13.01.2014

Podsumowanie treningu FBW #2 (#dssnz)

Minęło ponad 8 tygodni, więc przyszedł czas na podsumowanie treningu, który zaczęłam wykonywać z początkiem listopada. Był to mój drugi trening siłowy po długiej przerwie, więc nie musiałam już zaczynać super powoli i ciężary od początku były całkiem całkiem.

Zacznijmy od zmian wizualnych. Hitem hitów są moje plecy, które już Wam pokazywałam, ale zmienił mi się także brzuch (spadły mi 2 czy 3 cm). Jest to na pewno również zasługa paleo, na którym samopoczucie moje i mojego układu trawiennego ulega ciągłej poprawie. Zdjęcie przed jest robione na czczo, mięśnie są mocno napięte. Jestem opuchnięta po powrocie z Mediolanu, dwa miesiące bez miesiączki. Na zdjęciu "po" również jestem na czczo, ale lekko opuchnięta po orzechach i daktylach. Mięśnie neutralnie - nie całkiem na luzie, ale nie super napięte. Tak jak powinny być przy chodzeniu.


W treningu nie było "typowych" ćwiczeń na brzuch poza plankiem (co mnie cieszyło, bo nie lubię ćwiczyć brzucha). Oprócz tego lekko urósł tricek i bark, ale zmiany nie są widoczne na zdjęciu. Bicka dalej nie mam. Zdjęć całej sylwetki nie mam ochoty pokazywać, próbowałam zrobić je chyba milion razy, ale nic na nich nie widać. Może za kilka miesięcy ja i pogoda w końcu się zgramy, bo inczej nie mam jak się doświetlić. Może to i dobrze, bo mój wygląd jest (bardzo) daleki od ideału. Tak, wiem, że mówiłam nie raz, że skupiam się na zdrowiu a nie na wyglądzie i sport dla mnie to coś więcej niż fajny tyłek. Jednak wiem, że fitblogerka powinna się jakoś prezentować, dlatego idę na kompromis. ;)

Co do samego treningu, to bardzo się polubiliśmy. Trening jest szybki i konkretny. Progres był praktycznie z tygodnia na tydzień, miałam czasami załamania jak zawsze, ale nie trwały długo. Jedyne czego nie byłam w stanie zawsze wykonać, to mikrocykle, czyli robienie dwóch ćwiczeń na przemian. Często ktoś mi zajmował maszynę albo sztangę i robiłam najpierw jedno potem drugie albo musiałam szukać zastępników.


Najbardziej jestem zadowolona ze wzmocnienia pleców. Wydaje mi się, że mniej się garbię i mimo, że jeszcze nie jest idealnie, to znajomi widzą postęp. Oprócz tego wzmocniły mi się nogi i brzuch. Ręce też, ale z tego jestem najmniej zadowolona. O ile na klatkę nie mogę narzekać i tricepsowi też nie mam nic do zarzucenia, to mój biceps to mięsień widmo. Mogę machać ciężarkiem 10kg (co uskuteczniałam w poprzednim FBW), mogę go nie trenować osobno jak tutaj, a i tak nic przedtem ani potem nie widać. Nie wiem, póki co nie zaprzątam sobie tym głowy, ale docelowo chciałabym mieć co pokazać przy zgięciu ręki.

Czy polecam ten trening? Tak, z całego serca. Uczy postawowych ćwiczeń i wzmacnia te partie, które najczęściej zaniedbujemy. Przy tym jest krótki i treściwy, a chyba nam o to chodzi. W tym tygodniu zaprezentuję Wam, na jaki trening zaczynam niedługo. Ktoś dołącza? :)

34 komentarze :

  1. piękna sylwetka! - co więcej można dodać? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a co to znaczy PLANK max 35 sek? Wytrzymac 35 sek a ile razy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomimo tego ze jeden raz, masz naprawde ladnie zarysowane miesnie brzucha. pozazdroscic
      ANONIMOWY tez z 13 stycznia z 16.47

