04.04.2014

Zakup domowego sprzętu #2 - ciężar

Jeśli już wybrałyście sprzęt (post o wyborze tutaj), to teraz czeka nas kolejny krok - wybór ciężaru. W tym poście opiszę tylko hantle regulowane, ale postaram się spojrzeć na nie z różnych perspektyw.

Photo by Eric McGregor / CC BY

Jeśli planujecie zacząć siłowy, to nie brałabym się za nic poniżej 20kg o ile nie ma to być rozwiązanie przejściowe. Mimo, że teraz przysiad z ciężarem nawet własnego ciała może stanowić dla kogoś wyzwanie, to założę się za jakiś czas 20kg to będzie pestka. Nie każda kobieta zacznie nagle ćwiczyć z 50 czy 60 kilogramami na barkach, ale 20kg to ciężar typowej sztangi i przy regularnych treningach również ciężar, który większość kobiet bez problemów jest w stanie osiągnąć obojętnie czy są to przysiady czy martwy ciąg. Ciężar 20kg wystarczy również bez problemu przy wszelkich bardziej dynamicznych programach i tylko osoby zaawansowane mogą ewentualnie rozważyć zakup cięższego sprzętu.

Jeśli chodzi o górną granicę to moim zdaniem też coś takiego istnieje. Dla mnie jest to 20kg przy hantli (czyli łącznie 40kg). Ani w wyciskaniu w skosie ani w żadnym innym ćwiczeniu robiąc jednorącz hantlą nie doszłam jeszcze do takiego ciężaru i póki co granica 15kg wydaje się nie do przejścia. Nawet jeśli są to ćwiczenia na nogi, to uważałabym z braniem bardzo ciężkich hantli. Mimo, że robię przysiad czy wykroki z dużym ciężarem, to ciężar ten spoczywa na barkach. Nie jestem w stanie natomiast utrzymać hantli cięższej niż 15-20kg w jednej ręce robiąc 3 serie ćwiczeń na nogi. Może mogą pomóc tutaj paski, może będziecie w stanie utrzymać trochę więcej, ale długodystansowo to dla mnie bardziej męczenie się niż dobry trening. Martwy ciąg ciężkimi hantlami też jest dosyć abstrakcyjny i wolałabym już go wykonywać kettlem lub jedną hantlą, która stoi na talerzach.

Jeśli planujecie poważną siłówkę powyżej 40kg to bez wątpienia przydałoby się zainwestować w sztangę, ale do niej również talerze i stojaki (niekoniecznie kupować, może ktoś zespawać za dobry obiad ;)). Niby crossfiterzy zarzucają sztangi na barki, ale to już jest wyższa szkoła jazdy i lepiej w spokoju kłaść ciężar na barki bez ryzyka o kontuzję albo wybrać się do klubu i pod okiem trenera nauczyć się zarzutu.

Hmm, to chyba tyle w temacie ciężaru, jakie powinno mieć obciążenie. Macie jeszcze jakieś pytania?

7 komentarzy :

  1. Nebeskaa Natalia4 kwietnia 2014 19:37

    ja przymierzam się do kupienia hantli :) mam na oku 2x15kg kompozytowe :) żeliwne są dość drogie, więc może kiedyś sobie je kupię, ale jeszcze nie teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie najbardziej ekonomicznie wyszła sztanga. Jest po prostu wygodniejsza niż hantle, co prawda separowanych ćwiczeń na jedną stronę nią nie zrobisz, ale jeśli przymkniemy na to oko... Do przysiadów, martwego, na biceps i triceps, na klatę, co ja będę gadać, wszystko się da ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie wczoraj zamówiłam sobie na ebayu 30 kg sztangę i nie mogę się doczekać treningu z nią. Chodzę na siłownię,ale kiedy nie przyjdę wszystkie sztangi są zajęte,a jak są wolne to nie ma miejsca do ćwiczeń z nimi. Poza tym w domu, na spokojnie mogę wypracować poprawną technikę przed lustrem. Mam ciarki aż jak pomyślę o unoszeniu bioder ze sztangą! Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie tutaj u Ciebie :)
    Zapraszam:
    http://pokrowce-na-krzesla.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Smuci mnie, że nikt nie inwestuje w drążek do podciągania, bo jest tyle możliwości treningów, jakie można na nim zrobić... ciężar przydaje się tak naprawdę tylko do dolnych partii, aby je bardziej stymulować (uda, pupa, dolny odcinek pleców). Ja ostatnio odchodzę od klasycznego treningu na siłowni i przerzucam się na kalistenikę. Mniej czasu zmarnowanego i lepsze wykorzystanie potencjału niskim kosztem. Siłownia zostaje mi już tylko i wyłącznie na przysiady, martwy ciąg i ewentualnie kilka innych ćwiczeń na mięśnie nóg. Polecam serdecznie, bo kobiecie o wiele trudniej się podciągnąć, niż zrobić przysiad. Trzeba wyrównać dysproporcje mięśniowe, bo balans musi być. Moim zdaniem taka powinna być istota treningu...

    OdpowiedzUsuń
  6. bodybuildingisalifestyle31 lipca 2014 17:20

    ja niestety mam słabe dłonie, więc u mnie paski to must have ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zakupiłam 2*20kg hantle bo było tylko ciut droższe od np. 2*15kg więc ekonomicznie i praktycznie:) Do tego niedawno zakupiłam gryf ale jeszcze nie opanowałam dokładnie zarzutu.



    ''Nie jestem w stanie natomiast utrzymać hantli cięższej niż 15-20kg w jednej ręce'' właśnie dzisiaj też to zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!