17.02.2014

Koszty i rodzaje studiów w Niemczech

Po moim ostatnim postem o emigracji pojawiło się wiele pytań o to, jak wyglądają studia w Niemczech pod względem finansowym. W tym poście postanowiłam po krótce opisać różne typy studiów (które znam, pewnie znajdą się też inne) oraz ich koszty. Do studiów, o których piszę poniżej jesc wymagana matura (nie wiem, jak dokładnie wygląda proces rekrutacji na studia pierwszego stopnia) i/lub tytuł ukończenia studiów pierwszego studia na studia drugiego stopnia.

Autor: Clay Shonkwiler

Pierwszy rodzaj studiów to typowe studia na uniwersytecie, takie jak znamy w Polsce. Jakiś czas temu zniesiono czesne za te studia, więc możemy wybrać między studiami bezpłatnymi i płatnymi. Studia te są w pełnym wymiarze godzin i w porównaniu do tych opisanych poniżej jest w nich najwięcej teorii. Podczas wymiany w Niemczech miałam okazję studiować semestr na jednym z takich uniwersytetów i uważam, że są one bardziej przyjazne studentom niż te w Polsce. Głównie chodzi mi o stronę administracyjną - można wybierać samemu przedmioty, ustalać tok studiów, nie ma stania w kolejkach do dziekanatu, bo wiele spraw można załatwić przez email.

Kolejne to studia na szkołach wyższych. Są one podobne do uniwersytetów i również mają pełny wymiar godzin, ale są o wiele bardziej nastawione na praktykę. Profesorowie, którzy tam wykładają są często czynni zawodowo poza uczelnią i podczas studiów kładzie się nacisk na zastosowanie poznanych rozwiązań w przedsiębiorstwach. Żeby je ukończyć trzeba odbyć półroczną praktykę. W tym jak i powyższym przypadku poziom studiów zależy od uczelni, a o przyjęciu decydują oceny. Szczerze mówiąc nie wiem, które z tych dwóch są bardziej cenione przez pracodawcę. Wielu Niemców podczas studiów podejmuje pracę dorywczą w różnych korporacjach i właśnie ich zakres obowiązków podczas pracy i praktyk jest bardzo ważny jeśli chodzi o późniejsze szukanie pracy. Na wielu szkołach wyższych można również studiować w trybie popołudniowym lub zaocznym (często czwartek, piątek i sobota) i w takim przypadku czesne wynosi od około 10 tys. € za całe studia.

W obydwu przypadkach niestety wymagania finansowe (nawet gdy nie trzeba płacić czesnego) potrafią zabić. Ktoś mądry w Niemczech wymyślił jednak system, który moim zdaniem jest najlepszym pomysłem na kształcenie dobrze wykwalifikowanych pracowników. System ten nazywa się Duales Studium i jest połączeniem praktyki z teorią na studiach pierwszego stopnia. Model zależy od przedsiębiorstwa, ale ten, który ja najczęściej spotykam polega na skróceniu semestru do trzech miesięcy a później robieniu trzymiesięcznej praktyki w każdym z semestrów. Czyli podczas całych studiów licencjackich robi się w sumie 6 praktyk (albo mniej - zależnie od firmy). Wszystko odbywa się w jednym przesiębiorstwie, ale np. w różnych działach. Dodatkowo, firmy mają wpływ na kształtowanie programu studiów na uczelni, więc studia są bardziej użyteczne i "na czasie". Studia te są oferowane tylko w najbardziej popularnych kierunkach takich jak np. zarządzanie czy informatyka gospodarcza.

Oprócz tego, że absolwent tych studiów ma za sobą półtoraroczne doświadczenie w pracy w firmie i wiedzę teoretyczną, model ten ma jeszcze inne zalety. Maturzyści rekrutują się najpierw bezpośrednio do firmy, a rekrutacja na studia po przyjęciu do firmy jest raczej formalnością. Firma opłaca całe czesne za studia, dodatkowo studenci otrzymują całoroczne wynagrodzenie (ok. 700 - 1000€ miesięcznie, zależnie od firmy i roku studiów) a często również pokrycie kosztów dojazdu na uczelnię i dodatki mieszkaniowe. Z tych względów jest to najbardziej oblegany model - zarówno przez firmy jak i kandydatów. Wielu z absolwentów takich studiów ma gwarancję przyjęcia do firmy po nich, ale nawet bez niej mają wysokie szanse na rynku pracy.

