17.03.2014

Fit mity #1 - ziemniaki tuczą

Raz na jakiś czas pod moimi zdjęciami posiłków pojawiają się pytania czy taka ilość ziemniaków nie tuczy, albo nawet zarzuty, że jem "coś" co ma tak wysokie IG i nie sprzyja odchudzaniu. To właśnie przez Was przyszła mi do głowy nowa seria - rozwiewanie mitów dotyczących diety i ćwiczeń. Coś czuję, że kolejne będą palce przed kolanami w przysiadach. ;)  Ale wróćmy do ziemniaków. Ziemniaki to warzywo, o tym chyba wie każdy. Skoro to warzywo, to znaczy, że posiada jakieś minerały i składniki odżywcze. Tak czy nie?

Photo by Glenn / CC BY

Ziemniaki mają 77 kalorii w 100g, z czego zdecydowana większość (90%) to węglowodany. Nie zawierają one prawie żadnego tłuszczu i jak widać nie są wysokokaloryczne. Przeciętna porcja ziemniaków to jakieś 250, co daje nam mniej niż 200 kalorii. Czyli co najmniej 10% zapotrzebowania aktywnej kobiety. Czy to dużo? Oprócz tego ziemniaki zawierają potas, magnez, żelazo, fosfor, wapń, cynk, miedź, mangan, witaminę A, B1, B2, B3, B6, C, D, E i K, PP, błonnik oraz skrobię. To właśnie skrobia jest w nich bardzo ważna, bo ona stanowi dobrą pożywkę dla naszych jelit dzięki czemu nasza flora bakteryjna w tym miejscu ma się lepiej. Poza tym ziemniaki działają odkwaszająco i poleca je np. Michał Karmowski przy diecie wysokobiałkowej.

A co z tym IG? Widziałam na sfd już głosy, że IG jest narzędziem nieco przestarzałym. Nawet jakby nie był, to zauważmy, że ziemniaki w mundurkach mają bardzo zbliżony indeks glikemiczny do owsianki, która jest tak namiętnie konsumowana przez wszystkich amatorów zdrowego stylu życia. Czemu więc owsianka jest spoko a ziemniaki nie?

Wydaje mi się, że mit dotyczący tego, że ziemniaki tuczą jest zakorzeniony w nas w powiązaniu z tym, jak zwykło było się je podawać. Tłuste sosy, schabowe w panierce i inne powodują, że mamy wtedy tłuszczowo-węglowodanowy posiłek, który nie jest ani zdrowy ani dietetyczny. To przez te dodatki biedne ziemniaki zostały obarczone całą winą za nasze grube tyłki.

Podsumowując, jestem jak najbardziej za jedzeniem ziemniaków. Może nie trzy razy dziennie po pół kilograma, ale dwa razy dziennie już mi się zdarza. Ponadto, ziemniaki bardzo dobrze zjeść po treningu - szybko i sprawnie odbudują nasz glikogen, który straciliśmy podczas ćwiczeń. No więc, smacznego ziemniaka! :)

22 komentarze :

  1. Wprost uwielbiam ziemniaki pieczone z rozmarynem! nic co jest tak naturalne i nieprzetworzone kiedy jemy to w odpowiednich ilosciach nie tuczy tak ot samo z siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo lubię ziemiaki mogła bym jeść je codziennie:) niestety lubie je takz masłem więc muszę ją ograniczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. często jem ziemniaki z piekarnika <3 omnomnom

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszka Szatkowska17 marca 2014 18:59

    Nie no bez ziemniaczków nie ma obiadu, paaaaaani....

