31.05.2014

Majowe fitspiracje

Dzisiaj sobota, ostatni dzień maja, więc przyszedł czas na majowe inspiracje. Nie mam siły ani czasu wiele pisać, bo mam dzisiaj dosyć zwariowany dzień. Sama jednak bardzo lubię oglądać zdjęciowe posty na blogach, więc i sama postanowiłam raz na jakiś czas Was takimi raczyć. ;)

W jeden z pierwszych gorących dni postanowiłam się wybrać do pracy rowerem. Trochę śmiesznie wyglądałam w balerinach i koszuli między kolarzami, ale nie chce mi się przebierać, bo mam dosyć blisko.



Jeżdżąc po ścieżkach rowerowych koło mnie widoki są mniej więcej takie. Tutaj akurat podczas spaceru zamiast kardio. (zdjęcie bez obróbki, jak wszystkie zresztą)



Grill bardzo sprzyja paleo, więc tutaj grillowany banan. Omnomnomnom.



Dla ciekawskich część mojego obiadu (do tego dochodzi jeszcze sałatka na drugim talerzu albo inne warzywa). Raczej jem jedno udko, ale tym razem byłam bardzo głodna.



Moje odkrycie z Alnatury. Było przepyszne, ale niestety mój żołądek średnio trawi taką ilość kokosa. Za Waszą radą zrobiłam coś podobnego długo mieląc wiórki, ale nie było tak aromatyczne i rozdrobnione jak ten kupny krem. 



Bitwa - koncert grup rockowych z okolic Stuttgartu. Bardzo moje klimaty.




Mój bark, jakby nawet coś tam było widać. :)



W jednej ze wsi pod Stuttgartem załapałyśmy się na "festyn kurczaka". Kurczaki ponoć z wiejskiej hodowli. Małe i bardzo dobre. :)



Kończy mi się obecny podkład (Bourjois Healthy Mix serum) i zastanawiam się nad przejściem na coś bardziej naturalnego. Jednocześnie nie chcę łazić bez makijażu, bo po pierwsze źle się tak czuję w biurze (poza mogę chodzić), a po drugie moja cera walczy ze mną póki co (podejrzewam, że przez obecną dietę), dlatego chciałam spróbować minerałów. Poszłam do Douglasa po próbkę kosmetyków Bare Minerals i dostałam taki fajny mini zestawik.


Używałyście kosmetyków mineralnych? Jakie są według Was najlepsze?

19 komentarzy :

  1. Nebeskaa Natalia31 maja 2014 16:25

    grillowanego banana to nie jadłam :D ten krem kokosowy wygląda bardzo ciekawie! chciałabym go wypróbować :) używałaś go do czegoś czy jadłaś tak o? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam łyżeczką :D Ale te zmielone wiórki zblenderowałam razem z bananem i wodą - wyszedł gęsty koktajl, którym się bez problemu najadłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie wpisy pokazujące Twoje życie w Niemczech :). Nabrałam ochoty na rower, a dzisiaj cisnę pobiegać, a co!
    Co do kosmetyków mineralnych to trafiłaś idealnie, bo akurat napisałam u siebie na blogu o produktach Annabelle Minerals. Jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o makijaż, lubię naturalny efekt, ale powiem Ci Kochana, że odkąd zaczęłam stosować minerały, to skóra wypiękniała! :) Nigdy nie miałam lepszego podkładu. Jest leciutki i kryje wspaniale wszystkie niedoskonałości. Myślę, że w kontekście Twojego zdrowego stylu życia, będziesz bardzo zadowolona z minerałów. Pozdrawiam Cię serdecznie (i koniecznie daj znać jak sprawdza się próbka).

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo to biegnę poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas w Douglasie na pewno nie dają takich fajnych próbek :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie jestem ciekawa czy dają. Wydaje mi się, że każda firma wysyła próbki do Douglasa i zależnie od ich ilości oraz chęci pracowników, powinny być rozdawane zainteresowanym klientom. Jednak powiem szczerze, że nie lubiłam polskiego Douglasa, gdzie miałam wrażenie, że obsługa jest niemiła, bo byłam dla nich gówniarą albo czasami wręcz wolała zająć się sobą niż mną. W Niemczech jest to zależne od osoby, raz jestem zbywana a raz jest bardzo miło. Pani dzisiaj nie była jakaś super uprzejma, ale próbkę dała z uprzednim zapytaniem o preferencje skóry. Natomiast o użycie itd. musiałam się już dopytać sama :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tez uzywam annabell minerals, sa swietne ale jednek kolor mi nie odpowiada. o tych z bare minerals czytalam ze maja w skladzie tlenek bizmutu czy jakos tak i chyba on jest jakis szkodliwy. teraz bede testowac amilie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też używam annabelle - ich matujący podkład mineralny jest mega! Można zamówić małe próbki (1g za 7zł) i przetestować kolor. Fajny ten mini zestawik, ja mam raczej dobre wrażenia związanie z Douglasem, zawsze dostaję od nich mnóstwo próbek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny mix ;) ciekawi mnie co tam jest w tym bananie? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wiem, że płytko i w ogóle ale jesteś mega śliczna i uwielbiam taką sylwetkę. I nigdy nie jadlam grillowanego banana a to mój ulubiony owoc!

    OdpowiedzUsuń
  11. ach te banany
    grillowanych jeszcze nie jadłam
    i na widok kurczaka dostałam ślinotoku

    OdpowiedzUsuń
  12. Gorzka czekoooolaaaaada <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Płytko? :) Dziękuję, bardzo mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zaciekawił mnie grillowany banan :D wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Instagram : weronikagoorna ZAPRASZAM :))!!

    OdpowiedzUsuń
  16. grillowany banan? Pierwsze słyszę ale zaciekawił mnie na tyle, że chyba dziś zamiast gotowania obiadu grill :D

    http://extrafitt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Widać ten bark, widać :) nigdy nie jadłam grillowanego banana, muszę spróbować, bo zaciekawiło mnie jak może smakować. Na widok tych wszystkich kurczaków ślinka mi pociekła...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja z minerałów miałam LiliLolo i byłam bardzo zadowolona. Kupiłam taki mały zestaw gdzie były 4 mini próbki: 3 kolory podkładu i jeden puder mineralny. Łatwo mi było dobrać kolor z tego co dostałam i dodali jeszcze pędzel mini kabuki. Są bardzo wydajne tylko trzeba się przestawić na sypkie produkty co mnie odrobinkę zniechęca. Teraz właśnie kończy mi się mój revlon i zastanawiam się nad bourjois i lililolo i nie wiem co wybrać xp Duże opakowanie podkładu mineralnego kosztuje ok 70 zł. Dziewczyny bardzo chwalą też anabelle minerals mają fajną paletę ale ich nie używałam więc nie mogę nic powiedzieć. Z bourjois używam kolor 51, z revlona 150 a z LiliLolo china doll

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!