Dzisiaj wyszedł taki teoretyczny post, mam nadzieję, że w miarę przyswajalny. W kolejnym będzie już konkretniej o moich studiach i pracy. :)

28 komentarzy :

  1. Można powiedzieć, że ostani model jest najlepszym rozwiązaniem. Praktyka i nauka idą w parze. Nam niestety nadal daleko do zachodu.
    Ciekawa jestem jak wygląda sprawa z wykształceniem zdobytym w Polsce. Czy jest ono w Niemczech uznawane? Czy trzeba robić jakieś dodatkowe kursy itd. ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprecyzuj pytanie, bo nie wiem, co mam Ci odpowiedzieć. Mój inżynier wystarczył do przyjęcia na studia magisterskie.

      Usuń
    2. Czy tytuł magistra zdobyty w Polsce będzie uznany przez niemieckich pracodawców? Czy należy ukończyć jakieś dodatkowe kursy, które pozwolą nam się poslugiwać tym tytułem. Np. czy nauczyciel z Polski bez problemu dostanie pracę w Niemczech?

      Usuń
    3. Chodzi o jakieś różnice programowe, czy należy się dokształcać i uzupełniać luki programowe?

      Usuń
    4. Zależy o jaką pracę chodzi. Nie wiem, jak jest w przypadku nauczyciela, ale w firmach prywatnych z tego co mi wiadomo z reguły uznaje się nasze studia. To, że w Niemczech ciągle jest kryzys i pracę jest ciężko dostać to już trochę inna sprawa.

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się taki system studiów z wieloma praktykami. Nie uczy się taki student tylko teorii (z której i tak sporą ilość zapomni po skończeniu edukacji), ale ma też możliwość zdobyć umiejętności praktyczne. Bez tego idziemy do pracy trochę tacy zieloni.
    Wielki plus to możliwość wybierania wśród przedmiotów. Przecież mimo tego samego kierunku każdego może interesować coś innego.
    Nie wiem jak wygląda sprawa z dodatkowymi pieniędzmi dla zagranicznych studentów, ale dla Niemców z biedniejszych domów są jeszcze jakieś dodatki socjale. Niestety szczegółów nie znam tylko wiem, że znajoma jakieś pieniądze otrzymywała studiując (i nie były to pieniądze z praktyk).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie interesowałam się tym, ale moim zdaniem równie dobrze można pracować i studiować albo robić Duales Studium.

      Usuń
  3. Świetna organizacja. Na jakiej uczelni studiowałaś w Polsce? Na SGH też można wybierać przedmioty, układać plan :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Politechnika Wrocławska i Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu.

      Usuń
  4. wygląda na to, że studia w Niemczech są lepsze niż w Polsce ;) szczególnie ten model z praktykami opisany na końcu, po prostu niesamowity pomysł! mogliby coś takiego u nas wprowadzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie dziwi fakt, że w Niemczech takie studia funkcjonują gdzieś od 20 lat, a w Polsce nikt nawet nie próbował wprowadzić w życie takiego pomysłu.

      Usuń
  5. Ja jestem raczej za naciskiem na praktykę niż teorię pod względem studiów. No a ten system Duales Studium wydaje się czymś bajecznym. Praca i studia,do tego pokrycie przez firmę części kosztów to coś co u Nas chyba nie wprowadzą chyba jeszcze jakiś czas.

    Dlatego marzy mi się wyjazd za granicę,a szczególnie rejony Anglii lub USA,fascynują mnie te tereny no zapewniają lepsze perspektywy,jak to za granicą z resztą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma pokrywa cały koszt studiów w Duales Studium.

      Usuń
    2. To jeszcze lepiej:) U Nas w Polsce chyba raczej nie ma co się spodziewać takiego udogodnienia.

      Usuń
  6. Wiesz co, strzeliłam Ci tu wczoraj długiego komenta, ale przez tą weryfikację obrazkową się nie pojawił (bo ja ciapa nie zauważyłam i wyłączyłam okno) a dzisiaj nie pamiętam co pisałam. Fuck.
    Generalnie pewnie coś o tym, że znajomi sobie bardziej chwalą nawet takie wyjazdy na erasmusa, i że za granicą profesorowie całkiem inaczej podchodzą do studenta, traktują jak człowieka a nie takie byle co, co to nic nie wie i nie myśli...

