04.03.2014

Mleczny ryż (prawie paleo)

Uwielbiam wszystko co związane z mlekiem, jednak go nie trawię. Nawet będąc na paleo próbowałam przekonać układ trawienny, że przecież mleko jest fajne. Nie jest, niestety. Tęsknię za wszystkimi mlecznymi produktami. Twarogiem, serami pleśniowymi a nawet zupą mleczną. Z tego powodu postanowiłam sobie to chociaż trochę wynagrodzić i przygotować mleczny ryż w wersji prawie paleo. Niestety nie jest to pełnowartościowy posiłek, bo prawie nie ma białka. Jeśli jecie odżywki, to możecie śmiało dodać trochę prochu. U mnie w szafce stoi co prawda puszka odżywki, ale nie mogę się przemóc do jej jedzenia - smak aspartamu jest dla mnie za bardzo wyczuwalny.


Tak czy inaczej, do zrobienia potrzebujemy:
- 70g ryżu (u mnie mleczny ryż z Aldiego),
- około 100ml mleczka kokosowego z puszki lub kokosa/wiórek,
- wodę,
- łyżeczkę miodu lub inne słodziwo,
- opcjonalnie banana.

Ryż mieszamy z wodą i mleczkiem kokosowym. Proporcja wody jest mi nieznana, bo zawsze daję na oko i potem dolewam, jeśli się wygotuje. Stawiamy na minimalnym ogniu, żeby lekko się gotowało i co jakiś czas mieszając gotujemy pod przykryciem przez około 40 minut (do rozgotowania ryżu). Na koniec dodajemy słodziwo. Konsystencja jaka kto lubi - ja lubię bardziej zbitą, więc wygotowuję dużo płynu. Na końcu można przyozdobić bananem.


Kokos nie jest wyczuwalny, ale ryż smakuje bardzo podobnie jak gotowany na krowim mleku. Idealny na śniadanie, dobrze zakleja żołądek. Nawet mój nielubiący porannych węglowodanów. Smacznego!

22 komentarze :

  1. Lubię mleko i wszystkie serki, jak na wieczór coś chce mi się słodkiego to kakao jest dla mnie wybawieniem i syci mnie na długo. Ryż też mi będzie smakował.

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszka Szatkowska4 marca 2014 18:08

    Omomomom.... odkryłam to w Niemczech, przepyszne, tylko potem trzeba skrobać garnek pazurami, bo strasznie sie przypala :D

    OdpowiedzUsuń
  3. bodybuildingisalifestyle4 marca 2014 18:15

    pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka mnie naszła refleksja, jak różne są ludzkie układy pokarmowe. Ty piszesz, że Twój żołądek nie przepada za węglami z rana, a mój znowu świruje jak jem samo zielsko czy mięcho. Bez węglowodanów u mnie ani rusz, z czego się cieszę w sumie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam :)
    A mze chciałabyś zajrzeć?:)
    http://oneplateinkitchen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nebeskaa Natalia4 marca 2014 19:55

    wygląda smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mleko nie jest fajne, już od dawna o tym wiadomo. Ludzie wcale nie potrzebują mleka zwierzęcego w swojej diecie, nie jest zdrowe niestety, jak to propagują reklamy. No i radziłabym też Tobie poczytać trochę o aspartamie, jest to środek rakotwórczy, więc radziłabym go unikać :) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje piękne paznokcie pewnie dobrze wyskrobują ryż, ja muszę moczyć przez noc żeby domyć :D :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomarańczy raczej nie dodam, ale z czekoladą muszę spróbować <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Spokojnie, aspartam wykluczyłam już dawno temu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Agnieszka Szatkowska4 marca 2014 22:11

    Nie było mi dane, by się przekonać, Arek drapał. W myśl zasady "Ja gotuję, ty zmywasz" ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. spróbuj odżywek z treca, one nie mają aspartamu (wnikliwie czytałam składy przed kupnem :P)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj tak, rano ja też muszę węglowodany... :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gosia, a co to znaczy "mleczny ryż"? Jakiś specjalny on jest? Inaczej smakuje?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest tańszy :D A poza tym... chyba się tak nie rozgotowuje. Ale zaraz Agę wywołamy do tablicy. Ona się na tym zna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Agnieszka Szatkowska5 marca 2014 21:35

    No jestem jestem, ciocia Aga -spec od garów się zgłasza :D A więc... Mleczny ryż (po niemiecku to jest Milchreis) różni się odmianą, czyli prawdopodobnie jest to coś w stylu Arborio o ile się nie mylę. Taki sam albo podobny używa się do risotto, ponieważ zawiera więcej skrobii i dzięki temu dania z niego przyrządzone są bardziej kleiste :) Jak jest surowy ma nawet inny kształt niż normalny ryż, jest bardziej obły i okrągły.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale niemieckim to musiałaś się pochwalić :P

    OdpowiedzUsuń
  18. @Zielpy odpowiedź wyżej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Agnieszka Szatkowska5 marca 2014 21:43

    No jeszcze żebym się miała czym chwalić, pamiętaj, że słyszałam Cię w akcji więc cicho ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale ja tutaj jestem na misji :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki, Aga, ciekawe, czy u nas można coś takiego dorwać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam ryż na mleczku kokosowym. Dla mnie jedyną jego wadą jest to, że nie zawiera praktycznie wcale białka, ale masz rację, że jest mega sycący. Czekam teraz na odżywkę i spróbuję ją dodać ;)
    Spróbuj dorzucić jeszcze czekoladę albo kakao i pomarańczę do tego - niebo w gębie! <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!