06.02.2014

Nowy pomocnik kuchenny

Może wydać się Wam to dziwne, ale nigdy nie miałam parowaru. U mnie w domu najczęściej jadło się smażone lub pieczone mięso. Do decyzji kupna tego magicznego urządzenia dorastałam długo, ale w końcu się skusiłam. Tym bardziej, że dla mojego układu pokarmowego zaleca sie jeść głównie gotowane mięso i warzywa. No i oczywiście - do przygotowania posiłków nie potrzebujemy żadnego tłuszczu.



Parowary są dosyć drogie, a ja nie mam z nimi doświadczenia i niezbyt wiem, czego potrzebuję, więc zdecydowałam się na najtańszy jaki znalazłam. Kosztował 30€ i pochodzi z Lidla. Tak wyglądał podczas pierwszego użycia. Jego ogromną zaletą jest, że ma minutnik - nastawiłam na 20 minut a w tym czasie mogłam spokojnie pracować bez obaw, że coś kipi czy się przypala.


Tak wyglądał mój pierwszy obiad przygotowany w całości w tym urądzeniu. Indyk w przyprawach, kapusta z jabłkiem, ziemniaki i masło.


W głowie mam już kilka przepisów na wykorzystanie nowego kolegi. Jeśli wyjdą, na pewno podzielę się nimi na blogu. Macie parowar? Chcecie się podzielić przepisami? :)

41 komentarzy :

  1. Wygląda fajnie, ciekawe jak będzie się sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze mam i nie używam a wydałam 150E :/ niestety jestem zwolenniczka grillowania a jedzonko z parowaru dla mnie zbyt mdłe :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Sprzęcik prezentuje się nieźle, a jedzonko smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. parowar swietna rzecz-sama mam ! a łosoś z niego... niebo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam parowar od prawie roku, kupiłam za około 120zł (plus przesyłka) na allegro. Sprawuje się dobrze i bardzo lubię go używać. Największym jego plusem jest fakt, że obiad robi się sam. :)

    Czy możesz wyłączyć weryfikację obrazkową bo nie zachęca ona do komentowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostaję dziennie powyżej 50 emaili ze spamem z komantarzy, więc póki co mam dwa wyjścia - albo wywalić anonimków albo mieć włączoną weryfikację i wybrałam to drugie. Szybko raczej jej nie wyłączę, bo nawet teraz dostaję kilka spamowych emaili.

      Usuń
    2. Mozesz sobie zainstalowac antyspamowa wtyczke, sprawdz na blofu Vexgirl, niedawno pokazywala tutorial.

      Usuń
    3. Nie wiedziałam, że takie coś istnieje, już wklejam. Zobaczymy, czy działa ;)

      Usuń
    4. Ok, nie działa. W 3 minuty 5 maili ze spamem.

      Usuń
  6. Te rzeczy z lidla są całkiem fajnej jakości. Kupowałam tam wiele razy przeróżne rzeczy i nigdy się nie zawiodłam. Mam od nich patelnię do smażenia beztłuszczowego. Kosztowała niewiele, bo 50zł, a sprawuje się świetnie. Również mam w planach zakup parowaru :) Bardzo fajnie, że ma minutnik. Dzięki temu można zająć się innymi rzeczami, nie martwiąc się o przypalenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam az zarzucisz pysznym miesem z parowaru. Ja w moim robie ryby, warzywa i kasze, ale mieso rzadko wychodzi naprawde smaczne. Ostatnio robilam moje ulubione pulpeciki i to byl strzal w dziesiatke ale kurczaka wole upiec w piakarniku... Juz i tak polecam zawijanie ryb i miesa w przyprawach ( wtedy można posilic ) szczelnie w folie aluminiowa, maja wiecej smaku potem :)

    Parowar swietna rzecz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie mam ten sam problem jesli chodzi o ryby z parowaru to sa bez smaku :/

      Usuń
    2. I tak i tak muszę wprowadzić więcej gotowanego, więc będę eksperymentować. Dzisiaj zjadłam indyka (na zdjęciu) i fakt, że był bardziej mdły mimo przyprawienia go dzień wcześniej. Zobaczymy, jak będzie dalej :)

      Usuń
    3. musze napisac i wrzucic na bloga przepis na moje ukochane kotleciki mielone ktore z parowaru tez smakuja swietnie, wyjatkowo! ogolnie pulpety z parowaru potrafia byz jednym z najlepiej smakujacych mies na parze. ale tak jak pisalam, mieso i ryby ZAWSZE paruje zawiniete w folie: nie dosc ze jest wiecej smaku zachowane, bardziej soczyste to parowar latwiej umyc bo nie wchodzi w te dziurki zaden syf :)
      Kurczak nawet jak dobe lezal w zalewie to niestety byl przecietny i sie z nim meczylam. po 2 miesiacach diety na widok kury z parowaru uciekalam!

