02.02.2014

Ostatnie dni w zdjęciach

Dla wszystkich tych, którzy mnie nie śledzą na "społecznościówkach" lub po prostu tych zdjęć nie widzieli. :)

Tak, też mam sesję. Przy okazji, do nauki lubię słuchać Vangelis.



Moje zamówienie z iHerb.com - olej kokosowy 908g i mydełko. Niemiecki urząd celny musiał je zatrzymać, ale co tam! Za 13€ to dobra opcja, nawet przy trzech tygodniach czekania i wycieczce do urzędu ;)


Zapas ukochanych korektorów z Collection. Moim pośrednikiem w zakupach była Alicja, która również ma fit bloga. Serdecznie dziękuję!


Moja torba treningowa.


 Jedzonko <3


Więcej jedzonka, chipsy z kokosa - zdrowy i smaczny zamiennik tych z ziemniaków.


Jeszcze więcej jedzonka - cukiniowo-kokosowa. :)



Hm, co byście zjedli? :))

29 komentarzy :

  1. Cześć, przede wszystkim chciałabym Ci bardzo podziękować, bo dzięki Tobie odkryłam, że to przez gluten bolał mnie brzuch. Zawsze mi się wydawało, że nietolerancję i inne dolegliwości z tym związane są wrodzone, ale zainspirowana Twoim blogiem zaczęłam zgłębiać ten temat. Dopiero od niedawna jestem na bezglutenowej diecie, ale czuję się super:) mam jednak pytanie- co robisz, kiedy np. idziesz na imprezę? Wybieram się za jakiś czas na urodziny koleżanki i nie chcę siedzieć zupełnie bez jedzenia, a ból w trakcie zabawy nie będzie czymś miłym. Tortu również ciężko odmówić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz kilka wyjść. Możesz się nafaszerować wcześniej tabletkami, zależnie od tego, co Ci dolega... Nie polecam, ale zdarzało mi się tak robić, szczególnie przy alkoholu. Możesz odmówić po prostu, dlaczego nie? Jeśli powiesz, że źle sie po tym czujesz (albo masz alergię, lekarz Ci zakazał jeśli poprzednie nie dociera), to nikt nie powinien mieć nic przeciw. Możesz wziąć swoje jedzenie (jeśli dowiesz się wcześniej, że nie będzie nic bezglutenowego) - np. upiec ciasto "po swojemu" i dać je "w prezencie" i jeść je, kiedy inni będą jeść co innego. Jeśli urodziny są w knajpie, to najczęściej da sie coś wynaleźć (nawet jakby to miała być sałatka owocowa). Nie ma na to prostej odpowiedzi, bo to zależy z kim i gdzie idziesz. Jeśli znajomi lubią narzucać swoje zdanie, to ja od razu odmawiam i kończę dyskusję. Większość natomiast rozumie i się nie wtrąca.

      Usuń
    2. Ja nie jestem Gosia- ale słodyczy na imprezach nie jem. Uważam, że otwarcie powiedzenie, że masz nietolerancję i nawet po małych ilościach tortu, czy innego jedzenia zawierającego gluten będziesz cierpieć powinno być wystarczającym powodem, by Cię nikt nie namawiał. To nie będzie kłamstwo- jeżeli ktoś tego nie rozumie, że nie jesz pewnych rzeczy przez wzgląd na zdrowie to jego sprawa ;)

      Usuń
    3. O, tak długo po otwarciu robiłam coś innego, że nie widziałam Twojej odpowiedzi Gosia :D

      Usuń
    4. Spoko, jak widać - zgadzamy się :D

      Usuń
    5. Dzięki, Dziewczyny:) najbardziej niemiłe jest to, że kiedy odpowiadam, że nie jem glutenu to słyszę, że sobie coś wymyślam. Mało kto jest w stanie zrozumieć, że nie będę dla kawałka ciasta rezygnować z dobrego samopoczucia. A dla mnie np. kawałek bułki sprawiał, że po 10 minutach miałam brzuch jak balon i czułam się wzdęta jak słoń( a mój brzuch do dużych nie należy). Mam jeszcze jedno pytanie, bo dopiero zaczęłam swoją przygodę z bezglutenowym trybem życia- czy każdego alkoholu powinnam unikać? Wiem na pewno, że niedozwolone jest piwo.

      Usuń
    6. Nie wiem, w jakim stopniu masz nietolerancję. Wódki też są robione z pszenicy i ci z nietolerancją nawet po nich mają czasami zagrożenie życia. Trzeba pogooglować, która jest z czego robiona, bo są też z ziemniaków, żyta... Ja generalnie po alkoholu się bardzo źle czuję, ale nie zauważyłam większej różnicy między np. wódką a winem, chociaż po piwie jest dramat.

      Usuń
    7. Nigdy nie miałam aż takich bólów, jakie opisywałaś w swoich postach. Zaczęły się ok 2 lata temu i nie były aż tak odczuwalne. Od roku się wzmocniły, dałoby się z nimi żyć, ale po glutenie mam bardzo wzdęty brzuch i szczególnie wcześnie rano i późno wieczorem boli po zjedzeniu bułki, czy też czekolady na noc( bardzo zdrowo:D).

