02.03.2014

Znudził mi się trening

Tak, dokładnie tak jak w tytule. Od jakichś 6 (a może więcej?) tygodni robię trening, który opisywałam Wam tutaj. Przyrosty ciężaru są, treningi wykonuję sumiennie, ale... już przestałam się cieszyć gdy na niego idę. Powiem więcej, nawet podczas samego treningu zastanawiam się kiedy będzie koniec i dosłownie odliczam minuty. Tak chyba nie powinno być, hm?

Autor: Arya Ziai
Pewnie niejedna z Was zna to uczucie. Dla mnie jest ono dziwne, bo trening siłowy naprawdę lubię. Lubię walkę ze sobą i to, że nie jest on monotonny jak typowe kardio, tylko polega na chwilowej walce ze sobą. Dosłownie sekunda bólu i zaczynamy nową serię, nowę ćwiczenie. Za jakieś pół godziny jest po krzyku.

Dlaczego trening mi się znudził? Wydaje mi się, że po pierwsze ćwiczenia nie do końca mi odpowiadają. Na samą myśl o brzuszkach robi mi się niedobrze. Woodchopera w ogóle zamieniłam na russian twist a snatcha do tej pory nie wiem czy chociaż po części robię dobrze. Nie zauważyłam też żadnych znaczących zmian w moim ciele. Wiem, że jem za trzech i powinnam rozważyć redukcję, ale póki co mam lenia i samo myślenie o tym za bardzo mnie stresuje :D. Mimo to, moje ciało powinno chociaż ciut się zmieniać. Jak nie chudnąć, to chociaż mięsa powinnam nabierać a tu ani w tę ani we w tę. Plecy chyba trochę ładniejsze, ale trochę to słaby wynik.

Co zamierzam? Po pierwsze mam nadzieję na powrót do siatkówki. Co prawda nie będzie to nie wiadomo jakie klubowe granie, a bardziej relaks przy piłce, ale tęsknię za tym jak nie wiem (i za bolącym barkiem również ;)). Przy dwóch treningach siatkówki tygodniowo nie wiem, czy zdołam utrzymać trzy siłowe. Na pewno postaram się wykonywać dwa siłowe w tygodniu a trzeci potraktuję jako bonus. Zmieniam też plan. Jeszczę się waham, ale najbliżej moich upodobań jest chyba kolejny FBW z sfd. Dzisiaj zrobiłam ostatni trening z poprzedniego planu, a od wtorku jadę z nowym. Na rozdzielanie na poszczególne partie jeszcze nie jest gotowa. Ani psychicznie ani fizycznie.

Co chcę Wam powiedzieć? Że jak trening wieje nudą, zmian nie widać, do domu daleko, chłodno i głodno to trzeba wiedzieć, że coś się dzieje. Najlepiej zabrać się za inny trening, inną dyscyplinę, zastanowić się gdzie leży problem. Może nawet potrzebny być odpoczynek. Ale wiecie... Jeśli każda dyscyplina wieje nudą i do każdego treningu trzeba się zmuszać, to ja wyczuwam bardziej lenia i wymówki niż jakieś głębsze przesłania. ;)

18 komentarzy :

  1. Nebeskaa Natalia2 marca 2014 16:36

    czasem tak się zdarza, że trening się znudzi :) nie raz tak miałam, zmieniłam na coś innego, coś co bardziej mi odpowiadało i od razu z przyjemnością ćwiczyłam :) czasem w zasadzie wystarczyła mi niewielka zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W ten sposób znudziło mi się bieganie, które praktykuję już od dwóch lat. Zaczęłam niechętnie wychodzić na trening, a wręcz się do niego zmuszać - dlatego zmieniłam proporcje i trenuje więcej siłowo, a pobiegać idę od czasu do czasu. I jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak miałam z pływaniem :) w dodatku mój organizm zaczął fiksować, więc czasowo zrezygnowałam, przerzuciłam się na rower i "dywanówki". Teraz wróciłam do pływania i znów sprawia mi to radość :) Mix pływanie, trening siłowy i cardio - aż chce mi się żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z kolei nie nawidzę rutyny, więc jeśli mam coś powtarzać w kółko to samo po raz enty to mi się odechciewa. Miałam tak z Ewą Ch... wytrzymałam dwa tygodnie. Najlepiej zmienić. Ja tam muszę mieć różnorodnie, dlatego uwielbiam P90X :D Każdy dzień co innego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Norma u mnie szczególnie, w obrębie jednej dyscypliny praktycznie co miesiąc zmieniam plan treningowy. Pomimo, że nadal lubię to co robię to muszę wprowadzać zmiany, szybko się nudzę, tak już mam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Paulina Hurija Ciesielska2 marca 2014 20:18