      Usuń
    4. Żeby mięso i ryby z parowaru miały intensywny smak musimy je odpowiednio wcześnie przyprawic. Najlepiej zamarynowac dzień wcześniej i przyprawic nieco mocniej nie bojąc się np. czosnku :)

      Usuń
  8. Parowar ma moja mama, więc z jedzeniem przygotowywanym na parze mam do czynienia tylko kiedy wracam do domu rodzinnego. Ale mam w planach kupić taki, kiedy przeniosę się do większego mieszkania - może za rok się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam parowar i bardzo lubię, go używać, choć jak na razie stoi i się kurzy :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja marze o kilku podobnych sprzętach (robot kuchenny,dobra sokowirówka,blender,kombiwar a i takie naczynie do gotowania na parze by się przydało bo jak narazie używam garnka.)

    A jeśli chcę coś przyrządzić na parze to wiem że zawsze ciekawe przepisy od dań obiadowych po nawet ciasta z pary znajdę tutaj : http://ekscentrycznyparowar.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, chetnie tam zajrze :) moze moje bezsmakowe rybki w koncu nabiora smaku :D

      Usuń
    2. Dodałam do ulubionych :)

      Usuń
  11. Ja odkąd zaopatrzyłam się w parowar, to używam go non stop! Na prawdę to świetne urządzenie, najbardziej odpowiada mi to, że umieszczam jedzenie w środku i nie muszę się o nic martwić, doglądać itp, poza tym przepadam za gotowanym kurczakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja nie mam czasu na gotowanie nie wiadomo czego w ciągu tygodnia. A tutaj wstawiam i idę pod prysznic, a obiad sam się robi.

      Usuń
  12. Chcę to :D
    A na jakiej zasadzie ten parowar działa? Wrzuca się od razu całe jedzenie razem (mięso, ziemniaki i warzywa) czy ma jakieś przegródki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Mój ma trzy poziomy - możesz wrzucać osobno na każdy poziom albo wszystko razem. Poza tym ma też pojemnik na płyny i rzeczy sypkie, więc zupę czy ryż też można ugotować za jednym zamachem. :)

      Usuń
  13. ja też mam w planie kupno takiego sprzętu. i też nie miałam wcześniej z nim do czynienia. mam nadzieję, że niedługo i ja przyrządzę swój pierwszy parowarowy obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna rzecz taki parowar! Kiedyś miałam straszną fazę na niego- w końcu nie kupiłam...

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mam garnek do gotowania na parze :) Podobne działanie i naprawdę świetna rzecz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad nim, ale jednak wolę coś, co samo się wyłącza i stoi oddzielnie. :)

      Usuń
  16. Fajny sprzęt, na pewno zdrowe jedzonko będzie, tylko zawsze mam kłopot z przyprawianiem żeby nie było mdłe. Będę podglądać Twoje pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam parowar bambusowy, który kładzie się na patelnię z wodą - super proste i całkiem tanie rozwiązanie, do tego zajmuje mało miejsca, a zakładam, że efekt końcowy dokładnie taki sam jak w przypadku sprzetu elektrycznego :). Zainspirowałaś mnie i w sumie może spłodzę posta na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spłodź! Ja celowo wybrałam wolnostojący :)

      Usuń
  18. Ja mam kilka fajnych sprzetow kuchennych z Lidla , polecam zwlaszcza grill elektryczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grill to mój kolejny cel zakupowy :)

      Usuń
    2. Masz ale pytanie czy będziesz miał, z jakością tam różnie..

      Usuń
    3. ja wlasnie ostatnio zakupilam grill z lidla, wczesniej mialam duuuzo drozszy i sie w ogole nie sprawdzil 3 miesiace i do kosza, dlatego postawilam na cos taniego. ZObaczymy czy sie sprawdzi ;)

      Usuń
  19. Świetna inwestycja, troszkę kosztował, ale na pewno się opłaci. Ja na co dzień używam tańszej metody przez zakup specjalnego sitka do gotowania na parzę. Które umieszcza się w garnku pod przykrywką i mamy podobny efekt koszt takiego wynalazku około 5 zł-10zł w carrefourze :)) Zapraszam, też na mojego bloga o odchudzaniu, ćwiczeniach i motywacji do sportu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Z gory przepraszam za tak osobiste pytanie,ale wychodze z zalozenia,ze jak ktos moze mi pomoc to warto spytac. Czy po przejsciu na diete BG zmienily sie Twoje wizyty w toalecie? od ppnad tygodnia jestem na tej diecie,nie jest to moj wymysl,lecz doszlam z czasem,ze boli mnie po glutenie i od paru dni mam rozwolnienie. nie jest to kilkukrotna w ciagu dniaa biegunka tylko jednorazowa sytuacja w ciagu dnia zamiast zwyklej wixyty w toalecie. mialas moze podobne objawy na poczatku diety,kiedy organizm soe przyzwyczajal?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam zwykły garnek do gotowanie na parze. I codziennie jest w użyciu. Naprawdę polecam .

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!