      Usuń
  2. bardzo smakowicie wygląda ta zupka<3

    OdpowiedzUsuń
  3. a mnie zaciekawiły te chipsy kokosowe :D nie wiesz może czy są dostępne w Polsce? :) co studiujesz? jeśli można wiedzieć oczywiście :) dodałaś fotkę książki, ale mimo że niemiecki był moim językiem przewodnim w szkole od podstawówki, nie rozumiem co tam pisze :D wczułam się w angielski od dłuższego czasu, na szczęście udało mi się również w liceum zmienić język przewodni, kiedyś lubiłam niemiecki, ale teraz moja sympatia do niego spada z dnia na dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy są dostępne, nigdy ich nie widziałam w Polsce. Może w Piotrze i Pawle albo Almie?

      Studiuję połączenie informatyki i zarządzania.

      Usuń
    2. mnie też właśnie zainteresowały te chipsy ;) ponieważ kokosa uwielbiam ;)

      Usuń
    3. Trochę grubsze "chipsy" (choć trafniej byłoby napisać "cząstki") kokosowe są w nowych mieszankach bakaliowych Lidla :)

      Usuń
    4. dzięki Maggie ;) ale w Piotrze i Pawle też poszukam, mają tam różne fajne rzeczy, których w innych sklepach nie ma ;)

      Usuń
  4. Gosia pokazywałaś kiedyś całą torbę? :) Wygląda na skórzaną- jaka jest? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazywałam ;) http://3.bp.blogspot.com/-gOXoUymrTls/UEBzZju2bAI/AAAAAAAACdc/9Si-GNVXe6c/s1600/P1030861.JPG

      Nie jest skórzana, ale po półtora roku używania nie mam do niej żadnych zarzutów i pewnie będę ją używać przez kolejne półtora :) Kocham ją całym sercem. Btw. jutro post o tym, co w mojej torbie treningowej ;)

      Usuń
    2. To też ją koniecznie pokaż- na pewno będą pytania :D

      Usuń
  5. Jak wygląda Twoje odżywianie około treningowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie przywiązuję do tego dużej wagi. Pilnuję, żeby zjeść pełnowartościowy posiłek po treningu a przed jak wyjdzie. Tak, żebym się dobrze czuła. Nie uważam, że na moim poziomie ma to ogromne znaczenie, jeśli się je pełnowartościowe posiłki.

      Usuń
    2. Spoko. Myślałam, że jakoś specjalnie uzupełniasz węgle proste i jakie, jeśli jesteś paleo od niedawna. Pozdrowienia :)

      Usuń
    3. Jak będę wrzucać jadłospis z dnia treningowego, to napiszę między którymi posiłkami był trening. Węgle proste po treningu to najczęściej u mnie ziemniaki albo banan :)

      Usuń
  6. Chipsy kokosowe to coś, co muszę wypróbować, chociaż chyba wolę sobie zrobić po prostu chipsy ziemniaczane w domu, z ziołami:) Ale zawsze warto próbować nowych rzeczy.

    Mam pytanie nie dotyczące notki, a masła orzechowego: przegladając stare wpisy widziałam, że jadałaś w/w masło, ale zastanawiam się czy nadal jest obecne w Twojej diecie? Masz firmy, które polecasz najbardziej? Ostatnio natknęłam się na masło z Primaviki i zadziwiło mnie, że w składzie nie ma cukru, substanjcji słodzących i soli, a zawartość samych orzechów to 95%, co wydaje mi się dość dużą liczbą w porównaniu do np. masła z Sante z 90% lub Felix poniżej 80%. Jesteś fanką kupnego masła czy może sama też kiedyś robiłaś? Ja robię sama, ale w związku z tym, że czasem po prostu brakuje czasu na całą zabawę z łupaniem i blenderowaniem (a samego masła oszałamiająco dużo nie wychodzi), zastanawiam się na kupieniem jakiegoś w sklepie. Jako, że mam manię na punkcie zdrowej żywności, zastanawiam się jakie jest najlepsze i czy możesz coś polecić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadałam, ale już nie jadam. Nie robiłam sama - dopóki jadałam nie miałam sprzętu, na obecnym sprzęcie próbowałam robić migdałowe, ale pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem i nie wiem, kiedy będze następna. Z tych dostępnych na polskim rynku Primavika bez cukru i soli jest bardzo dobre, oprócz tego znajdą się jeszcze pewnie w eko sklepach ze 100% orzechów. A nie możesz kupić obranych orzechów? Wyjdzie na pewno taniej i zdrowiej.

      Usuń
  7. Mi wpadła w oko ta zupka:) Szykuje się na takie zupy kremy więc lubię podejrzeć co nie co u innych blogerek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. chipsy z kokosa są idealne jako przekąska :) oczywiście jeśli lubi się kokos, ja uwielbiam :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam chipsy z suszonych jabłek. Koniecznie muszę spróbować tych korektorów z Collection. Właśnie popsułam Ci piękną liczbę obserwatorów 888 ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zupa wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!