    Zmian nie widać, bo pewnie za długo jedno ćwiczysz. ;) Mi też się czasem nudzi i to znak, że ciało i psychika ma dość danego zestawu. Zmieniam i wszystko wraca do normy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Edyta Kremer2 marca 2014 21:07

    Chyba każdy przechodzi etap, tzw. przesycenia i chce zmian. Na szczęście jest tyle dyscyplin sportu, że możemy wybierać i przebierać a jak dodatkowo ćwiczymy tylko rekreacyjnie a nie zawodowo, to co nam stoi na przeszkodzie, żeby modyfikować swoje aktywności? :-) W swoim życiu również miałam momenty przesycenia. Ćwiczę od ponad 15 lat. Najpierw była siłownia, ale w pewnym momencie ciężary mi po prostu zbrzydły. Wzięłam się więc za kardio - orbitrek, bieżnia, wiosła... A później znów wróciłam na siłkę. Po jakimś czasie miałam dość, to przerzuciłam się na fitness i zajęcia na rowerach. Potem znów siłka. Później zawróciło mi w głowie bieganie, ale siłowni nie porzuciłam, a mocno ograniczyłam. A teraz jest i bieganie i siłka, po równo :-) i dobrze mi z tym :-) Tyle że na siłce wyszukuję nowych aktywności - ketle, trx - jest ciekawie, nie jest nudno i po prostu chce się :-)
    Może więc powiedz nas chwilę pa siłce i wróć 4x tygodniowo na siatkówkę. Najważniejsze, żeby robić to co kochamy i co daje nam najwięcej radości :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mi trening siłowy sam w sobie się nie znudził - wręcz przeciwnie. Tylko ten obecny plan treningowy, który mam teraz. Dlatego wybrałam nowy. Na dniach wrzucę posta z nowym planem i jego układem tygodniowym. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Edyta Kremer2 marca 2014 21:35

    No to jeszcze lepiej - widocznie musisz zmieniać plan treningowy co miesiąc :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. bodybuildingisalifestyle2 marca 2014 21:54

    nie zastanawiaj się tylko zmieniaj jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gosiu, powiem Ci, jak to załatwiłam u mnie. W styczniu już miałam dość trochę treningu z DSSNZ, ale miałam cel, że od 1 lutego tydzień przerwy, a potem jazda z czymś nowym. Nie zostawiłam sobie tego treningu na czas nieokreślony, z góry wiedziałam, ile potrwa, więc późniejsze znużenie było łatwiej przeżyć. Inna sprawa, że czasem modyfikacje potrzebne są w trakcie założonego planu, moim zdaniem, jeśli czujesz, że ćwiczenie Ci nie wchodzi, to zamień je na inne, tak, żeby po zakończonym treningu pojawił się uśmiech na twarzy, a nie rozdrażnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Karolina Dziwak3 marca 2014 08:43

    Muszę przyznać, że poczułam ostatnio podobne uczucie w stosunku do treningu siłowego. Na dworze było piękne słońce a ja idąc na siłownie myślałam co tu zrobić, żeby nie ćwiczyć z ciężarami - bo nie miałam na to ochoty. Dwa dni odpuściłam trening siłowy, zamieniłam go na obwodowe, jeden na TRX drugi ze skakanką, skrzynią, ciężarkami itp. Dzisiaj moja miłość do siłówki wróciła. Wiem, że potrzebowałam czegoś bardziej "wiosennego". Może potrzebujesz chwilowej odskoczni?

    OdpowiedzUsuń
  13. Gosia, ostatni akapit jest najlepszy!
    Uważam że jakieś zmiany dobrze Ci zrobią, odświeżą Twój mózg i ciało :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Michalina Wosik3 marca 2014 11:17

    Czas na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również byłam znudzona siłką i złapałam za kettla...i nabrałam wiatru w żagle :) Może taka odskocznia będzie dobra i dla Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Już pisałam niżej, że nie znudziła mi się siłownia, tylko ten konkretny plan. :) Znalazłam nowy, na dniach opiszę go w poście.

    OdpowiedzUsuń
  17. ZapytajFarmacete PL3 marca 2014 14:07

    Może zamiast zmieniać rodzaj treningu, lepiej zmienić miejsce lub towarzystwo?;)

    OdpowiedzUsuń
  18. I u mnie musi być urozmaicenie bo jeśli widzę że coś staje się nudne i nie sprawia mi przyjemności to znak że trzeba działać,dlatego szukam teraz coś odpowiedniego dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!