    OdpowiedzUsuń
  5. Wystarczy zrobić browni z ziemniaka z Twojego przepisu i wszystko staje się jasne. :D
    Ja robię wersję wytrawną - bez miodu, też spoko! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Obronię każdego ziemniaka, na jakiego ktoś podniesie rękę w akcie przemocy! Z dzisiejszego wykładu o ziemniorach na mojej uczelni: Europejczycy podróżujący do Ameryki zauważyli, że Indianie, których głównym pożywieniem były ziemniaki, nie chorują na szkorbut i zaczęli zabierać je na statek jako pożywienie. Ponadto obejrzyjcie sobie kwiaty ziemniaka, są piękne i początkowo były uprawiane w ogrodach jako roślina ozdobna :)

    Ziemniaki zawierają sporo wit. C, która niestety ucieka przy obróbce termicznej, ale zawsze jej coś tam zostaje, więc warto je jeść. Ponadto wadą ziemniaka jest to, że na jego powierzchni tworzą się podczas smażenia akryloamidy, które działają kancerogennie. Na ogół jednak jest ich bardzo mało, bo obecnie obowiązują wyśrubowane normy na odmiany uprawne ziemniaka i te nadające się na frytki czy chipsy mają obniżoną ilość cukrów, które mają z tym związek.

    Także pozdro od rolników, jedzcie ziemniory, bo są smaczne, zdrowe i na pewno lepsze od soi <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Na zimno i tak mają niższe IG ;)
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16034360

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam w roboczych wpisy na takie tematy bo niektóre mity jakie słyszę wpędzają mnie w osłupienie.

    Ziemniaki tak jak piszesz,odpowiednio podane są wręcz wskazane. To samo tyczy się makaronów,kasz itd. To właśnie od dodatków głównie zależy jaka będzie potrawa pod względem kcal a od obróbki termicznej zależy ig.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też uwielbiam z masłem <3

    OdpowiedzUsuń
  10. No jak Ty już nawet jesz to coś jest na rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Noo ciekawe info żeś przyniosła :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm interesujące... Moja ulubiona sałatka ziemniaczana jest lepsza niż myślałam <3

    OdpowiedzUsuń
  13. A dlaczego forum SFD obala IG? Napiszesz coś więcej?

    OdpowiedzUsuń
  14. bodybuildingisalifestyleblog17 marca 2014 21:37

    Pisałam już kiedyś post o ziemniakach i też zastanawiałam się skąd ta opinia o TUCZĄCYCH właściwościach i masz rację to sosy i puree z masłem i mlekiem sprawiają że są one wysokokaloryczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ziemniaki to warzywo a makaron i kasze to zboża z wieloma składnikami antyodzywczymi.... jeśli patrzymy na wartość odżywcza a nie tylko na kaloryczność i IG to tutaj jest różnica

    OdpowiedzUsuń
  16. Ziemniak pieczony albo gotowany w mundurku jest super, a z chudym twarogiem i surówką może być wartościowym posiłkiem, zgadzam się :)
    Ja często grzeszę pieczonymi frytkami, ale skrapiam je tylko delikatnie oliwą, więc czuję się rozgrzeszona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczywiście że tak,ale ja odniosłam się do ogólnych mitów na temat produktów niby ''kalorycznych'' a to zazwyczaj dodatki takie je tworzą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Problem w tym, że jak ziemniaka obierzemy i tradycyjnie ugotujemy w wodzie, to z tych minerałów nic już nie zostaje, więc ziemniaki tak, ale gotowane w mundurkach, na parze, lub pieczone. A jak koniecznie chcemy je ugotować w wodzie, to najlepiej surowe zalać wrzątkiem, wtedy zachowują więcej właściwości odżywczych.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fakt, lepiej je przyrządzać tak jak mówisz, wątpię jednak, żeby ktoś traktował ziemniaki jako główne źródło witamin i minerałów. Od tego są inne warzywa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam w jednym z dzienników, pmodki pisały dokładnie, że to "przestarzały wynalazek".

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie lubię ziemniaków takich typowych, z wody i ewentualnie trochę masła żeby nie były suche. Za to pokrojone na ćwiartki i zrobione w naczyniu żaroodpornym i jeszcze ze świeżym rozmarynem - bajka! Takie mogłabym jeść codziennie! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam ziemniaki, kiedyś jadłam je z sosami, teraz polewam jogurtem naturalnym, a jeśli już przyjdzie mi ochota na sos to zagęszczam mąką kukurydzianą :) Nie wyobrażam sobie wyrzucić ziemniaków z diety. Głupota.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!