27.02.2014

Czym pachnie Gosia?

Jestem uzależniona od zapachów, to pewne. Wokół siebie wyczuwam prawie wszystko. Wielu ludzi kojarzę z zapachami. Wiele osób ma przyjemny zapach i mogłabym koło nich siedzieć i wąchać. Jest też druga strona medalu. Do niektórych osób nie mogę się zbliżyć na bliżej niż metr, bo nie mogę znieść zapachu ich ciała. Dziwne to, wiem, ale nie potrafię na to nic poradzić. Nie przestaję lubić tych osób - po prostu staję dalej gdy rozmawiamy. Dzieje się tak nawet, gdy próbują neutralizować zapach ciała dezodorantem lub perfumami.

Może dlatego jestem przeczulona na pukncie perfum. Gdy siedzę w pokoju z kimś, kto wylał na siebie pół flakonika od razu źle się czuję i muszę wyjść. Od wielu zapachów boli mnie głowa i nie mogę ich używać. Starannie dobieram zapachy i używam te najlżejsze, bo inaczej czuję je na sobie pół dnia. Dosłownie jakby wgryzały mi się w dziurki w nosie i nie chciały wyjść. Takie to dziwne trochę, ale prawdziwe.


Nie potrafię opisywać zapachów, ale wiem, że lubię te w przezroczystych i różowych flakonikach. Takie lekkie, chyba kwiatowe. Niektóre mają w sobie też coś korzennego. Nie rozróżniam perfum zimowych i letnich. Rozróżniam tylko imprezowe i dzienne. Te imprezowe są dla mnie ciężkie, ale i tak pewnie wiele osób używa ich na codzień.

Moje ulubione perfumy to:
Burberry Body i Burberry Summer,
Lacoste Pour Femme,
Davidoff Cool Water i Davidoff Echo,
Miss Dior i J'Adore (wieczorowe),
DKNY Golden Delicious (wieczorowe).

Macie też takie dziwactwa? A może jakieś zapachy, które powinnam wypróbować? :)

23 komentarze :

  1. Ty to jesteś dobra :)) Nie dość, że tytuł świetny, to jeszcze tekst "Nie potrafię opisywać zapachów, ale wiem, że lubię te w przezroczystych i różowych flakonikach"- proste ;)))
    Ja od kilku lat niezmiennie uwielbiam Calvin Klein Euphoria :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja natomiast jestem wielbicielką troszkę cięższych wód perfumowanych. Teraz na tapecie jest Si Giorgio Armani, wg mnie piękne, ale patrząc na Twój gust zapachowy, będzie bolała Cię po nich głowa :-( Moim klasykiem jest Chloe woda perfumowana i wersja Intense - lubię jej niepowtarzalność i brak ryzyka pomylenia z innym zapachem. No i wersja letnia L'eau de Chloe jest mocno niebanalna, jakby z męska nutą... mocno ewoluująca...

    OdpowiedzUsuń
  3. Herba fresca - givenchy. Nienachalny, lekki. Pachnie zupelnie inaczej niz wszystkie mi znane zapachy. Eventualnie Pampelune z tej samej serii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Place Of Woman27 lutego 2014 17:54

    Bardzo lubię Davidoffa i Miss Dior :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo Euphoria jest szałowa <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Pójdę powąchać, ale po opisię wątpię, żeby był dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uwielbiam perfumy i lubię mieć kilka flakoników, bo zależnie od wielu czynników, lubię pachnieć inaczej. Nawet, to czy jest słońce, czy nie, ma dla mnie wpływ na wybór perfum danego dnia. Albo kolory ubrań, np. przy czarnych wolę coś ciężkiego, a przy dżinsach i bluzie świeżego, a sukienkach - słodkiego :) Czy to dziwne? Obecnie bardzo chciałabym mieć Hugo Boss Orange :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bodybuildingisalifestyle27 lutego 2014 21:10

