14.03.2014

Trening interwałowy na skakance

Miałam dzisiaj nic nie pisać, ale pogoda podsunęła mi nowy pomysł. Gdy byłam mała byłam podwórkowym mistrzem skoków na skakance. Niestety później porzuciłam na długo tą dyscyplinę aż do momentu, w którym kilka razy musiałam się z nią zmierzyć na siatkówce. Wtedy skakanie minutę bez przerwy było bardzo trudne. W zeszłym roku przy okazji zakupów w Biedronce zauwazyłam skakankę z licznikiem i nie wahałam się ani chwili. Teraz, w końcu, mogę powrócić do czasów dzieciństwa. Szczególnie gdy pogoda nas tak rozpieszcza.



Dlaczego skakanka? Potrzebujemy na nią mało miejsca, jest tania i łatwa w eksploatacji. Dla mnie jest dobrą alternatywą do biegania, bo niezbyt lubię biegać. Właśnie dlatego proponuję Wam krótki interwałowy trening ze skakanką, który może nie zabierze Wam wszystkich sił, ale z pewnością da o sobie znać i będzie dobrą dawką energii na resztę dnia. Trening jest dla osób raczej zaawansowanych, ale początkujący mogą wyrzucić trudniejsze elementy. Starałam się żeby oprócz samych skoków pojawiło się kilka elementów na koordynację i nie było nudno.

Robimy 15 serii po 30s skakania i 15s przerwy. Spróbujcie wykonywać skoki jak najszybciej możecie (u mnie ponad 70 skoków na każdą serię).
Seria 1 i 2: Skakanie obunóż,
Seria 3 i 4: Skip A (kolana wysoko, naprzemiennie),
Seria 5: "Nożyce" - skoki obunóż, ale raz prawa noga z przodu a raz lewa,
Seria 6 i 8: Skoki obunóż, ale co 5 skoków skok ze skrzyżowanymi rękami,
Seria 7 i 9: Skip A,
Seria 10: to samo, co w serii 5,
Seria 11 i 12: skoki obunóż, ale co 5 skoków skok z podwójnym okręceniem skakanki w powietrzu,
Seria 13: skoki jednonóż na słabszej nodze,
Seria 14: skoki jednonóż na silniejszej nodze,
Seria 15: Skip A.

Ten trening może być wykonywany w dzień niesiłowy (tak jak u mnie) albo jak nie macie czasu lub ochoty na inne katowanie. Polecam! :)

9 komentarzy :

  1. Karolina Dziwak14 marca 2014 15:23

    Pisałam ostatnio o skakance bo dopiero odkrywam jej uroki, ja natomiast w dzieciństwie byłam mistrzynią hula-hop i do skakanki przekonuję się teraz bo rzeczywiście zajmuje mało miejsca, a mimo to powoduje u mnie większą zadyszkę niż bieżnia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Magda Borkowska14 marca 2014 16:03

    Jeszcze kilka miesięcy temu skakałam 60min, bez przerwy po ok.100 skoków minutę. Teraz mam słabszą kondycję, ale muszę do tego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja polubiłam się ze skakanką dzięki skakaniu z Różową Klarą:)

    Twoją propozycję również chętnie spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ,skakanka to świetny wynalazek

    OdpowiedzUsuń
  5. Albert Żywiołek29 marca 2014 20:41

    Skakanka jest super-uniwersalna i super-efektywna!;) Jakiś czas temu włączyłem ją sobie do treningu biegowego w taki sposób,że robiąc powtórzenia 100,400,300,600,czy też 800-metrowe,to,,przerywam"je skokami właśnie różnego rodzaju!:)Skutkuje to tym,że nie,,szuram"nogami,nie,,sunę"nimi,tylko sam mam wrażenie jakbym,,podskakiwał",a i moi koledzy zauważyli zmianę,,stylu"!;)Nogi mam stosunkowo silne nawet(180kg x 2 w siadzie...kiedyś!),ale brakowało mi takie,,użytkowej"dynamiki!Nawet wieloskoki,czy różnego rodzaju skipy,podbiegi...nie dały mi tego,co skakanka!;)Polecam,pozdrawiam,CZEŚĆ!;)

    OdpowiedzUsuń
  6. czy taki trening moze zastapic bieganie danego dnia jak np. ma sie mniej czasu czy trzeba dodac cos jeszcze ?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak robisz na maxa to moim zdaniem wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki:) szukalam wlasnie czegos co moze zastapic trening w dni kiedy malo czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. bodybuildingisalifestyle31 lipca 2014 17:21

    niestety ze względu na znaczne obciązenie kolan mam zakaz skakania :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!