19.01.2014

Jak zacząć ćwiczyć na siłowni

  1. Przyjdź na siłownię. W pełnym imprezowym makijażu (trzeba ulepszyć ten dzienny), wyprostowanych włosach i pomalowanych paznokciach.
  2. Przebierz się w różowy dres i Air Maxy. Różowe. No, dobra, złote też przejdą.
  3. Pójdź i kup sobie napój izotoniczny, czeka Cię przecież katorga!
  4. Odpocznij chwilę, np. pisząc smsa do koleżanki albo umieszczając status na fejsbuczku.
  5. Koleżanka stoi obok Ciebie? Oh, no to do innej.
  6. Dyskutuj z koleżanką przez dziesięć minut, którą maszynę do aerobów wybrać. Głośno, może ktoś Wam podpowie. Albo i nie.
  7. Po pięciu minutach zmień maszynę mówiąc, że na tej się za bardzo męczysz.
  8. Po kolejnych pięciu zacznij trening.
  9. Połóż się na karimacie.
  10. Zrób dziesięć brzuszków w różnych konfiguracjach. Albo dwadzieścia, jak szaleć to szaleć.
  11. Pójdź na wolne ciężary i udawaj, że szukasz chłopaka. Swojego chłopaka.
  12. Nie masz chłopaka. Trudno, szukaj czyjegoś chłopaka.*
  13. Wróć do damskiej strefy i siądź na ginekologa. Dobrze się na nim pisze smsy.
  14. Koleżanka siada na odwodzicielu.
  15. Rzuć kilka razy ciężarem z pełnym hukiem, żeby wszyscy wiedzieli, że ćwiczysz.
  16. Zamień się z koleżanką maszynami. Tak z 3 razy.
  17. Podczas ćwiczeń dyskutujcie o ostatniej imprezie. W końcu masz podzielność uwagi, bicz.
  18. Zejdź z maszyny, rozejrzyj się za innymi.
  19. Stwierdź, że wszystko jest zajęte.
  20. Wróć do szatni, przebierz się. To był ciężki trening.

www.sfscott.com

*przy tym punkcie możesz się dziwnie gapić jak fitblogerka robi przysiady albo martwy ciąg. Nie ćwicz w ten sposób, bo jeszcze będziesz miała taki wielki tyłek jak ona.

62 komentarze :

  1. haha, no co chcesz? trening idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny poradnik. Oby jak najwięcej dziewczyn z niego skorzystało.
    A tak serio - to nie jest chyba opis prawdziwej historii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całość nie, ale połączenie kilku dziewczyn ;) Nowy rok obfituje w takie kwiatki :D

      Usuń
    2. ja jestem na siłowni początkująca, ale często widzę takie historie, głównie to pisanie SMS-ów i intensywne ,,machanie nogami czy też rękami na maszynach, ciężar musi być mały a machać trzeba jak najwiecej

      Usuń
    3. Ale się uśmiałam:)))) Niestety muszę się zgodzić z każdym podpunktem... dodałabym jeszcze, żeby nie zapominać o jak największym pus-up'ie i jak najgłębszym dekoldzie;)

      Usuń
    4. tak, tak, tak dekolt musi być:)

      Usuń
    5. Jejkuu, czy u Was siłownie też takie oblężone? U mnie głównie przez chłopów co prawda, zryw noworoczny mają. Dziewczyn nie wiżu, tylko stałe panie-bywalczynie czyli żony pakierów. No i ja, siłą rzeczy muszę "szukać cudzych chłopaków" :D

      Usuń
  3. Nie wiem, czy będąc na Twoim miejscu śmiałabym się złośliwie, czy też podeszła i je podusiła. Siłownia jest do ćwiczeń, a nie do pogaduch. Na plotki idzie się do kawiarni.