      Usuń
  3. Gosia, ja jestem zachwycona Twoja przemiana!!! A plecy masz super!!! Głośno i wyraźnie mów o tym, ze to dzięki ćwiczeniom z obciążeniem i zrównoważonej diecie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież głoszę tą radosną nowinę wszem i wobec, nawet zdjęcia wklejam, co by pokazać, że to na pewno nic innego ;)

      Usuń
  4. Kurde! Super brzuch :) Gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  5. masz super brzuch! i efekty faktycznie widać! Mam pytanie ile serii robiłaś i po ile powtórzeń?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak Obli nakazała. 2x15, 2x12, 3x10, 3x8 zmiana co dwa tyg :)

      Usuń
  6. Efekty widać zdecydowanie. I dlatego już jestem ciekawa co nowego szykujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny brzuch!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne efekty, widać, że ciało sporo się ujędrniło i wysmukliło.. a pomyśl co to będzie za kolejne 8 tyg..:)

      Usuń
    2. No ja też jestem ciekawa, bo jem tyle, że to się na masę raczej zapowiada, he he :D

      Usuń
  9. Jestem pod wrażeniem efektów a szczególne progresu w obciążeniu, w przysiadzie bierzesz sporo więcej niż ja ważę! Gratulacje i dawaj tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  10. No efekty są mega :) Fajnie widać, że sporo spuchnięcia zeszło!

    OdpowiedzUsuń
  11. różnica nieziemska - szczere gratulacje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow,...fajnie podziwiam za determinację, ja średnio kilka razy w roku biorę się za ćwiczenia, i wszystko spala na panewce, ale w końcu się wkurzę i TO zrobię, życzę dalszych sukcesów, obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. efekty zauważalne :) oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak w końcu coś zarobię i kupię karnet na siłkę to na pewno wypróbuje :) efekty widać, super.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacja :) jest mooooooc :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny brzuch :)
    Też niestety mam biceps-fantom i już nie wiem co zrobić, żeby urósł taki jaki być powinien a nie jak u żaby. Jeszcze prawy to i tak 2x taki jak lewy mimo, że go nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  17. dlaczego nie ma zdjęć całej sylwetki? tak się o wiele przyjemniej porównuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przeczytać posta, tam ukryłam odpowiedź :D

      Usuń
  18. jak juz pisalam mnie sie podoba i czekam na dalsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  19. pokazałabyś nogi? jak sie zmienily? do cwiczen byly jakies aeroby?

    OdpowiedzUsuń
  20. co tu duzo mowic, wygladasz swietnie :)!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bosko, Gosia, pokazujesz, że mimo przeciwności można pięknie wyglądać. Ciekawa jestem kolejnego treningu, przyłączyłabym, ale u mnie się dopiero od lutego zacznie coś nowego :) też jestem bardzo zadowolona ze swoich pleców :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Również mam w planach ten plan treningowy. Dziś byłam pierwszy raz na siłowni po dłuższej przerwie i trening przyjemny, chociaż moja kondycja woła o pomstę do nieba! Efekty super gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  23. Super! Widoczny progress zarówno w sylwetce jak i w treningu. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy podczas treningów kolczyk w pępku Ci w jakikolwiek sposób przeszkadza? Zdarzyło Ci się zahaczać go o coś? Bo przymierzam się do kolczyka, ale właśnie tego się obawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie tylko od razu po przekłuciu musiałam być bardzo uważna, Teraz nie przeszkadza mi w niczym jeśli chodzi o trening (grałam cały sezon w plażówkę, robiłam dywanówki i chodziłam na siłownię). Jedynie jak noszę spodnie z wysokim stanem, które się kończą na jego wysokości, to czasami się zahacza.

      Pępek to jednak dosyć wrażliwe miejsce i od czasu do czasu mam coś na kształt ropy, ale mniej niż kropelkę, nawet można nie zauważyć. Ewa mówiła mi, że to normalne, wtedy można zastosować kurację Tribioticiem. Jak często dezynfekuję to miejsce, to zdarza mi się to coraz rzadziej,

      Usuń
  25. Właśnie czegoś takiego szukałam. Ostatnio były modne wyzwania i też trzymała się jednego z takich planów (deski). Motywacja jest i cały czas zwiększamy poziom wysiłku.
    srodkiodchudzajace.com.pl

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!