11.03.2014

5 rzeczy nie paleo, z których nie mogę zrezygnować

Mam swoje słabości bez których niestety nie potrafię sobie długo radzić w świecie paleo. Może nie są to produkty niezdrowe, ale na pewno wyeliminowanie ich przyniosłoby pożytek. U mnie zdarzy się to niestety nieprędko. :)

1. Ryż
Uwielbiam jedzenie w formie rozgotowanej papki - szczególnie desery. Bez budyniów, jogurtów i serków mało co pozostaje, żeby uraczyć się taką konsystencją. Ja stawiam na mleczny ryż. Pycha!

2. Sos sojowy
Widziałam kilka przepisów na sos sojowy paleo, ale jak przysięgam po pierwsze nie wierzę, żeby tak smakował a po drugie nie chcę po prostu z niego rezygnować. Uwielbiam.

Photo by White Star / CC BY

3. Sałatka kartoflana
Gdybym nie wyjechała do Niemiec, nie widziałabym nawet co tracę. Jem wersję z samych ziemniaków z olejem (bez śmietany, majonezu i innych takich) i po prostu ją ubóstwiam. Nie wiem dlaczego w Polsce się tego nie je.

4.Tuńczyk w puszce
Uwielbiam. O ile raz na jakiś czas można go zjeść, to ja bym mogła zajadać się nim codziennie. Staram się go ograniczać, ale wychodzi mi to średnio.

Photo by Lee McCoy / CC BY

5. Gorzka czekolada
Czy gorzka czekolada jest paleo to kwestia sporna. Ja jednak najbardziej lubię tą 70%, która niestety zawiera cukier w składzie. Staram się nie jeść często, ale rzadziej niż raz na tydzień lub dwa niestety mi nie wychodzi.


Macie jakieś swoje słabości, które nie mogą się od Was odczepić? :)

30 komentarzy :

  1. ja niestety nie mogę przestać słodzić!:) przestawiłam się na syrop z agawy, żeby było zdrowiej, ale nie jestem w stanie wyeliminować słodkiej herbaty z cytryną! wszystko, ale nie to:)

    zapraszam na http://polubiesie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Serek wiejski,orzechy,makrela to trzy pierwsze rzeczy które przyszły mi od razu na myśl. Wolę więc nie myśleć co jeszcze, bo pewnie wyszłaby tu całkiem długa lista:D

    OdpowiedzUsuń
  3. słodziki syntetyczne, niestety

    OdpowiedzUsuń
  4. Moimi slabosciami sa owoce, jak mam zly dzien to ide do sklepu i kupuje mnostwo roznorodnych owocow i jem. Z dwojga zlego lepoej popadac w owocoholizm niz alkoholizm albo chipsoholizm wiec chyba nie jest zle :)
    Wiele rzeczy mnie kusi ale potrafie sie opanowac kiedy jest taka potrzeba.


    Ryz moze zamien na kasze jaglana, probowalas? :)


    A co do tej salatki kartoflanej.... ziemniaki+olej=salatka?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nebeskaa Natalia11 marca 2014 18:53

    uwielbiam tuńczyka i ryż :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci, że oprócz czekolady (a jakże) mogłabym żyć bez tych rzeczy wyżej :))

    OdpowiedzUsuń
  7. slimfitman.blogspot.com11 marca 2014 21:08

    Ja to mogę jeść wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie, co to za sałatka? Ziemniaki gotowane, pieczone, smażone? Krojone w kostkę, słupki, rozgniecione? Opowiedz nam swoją historię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Moją jedyną słabością jest chyba ketchup. Używam go jednak rzadko i w małych ilościach, poza tym wybieram taki, w którym jest faktycznie dużo pomidorów - więc uznaję to raczej za niewielki grzeszek. Moja dieta jest jednak o wiele mniej restrykcyjna od Twojej, więc inaczej trzeba na to patrzeć :) u mnie ryż i tuńczyk są stałymi elementami żywienia, tak samo nie uznaję żeby grzechem był np. serek wiejski. Gorzkiej czekolady używam jedynie gdy piekę ciasto czekoladowe z fasoli (czyli tak co dwa miesiące) ale ostatnio sięgnęłam po gorzką bez cukru firmy Wawel - w 100% naturalna też nie jest, ale na pewno zdrowsza :). Teraz zamierzam zrobić czekoladę według Twojego przepisu, jestem bardzo ciekawa jak będzie smakować.

