30.12.2013

Poświąteczne zakupy z Polski

Wyjeżdżałam na święta w takim pośpiechu, że nawet nie zdążyłam Was zapytać, co powinnam sobie kupić w Polsce. Może to i dobrze, bo kupiłam (prawie ;)) tylko najpotrzebniejsze rzeczy i nie zrujnowałam portfela.


Moje must have to żel do mycia twarzy z Lirene oraz tonik/płyn micelarny. Co prawda znalazłam dobry płyn micelarny z L'Oreal w DMie, ale wolę kupować kosmetyki nietestowane na zwierzętach, jeśli mam taką możliwość. Ten płyn micelarny będę używać pierwszy raz, wcześniej miałam tonik z zielonej serii.


Wszystkie kosmetyki z Lirene były w Rosmannie na promocji, więc przy okazji zaopatrzyłam się w dwufazowy płyn do zmywania makijażu. Bardzo się zdziwię, jeśli nie będzie mi podrażniał oczu (żel nie podrażnia), bo do tej pory tylko płyn z Inglota i Delii potrafił zmyć mi makijaż bez pieczenia, ale po tym drugim widziałam jak przez mgłę. 10zł to nie jest ogromny wydatek, więc postanowiłam spróbować. Obok płynu moja ulubiona, najlepiej myjąca pasta do zębów. Używam jej naprzemienne z inną, jak to mi poleciła, moja ulubiona stomatolożka. ;)


Dalej kupiłam krem do twarzy z najkrótszym składem, jaki znalazłam w Rossmannie. Chciałam wziąć coś "naturalnego" z Bielendy, ale widząc skład na kilkanaście pozycji zrezygnowałam. Tym bardziej, że zauważyłam, że po wielu kremach kupowanych w DMie jak i w Polsce pogorsza mi się cera. Wzięłam również odżywkę Eveline 8w1 i mimo, że nadal jestem zagorzałą przeciwniczką formaldehydu w lakierach, stwierdziłam, że moje "ogryzki" są odporne na wszystko i może to im pomoże. W każdym razie mam taktykę kłaść tą odżywkę jako podkład, potem lakier i top coat, bo tylko gdy mam pomalowane paznokcie potrafię się powstrzymać przed obgryzaniem. Ewa z RedLipstickMonster polecała tą odżywkę w połączeniu Seche Vite jako duo nie do zdarcia. Ja kupiłam Essie Good To Go i jeśli razem z bazą utrzymają się na paznokciach conajmniej trzy dni to będę im dozgonnie wdzięczna. I tak sam Good To Go pobił rekord i utrzymuje mi lakier na paznokciach aż dwa dni. Szok, bo wszystko inne znika w ciągu nocy.


Zaopatrzyłam się również w żel do brwi. Chciałam mój ulubiony z Delii, ale nie było, więc wzięłam ten z Eveline. Moje brwi nie są wymagające, za co dziękuję matce naturze i myślę, że nawet lakier do włosów by sie sprawdził. Tylko nie ma szczoteczki. ;)


Oprócz tego wzięłam przyprawy do wołowiny na spróbowanie oraz ulubionego kebaba (będzie sałatka gyros <3) i sodę oczyszczoną, którą nieco trudniej dostać w Niemczech. Kupiłam też siemię lniane, które zamierzam mielić i używać jako podstawę do kleików.



A tutaj mały bonusik, tak wygląda moja dłoń, gdy nie polubi jakiegoś kremu. Najbardziej nie lubi kremów do stóp.


Używałyście coś z powyższych? Jak wrażenia? :)

21 komentarzy :

  1. Odżywkę z Eveline znam i używam od dawna. Na szczęście moim paznokciom nie szkodzi, ale mojej koleżance nieźle je poturbowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również używam Eveline - na moje paznokcie działa świetnie ;) o żelu Lirene też sporo czytałam i na pewno kiedyś go wypróbuję :) Carmex wiele osób sobie chwali ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje ulubione kosmetyki Lirene :) Świetnie się sprawdzają! A Carmex to must have każdej kobiety, szczególnie jesienią oraz zimą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim faworytem sa platki chilli!! Uwielbiam yummy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja się waham czy ich użyć, bo nie lubię ostrcyh potraw... :)