    Wiem że to miało być humorystyczne, ale takie zachowanie jak opisałaś po prostu niesamowicie mnie wkurza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zwracam na to uwagi, zakładam słuchawki i ćwiczę. No i na wolnych ciężarach raczej się takie coś zdarza ;)

      Usuń
    2. Masz rację ,warto to olać ,ale jeśli takie osoby zajmują tylko miejsce i sprzęt to jednak nie wiem czy powstrzymałabym się od ''grzecznej'' uwagi w ich kierunku:D

      Usuń
    3. Dokładnie, są takie miejsca na siłowni, na których teren jest wolny od takich kwiatków :D kiedyś na basenie widywałam często takie dwie panie, ze 100 kg żywej wagi, większość czasu plotkowały na jednym bądź drugim końcu basenu. Ciekawe, czy zeszły z masy.... ^^

      Usuń
  4. a tam air maxy, trampki conversa są lepsze, albo balerinki.
    jeszcze dodałabym głośną rozmowę z kimś przez telefon i wyraźne zaznaczenie w niej ' no jestem właśnie na siłowni" i czytanie gazety przy spokojnej jeździe rowerem stacjonarnym na zerowym obciążeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balerinek nie widziałam :(

      Gazety to są nawet na stoliku obok rowerków, co by nie trzeba było daleko chodzić :D

      Usuń
    2. baleriny są hitem :) też takowe panny widuje i jeszcze zwykły stanik i skaczący biust

      Usuń
    3. ejjj, co macie do gazet?? Ja na rowerku zawsze je czytam ;)))

      Usuń
    4. Karolina, ale rowerek nie jest Twoim podstawowym i jedynym treningiem... :)

      Usuń
    5. ja na rowerku też czytam gazety, bo mi się strasznie nudzi, a w domu to nawet książki :) ale to nie jest mój podstawowy trening:P

      Usuń
  5. Haha uwielbiam Twoje ironiczne teksty :D Ja muszę przyznać, że ostatnio laski na mojej siłowni ostro się pocą na sali aerobowej. Na siłowej nadal pojawiają się tylko na ginekologa :P

    OdpowiedzUsuń
  6. O rety. To takie osoby istnieją....?
    Myślałam, że tylko w dowcipach!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieją i niestety jest ich bardzo dużo i na każdej siłowni....

      Usuń
  7. hahaha
    widziałam na własne oczy, stanie 30 minut albo siedzenie na ławeczce żeby tylko doczekać kolejki, bo bieżnia zajęta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30 minut?! Może powinny sztafety biegać... :D

      Usuń
  8. ha, ja na swojej mam taką ulubioną panią, która wraz z wejściem na siłownię wyjmuje telefon i CAŁY CZAS przez niego rozmawia. jak skończy rozmawiać z jedną osobą- dzwoni do drugiej. nie w jakiejś konkretnej sprawie, ot takie zwykłe ,,co tam u ciebie?". oczywiście przy tym ciężko ćwiczy- na rowerku. po wyczerpującym treningu odgarnia zmierzwione włosy i mówi (sama do siebie) i uwaga tu autentyczny cytat (cytat chyba nie może być nieautentyczny?): ,,Ah! Uwielbiam siłownię!". Potem kilka minut (pewnie drugie tyle co na rowerku) na rollmasażerze i już można zjeść batonik (fit oczywiście!) i udać się w kierunku szatni. w czasie, kiedy tak równolegle ćwiczymy- ja schudłam ponad 20kg (wcześniej 10), a ona.. no, może 1kg jej zleciał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, może ma problemy z tarczycą :D :D

      Usuń
  9. przypomniał mi się ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=30FOQK8AXz8 :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, jeszcze tak na siłowni nie robiłam :P muszę nadgonić obecne trendy ;-) i nie mam nic różowego, o zgrozo!! :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety, obserwuję podobne sytuacje za każdym razem... Jak się czyta, to jest śmiesznie, ale na żywo się nóż w kieszeni otwiera :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam różowych Air Maxów :( Mam tylko buty z wf z liceum sprzed 4 lat :(

    :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuje się rozłożona na łopatki tym postem, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. HEHE !!! Przypomina mi to moje "STANIE" w siatkę w LICEUM (stanie czyli niby granie;))

    OdpowiedzUsuń
  15. ojjjj skąd ja to znam... co gorsza mam taki "egzemplarz" wcale nie w wydaniu chwilowym/noworocznym a dosyć już długotrwałym... obstawiam uparcie, że szuka męża ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj z zycia wziete... :)
    Ale napomkne jaka ja kiedys postkalam dziewoje. Wygladala dokladnie tak jak opisalas, myslalam ze jak ktos przy niej upusci hantla to tapeta jej odpadnie. Telefonik w rece, tipsiorki i te sprawy. Spi chyba w solarium a nie w lozku.
    W kazydm badz razie... podeszla po chwili rozgrzewki na wolnych ciezarow i zrobila calkiem konkretny trening... :O Taki mozna by rzec: mieszaniec :P nie moglam odwrocic od niej wzroku i co chwilke zerkałam pelna podziwu i zdziwienia bo tego sie nie spodziewalam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takie też widziałam :) I lepiej wyglądają niż ja w sensie poziomu tłuszczu :)

      Usuń
  17. Gorzej, jeśli ktoś jest taką patolą jak ja i mógłby się gapić na tyłek fitblogerki godzinami z podziwem :D
    (mam różowe najki! Bo lubię!)