    OdpowiedzUsuń
  10. bodybuildingisalifestyle11 marca 2014 23:32

    z rzeczy wymienionych powyżej to u mnie chyba ryż byłby na liście ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi na paleo przestały smakować. Natomiast stewia ta przetworzona już tak.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasza jaglana jest całkiem poza paleo a ryż biały można jeszcze uznać za paleo. Ryż jest o wiele lepszy dla jelit i przewodu pokarmowego generalnie. A tak przy okazji, to nigdy nie jadłam kaszy jaglanej i chyba niedługo spróbuję z ciekawości, bo tyle się na jej temat teraz mówi :)

    Ta sałatka jest u mnie w pracy albo jak gdzieś wychodzę. Przyrządza się ją ze specjalnych ziemniaków, które po ugotowaniu nie są miękkie tylko bardziej się rozpadają. Do tego olej roślinny (właściwie tylko ona jest spoza paleo), ocet i przyprawy. Może coś jeszcze, ale nie wiem co :) Próbowałam raz zrobić w domu z oliwą, ale nie była dobra, więc pozostawiam ją na jedzenie okazyjne w stołówce i weekendami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opowiedziałam wyżej :) Przepraszam, że nie super dokładnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bez cukru z Wawela? Jak to smakuje? Muszę się zaopatrzyć jak będę w Polsce. A keczup... też kiedyś był moim nałogiem i do teraz lubię sobie go trochę podjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy mogłabyś Gosiu podać przepis na sałatkę ziemniaczaną? Ja ją uwielbiam, ale robię swoją wariację na temat sałatki ziemniaczanej. Jestem ciekawa tej prawdziwej wersji ;)
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  16. Poniżej napisałam, że raz ją robiłam sama, ale nie była dobra i jem tylko w restauracjacj albo stołówce :(

    OdpowiedzUsuń
  17. U mojej babci na śląsku robi sie taka salatke ziemniaczana: ziemniaki, jajko na twardo, ogorek kiszony, podsmazone kosteczki boczku, cebula, musztarda, ocet. mowimy na to Szałot i jest przepyszny... ostatnio jadlam pierwszy raz od wielu lat bo sobie zazyczylam na przyjazd :)

    A co do kaszy i ryzu... ja tam sie na paleo nie znam, ale wydawalo mi sie ze skoro jest ona bezglutenowa to mozna. Ja w kazdym badz razie jaglana uwielbiam i wytrawna i na slodko

    OdpowiedzUsuń
  18. Szarpałabym taką sałatkę jak reksio szynkę :D

    No rozumiem Twój tok myślenia. W sumie wiesz, ja też paleo nie do końca przestrzegam jak widać, ale boję się, że ta kasza może być gorsza dla mojego żołądka. Na sfd jak przeprowadzają dietę eliminacyjną to bazują właśnie na ryżu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czekolada słodzona jest maltitolem, który z tego co zdążyłam ogarnąć jest bezpieczny i faktycznie zdrowszy od cukru. Smakuje jak klasyczna czekolada z zawartością kakao 70% - w każdym razie zapach był ten sam i ciasto też smakowało identycznie jak robione na czekoladzie z dodatkiem cukru.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ryż.... :)) Gorzka czekolada... Też nie potrafię z nich zrezygnować :)) Oprócz tego wszelkie owoce, bez nich nie mogłabym żyć :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Agnieszka Szatkowska12 marca 2014 19:09

    Pani, a jak się robi te sałatke, bo ja nie tylko precla nie spróbowałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. "Uwielbiam jedzenie w formie rozgotowanej papki - szczególnie desery" Również się pod to podpisuję! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Pani przeczyta komentarze poniżej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Paulina Hurija Ciesielska12 marca 2014 21:45

    Ja nie mogę obyć się bez owoców, ale dla mnie to żaden problem,bo owoce są zdrowe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Edyta Gębska12 marca 2014 22:09

    ...a ja cały czas żyłam w przekonaniu, że tuńczyk z puszki (w sosie własnym) jest paleo...

    OdpowiedzUsuń
  26. Teoretycznie jest, ale nie jedzony w takiej częstotliwości jak moja :) Paleo jest nastawione na świeże i swojskie mięso i ryby, a nie te z długim terminem ważności.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojć, nie zauważyłam odpowiedzi we wcześniejszych komentarzach ;) ale wygląda na to, że robię ją dość podobnie. Hmm... chyba ktoś mi zrobił na nią ochotę :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Czekolada to chyba ostatnia rzecz, z której mogłabym zrezygnować.

    OdpowiedzUsuń
  29. Awokado i serek wiejski (ten Lidlowy low fatowy), jadłabym to non stop, a no i jajka na miękko :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Do you have any video of that? I'd like to find out more details.


    My weblog :: brett rossi

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!