj taka wysoka chudzina zrobiła minę dumnego pawia, bo ja dyszałam i biegłam jak ślimak - ani się nie uśmiechnie, ani nic nie powie. Wokół mnie jest mnóstwo biegaczy - egoistów. A dzisiaj słowa otuchy dużo by mi dały, bo to bieganie było... katastrofą. I nie wiem, czy jest to związane z dniem jakiegoś tam zmęczenia, czy ja po prostu przesadzam z tym wszystkim i mój organizm już nie wyrabia.

    Być może bieganie nie jest dla mnie, albo muszę uzbroić się w cierpliwość. I tak widzę duży postęp :) -10 kg, a to jeszcze nie koniec. Wstyd, żeby w wieku 16-17 lat tak się zapuścić, ale wróciłam na dobre tory. Lepiej późno, niż wcale. Na studniówkę (w IV klasie, czyli za 3 lata), ubiorę taką kieckę, jaką tylko będę chciała i aż im wszystkim kopary opadną! Hahaha, do tego czasu może bd mieć też swój płaski brzuch i zgrabniejsze, chudsze nogi, choć przy moim wzroście, zawsze bd mieć jakieś "ale" co do nich.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście że tak,problemy były,są i będą,jednak mi bardziej chodziło o to aby było ich mniej i właśnie nauczyć się z nimi obchodzić,bo wtedy nie są tak przytłaczające:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham polskie góry :-) wejscie na szczyt i delektowanie sie widokiem jest cudowne. Spacery po lesie, czasem z muzyka czasem z audiobookiem. Sen! Niedawno tez obralam sobie cel i masz racje, zyje sie latwiej gdy wiemy do czego zmierzamy. Pozdrawiam cie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. widać, że już lżej CI przed kamerą :) dobrze się prezentujesz :) i jakie dopasowanie pomadki do bluzki :P ho ho :D ale ładna ta pomadka :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!