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie jest tak różowo w każdym z zawodów. Ja z wykształcenia w Polsce jestem architektem i niesamowicie ciężko mi na tutejszym rynku pracy. Znalezienie pracy w zawodzie takim jak mój niestety uchodzi za dość ciężkie, a powodem jest nic innego jak polski dyplom, i z tego co się zdążyłam zorientować przez 3 lata życia tutaj, aby móc tu pracować w swoim zawodzie, muszę zdecydować się na studia w tym kierunku tutaj (np. uzupełniające magisterskie, podyplomowe lub inne). Obecnie chcę zaczepić się na jakąś praktykę, ausbildung, jak i rozważam zrobienie studiów w formie Duales, w jakimś innym kierunku...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale po ukonczonych studiach, chyba jestes zobowiazana pare lat pozostac w danej firmie (fajnie, jak po drodze sie nie rozczarujesz). Oni tez cos z takiego finansowanego studenta chca zyskac albo?

    OdpowiedzUsuń
  9. NIE, nie masz żadnych zobowiązań. Masz czasami gwarancję, że firma zatrudni, ale nie musisz wybrać tej firmy po studiach. Nie spotkałam się z takim przypadkiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli mam błędne informacje, bo to byl glowny argument na" nie", jaki mi podano. Wydawalo mi sie tez calkiem logiczne, bo chyba juz za stara jestem, by wierzyć, ze przedsiębiorcy robia cos za darmo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie nie wiem, skąd Polacy mają takie informacje, bo już któryś raz słyszę takie nowiny i z tego powodu lekka irytacja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. :).slyszalam to od Niemca nigdy nie mieszkajacego w Polsce, z komentarzem : jestes naiwna albo tylko udajesz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardziej obiektywna bylaby ogolna strona mowiaca o plusach i minusach takiego toku studiow.
    Na zyczenie koniec dyskusji

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie rozumiem, o co chodzi. Wybierasz się na takie studia czy mi nie wierzysz? Google działa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bede studia częściowo finansowala, dlatego zainteresowal mnie temat Niestety Google potwierdzily wypowiedź mojego rozmówcy.
    A wchodzac na strone internetową mojego miejsca pracy, mam wrazenie, ze chyba zatrudniono mnie gdzies indziej :). Milego wieczoru jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  16. W Aldi, Audi, IBM, Daimler, Telekom, Allianz i wielu innych nie ma lojalek - poczytaj na stronach pracodawców. Wszyscy piszą o "wysokim prawdopodobieństwie" a nie o gwarancji przyjęcia. Przypominam, że rozmawiamy wyłącznie o Duales Studium na poziomie Bachelor. A Twoja firma? Cóż nie wiem, ale pewnie jakieś istnieją, które każą "odpracować". Ja się nie spotkałam, ale wiem, że w Polsce to popularne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bzdura. Pierwsza lepsza strona - Audi: http://www.audi.de/de/brand/de/unternehmen/karriere-im-autohaus/berufschancen-fuer-schueler/duales-studium.html. Akapit przed "Ihre Qualifikationen". Dla mnie koniec dyskusji, Niemiec albo starej daty albo nie wie, o czym rozmawia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie przypuszczałam, że może tak być. Informatyka jest dosyć uniwersalna - nie trzeba żadnych uprawnień itd.

    OdpowiedzUsuń
  19. Skończyłam studia licencjackie na "elitarnym" uniwersytecie w Berlinie z zakresu ekonomii. Mimo, że fajnie brzmi, że nie trzeba chodzić na zajęcia, więc "jest luz" (iluzoryczny ze względu na przeładowanie materiału na semestr i raczej słabą organizację ze strony profesorów, gdzie najważniejsze 25% przerabia się na ostatnich 2 zajęciach na tydzień przed egzaminem), nie do końca mogę wyrazić się o nich pozytywnie. Odniosłam wrażenie, że są one bardzo teoretyczne i pełne wyświechtanych już neoklasycznych teorii. Zero analizy fundamentalnej, masa formalizmu. Mimo, że otrzymałam mocnego analitycznego kopniaka po przejściu matmy (niestety jest duża różnica programów w liceum w DE i PL i trzeba masę nadrabiać jeśli nie było się w klasie o profilu matematycznym, podczas gdy niemieccy koledzy pierwszy semestr znają już z liceum, gdy ty jeszcze męczysz się z pochodnymi i całkami oraz liczbą eurela), kończę z wrażeniem, że nie mam konkretnych umiejętności przydatnych na rynku pracy. Na zajęciach przepisuje się rozwiązania zadań, które często wypisuje inny student na folii na projektorze, a potem "ryje je na blachę". Ponieważ Niemcy są precyzyjni, na egzaminie odejmują punkty za każdy przecinek niezgodny z rozwiązaniem "modelowym i jedynie słusznym".

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!