    Ciekawe, dlaczego blogger nie pokazuje mi, że nowy post u Ciebie i z opóźnieniem tu wpadam, a zawsze chciałam komcia napisać najpierwszego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam różowo-czarne Adidasy i też lubię. Różowy dres też mam :D

      Haha, no nie wiem, ale wrzucam posty w niedziele, poniedziałki, środy i piątki między 16 a 17. Tak dla ułatwienia ;)

      Usuń
  18. Jakbym widziała swoją siłownie, tyle, że u mnie jest w 100% damska :D i jedyne przed kim mogą się płaszczyć to trener-gawędziarz. no i u mnie air maxy są wypierane przez vansy authentic. Nie ma mowy o wolnych ciężarach - zawsze mam całą część dla siebie. I to bezcenne zakłopotanie, gdy wbijam na maty się rozciągać, a dziunie nagle napieprzają brzuszki - oczywiście na zasadzie zatyram szyję na śmierć, a na mnie gapią się w stylu "dfuq is she doing?"

    OdpowiedzUsuń
  19. :) kurcze opis świetny!
    Chociaż miałam nadzieję, że napiszesz 'poważny' post o tym jak zabrać się do ćwiczeń na siłowni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś spoważnieję... :D

      Usuń
    2. ja też miałam taka nadzieję, bo chciałabym zacząć ćwiczyć na siłowni, ale po prostu się boję, bo to dla mnie nowość..

      Usuń
    3. Czego się boisz? Napisz mi tutaj albo konkretną wiadomość, to będę wiedziała, o czym ma być post.

      Usuń
    4. Hm, tez liczyłam na wskazówki :) ale przynajmniej po tym poście wiem, czego robić nie powinnam :D btw, chętnie przeczytałabym posta, od czego zacząć, jakich ćwiczeń itp.

      Usuń
  20. A to mi się też skojarzyło z rewelacyjnym, moim zdaniem, treningiem ;) Może warto by taki zaproponować takim "zagubionym w czasie i przestrzeni" :D Świetne nowe ćwiczenia ;D
    https://www.youtube.com/watch?v=Uh-JEL_LHUs

    OdpowiedzUsuń
  21. A moze olac? Nie wiem, nie bywam w takich miejscach i kurcze w sumie poza Polską takich gymów nie widziałam (w Aachen tez mam normalna silke), ale let them be ;) wiem, że złoszczą i kręcą się takie lasie pod nogami, ale... świat nie jest idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to nie złości ani nie denerwuje. Lubię opisywać otaczającą mnie rzeczywistość, a jeśli mnie śmieszy to już w ogóle miodzio :) Dla kogoś innego to, co ja robię może być śmieszne i wcale mi to nie przeszkadza. :)

      Usuń
  22. hehe ale się uśmiałam ;) ale żeby to były tylko żarty, niestety takie przypadki się zdarzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest jedno wyrazenie dobrze opisujace powyzsza liste - NOWY ROK i POSTANOWIENIA NOWOROCZNE, HELLS YAH :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Na taki pos czekałam już od dawna. Od jutra wcielam ten plan treningowy w życie! Hahahah :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Troche mnie przerazil ten tekst... Chce zaczac chodzic na silownie i zaczne, ale nie chcialabym byc tak postrzegana. No dobra - nie zaloze rozowego dresu :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Uśmiałam się pod koniec dnia :) ja bym podusiła :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobre :). Dodałabym jeszcze na koniec- zjedz ciasto albo chipsy,w końcu zasłużyłaś po ciężkim treningu. I patrz z obrzydzeniem na te dziewczyny, które biegną/ robią trening siłowy i wyglądają jak spocony pomidor.

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozbroiło mnie to totalnie :D ja od niedawna ćwiczę na siłowni i mam fioletowe spodnie, żarówiastą różową koszulkę oraz ogromne fioletowe słuchawki w których leci heavy metal :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!