    Lubię Davidoffa, ale moimi faworytami są D&G, Juicy Couture, Jimmy Choo i Chanel :) w zależności od pory roku i humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosia pachnie Miss Dior? Uwielbiam je, muszę sobie zażyczyć pełnowymiarowe opakowanie. Mnie znowu zapachy szybko się nudzą i zwykle mam kilka rozpoczętych flakoników, których nie lubię już za chwilę. Wciąż jednak kupuję 50 ml i potem oddaję mamie w połowie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Paulina Hurija Ciesielska27 lutego 2014 21:35

    fitblogerka ładnie pachnie. Ja jednak mam zupełnie inny gust, ale wymienione przez Ciebie perfumy lubię na kimś. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Alicja FitBody27 lutego 2014 21:53

    Tez tak mam z zapachami ludzi, niektore osoby maja specyficzny zapach, ktorego nie moge zniesc i sie odsuwam :D. Z flakonikami tez mam podobnie: bezbarwne, blekitne i rozowe zazwyczaj przypadaja mi do gustu :). Miss Dior jest dla mnie numerem 1 <3, DKNY uwielbiam, prawie wszystkie jabluszka :). A wachalas Noa Cacharel :)?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja raczej nie mam jednego wybranego zapachu chociaż za mocnymi nie przepadam tak jak Ty.

    A jeśli miałabym już polecać to ''Bruno Banani'' beżowe oraz różowe Versace,oba podbiły moje nozdrza jak do tej pory:D

    OdpowiedzUsuń
  13. też mam DKNY, tyle że zielone jabłuszko i uwielbiam <3 :) Mnie byś poznawała po tym zapachu, bo używam od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bardzo lubie lekkie, owocowe zapachy, tez zazwyczaj w rozowych flakonikach;)
    Polecam z nowosci Escada Cherry in the Air.
    A moje perfumy wszechczasow to Babydoll YSL.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię Hugo Boss Boss Woman i Hugo Woman, też świeże, a ostatnio wypróbowałam perfumy za sklepu MOHITO Glam, też lekkie i świeże polecam fajny zapach w przystępnej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  16. O kurna, lat kilka zylam w glebokim przekonaniu, ze to givenchy. A to guerlain. Ups, zawstydzona jestem

    OdpowiedzUsuń
  17. może spodoba Ci się Black xs pacco rabbane, love love mochino
    a pewna jestem, że spodoba Ci się L'instant Magic Guerlain, pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Lacoste Pour Femme, jedyne perfumy których zużyłam więcej niż jeden flakon (dokładnie 3 duże ;) )! Jeśli lubisz lekkie perfumy to polecam wypróbowanie tych od Halle Berry, Hermes Voyage lub Gucci 2. Versace Versense też jest całkiem przyjemny. Sama teraz używam Balenciaga L'essence, trafiony prezent gwiazdkowy ;) No i ciągle przymierzam się do kupna jakichś męskich perfumów, bo takie mówiąc szczerze najbardziej mnie kręcą ;)
    A co do zapachów to mam tak samo, pewne sytuacje, wspomnienia kojarzą mi się z zapachami, np. wakacje u babci to earl grey i brzoskwinie, a pobyt w Turcji to no cóż, kebab ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz identyczny gust do perfum, co ja :) używam tych samych. Z takich delikatnych i subtelnych mogę ci polecić jeszcze Dolce&Gabbana The Rose One. Cudowne. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też lubuję się w podobnych zapachach ;) Dodałabym jeszcze może Hermes Kelly Caleche, który kupiłam sporo taniej na vip-republic.pl ponad 100 zł taniej. Byłam bardzo zadowolona bo otrzymałam też szybką odpowiedź odnośnie wysyłki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też lubię lekkie zapachy, najczęściej... ten złoty Elizabeth Arden <3 uwielbiam <3 no i nie jest drogi, lubie też Coco M i różowy Bright coś tam Versace. Z mocniejszych, to takie bardziej na noc... Addict Dior'a <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię Miss Dior, ale bardziej wersję Le Parfum niż EDP. J'adore bardzo mi się podoba, ale głównie wersja EDT. EDP jest świetna, ale jak dla mnie zbyt kwiatowa i nie czuję się w tych perfumach w 100% dobrze. Dużym uczuciem darzę Jimmy Choo (EDP i EDT) oraz prawie wszystkie zapachy Thierry'ego Muglera - wyjątek stanowi Womanity. Nie pogardzę niczym ze stajni Guerlain :) Wczoraj wąchałam Red Delicious DKNY i też przypadł mi do gustu, chociaż nie na tyle aby je kupić ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!