      Usuń
  5. Co do odżywki 8w1 - zużyłam pół opakowania i wyrzuciłam do kosza. Teoretycznie jak się nią smaruje pazury to jest ok, ale wystarczy zmyć i płytka jest wysuszona na wiór. Z tej serii, w takiej samej cenie o wieeeele lepsza jest diamentowa - mam 3 buteleczkę i to najlepsza odżywka do paznokci, którą miałam do tej pory. Zarówno jako solo, jak i baza pod lakier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za późno :P Może jak będę kolejnym razem w Polsce to kupię jak obecna się nie sprawdzi :)

      Usuń
  6. a gdzie można dostać ten żel do brwi? szukałam wszędzie, i jedyne co znajduję to kredki do przyciemniania albo odżywki na porost, a moje brwi są już dostatecznie ciemne i bujne, potrzebuję je tylko jakoś okiełznać ;)
    N.

    OdpowiedzUsuń
  7. przyprawy z kamis, bardzo dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Te przyprawy chodzą już za mną jakiś czas a niegdzie ich chyba jeszcze nie widziałam:D

    Widzę że dłonie też masz takie ''delikatne''. Moje znów nie lubią mrozu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosia, polecam Ci rewelacyjny krem polskiej marki Sylveco. Moj ulubiony to krem brzozowy z betulina, nadaje sie raczej na noc bo jest dosc tlusty, na dzien jest tez wersja lekka. Kremy sa rewelacyjne, sklad nie dluzszy niz 5 skladnikow, zreszta poczytaj sama :) http://sylveco.pl/sklep/kremy/krem-brzozowy-z-betulina Polecam na wszelakie problemy z cera! A Lirene lepiej odstaw, napakowane chemia, ja zawsze mialam po nich jakies uczuleniowe sprawy :( Jak dla mnie to nie ma nic lepszego do demakijazu od Estee Lauder Perfectly Clean - troche kosztuje ale ja kupuje probki na Ebayu i wychodzi duzo taniej a radzi sobie z kazdym tuszem i przede wszystkim nie podraznia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc chciałam kupić ten krem, ale nie zdążyłam zamówić. Następnym razem na pewno wezmę :)

      Co do Lirene to fakt, ale nie sądzę, aby Estee Lauder było mniej napakowane. Wcześniej używałam Alterry, ale wycofali. Powoli rozglądam się za czymś naturalnym, ale wszystko (dosłownie wszystko) piecze w oczy i/lub uczula :(

      Usuń
    2. A moze hydrolat + jakiś olejek? To absolutnie nie powinno podrazniac.
      Czesto najprostsze rozwiazania są najlepsze :)

      Usuń
    3. A moze hydrolat + jakiś olejek? To absolutnie nie powinno podrazniac.
      Czesto najprostsze rozwiazania są najlepsze :)

      Usuń
    4. tak tak, sama ostatnio zaopatruję się w biochemii urody i zdrobosobiekrem w jednoskładnikowe kosmetyki- olejki i żel hialuronowy. aktualnie używam olejku macadamia jako kremu do twarzy- jest rewelacyjny! a do demakijażu polecam Ci... olej. Taki zwykły, rzepakowy. Serioszka! Zmywa kosmetyki wodoodporne genialnie. Później umyć buźkę żelem do mycia czy co tam masz [ja mam mydełko alterra za 2pln z rossmanna ;)] żeby usunąć tłusty film- et voila!

      Usuń
    5. Muszę spróbować obydwu sposobów :D Tylko to zwykłe mydełko muszę na coś zamienić.

      Usuń
  10. też żel do brwi uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja do twarzy używam zwykłej wazeliny z Ziaji - jedyna rzecz, która pomogła mi w problemach z mega wysuszającą się skórą, których dostałam po przeprowadzce. Oprócz samej wazeliny nie ma nic innego w składzie ;)

    http://make-it-black.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Znikające w ciągu nocy lakiery z paznokci :)) A to dobre :)) Jakieś duszki chyba do Ciebie przychodzą i zmywają ;)))
    Biedna ta Twoja dłoń...

    OdpowiedzUsuń
  13. Sode kupisz w Niemczech w kazdym DM, Rewe i Real

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!