22.12.2013

Ostatnie dni w zdjęciach

Jestem niezbyt solidną blogerką. Zostawiłam Was tyle czasu bez posta! Póki co wklejam relację zdjęciową z ostatnich dni, a już niedługo pojawią się nowe posty. Między innymi cele niesylwetkowe na przyszły rok oraz recenzja "Diety bez pszenicy". :) Co do akcji, zdjęcie po zrobiłam, ale nic na nim nie widać, bo nie było światła :( Muszę poczekać na okazję z lepszą pogodą.

Wczoraj przed wyjazdem załapałam się jeszcze na imprezę :D



Przed imprezą poszłam na trening. Pękło 80kg w martwym ciągu, dzisiaj czuję, że mam tyłek <3 Coraz częściej myślę o zakupie pasków, bo nie daję rady utrzymać sztangi w samych rękawiczkach.



Moje pierwsze mleczko kokosowe własnej produkcji.



Dary losu od Ginger Gin.



Dumałam w Rossmannie między tym a ulubionym Carmexem. Lubię życie na krawędzi więc wzięłam ten, ale... ryzyko chyba się nie opłaciło.



Mój ulubiony posiłek ostatnich dni. Kaczka z sałatką i frytki z batatów.



Po mleku została mi mąka kokosowa i zrobiłam z niej placki, ale wyszły niedobre. Muszę zrobić następne podejście.



Przed wczorajszym treningiem. Leginsy z Adidasa dorwałam za 20€ na Amazonie. :)



A tutaj najbardziej świąteczny z moich zapachów. Vanilla Chai i Salted Caramel. <3



To tyle. Dzisiaj jadę do Polski upajać się wolnymi dniami. Jak idą Wasze przygotowania do świąt?

19 komentarzy :

  1. Jak już pisałam na fb wyglądasz świetnie:) W takiej odsłonie chyba Cię jeszcze nie widziałam więc stąd tym bardziej mój zachwyt jest nieziemski:D

    A te świeczuszki pewnie pięknie pachną:) GinGer wie co dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie wyglądasz w tej sukience, u mnie równie magicznie i świątecznie tylko brak śniegu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak najbardziej polecam paski do ciagow :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi mleczko kokosowe nie wyszło niestety :(
    A bataty uwielbiam i cieszę się jak dziecko, że pełnia sezonu! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. przygotowania do świąt idą świetnie, pachnie w domu piernikami, treningi też pełną parą ;)
    długo już trenujesz, masz zamiar byc całe swoje życie na diecie?

    OdpowiedzUsuń
  7. poproszę przepis na kaczkę, kupiłam ostatnio, a nigdy nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://adamczewski.blog.polityka.pl/2013/01/18/piers-kaczki-na-medal/ ja jem bez jabłek :)

      Usuń
    2. dzieki, ja tez na paleo - wiec unikam owocow

      Usuń
  8. "Lubię życie na krawędzi więc wzięłam ten, ale... ryzyko chyba się nie opłaciło." padłam! :D :D prawdziwa ryzykantka z Ciebie :) świeczki pewnie pachną ślicznie, ale cena niestety nie zachęca...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyłek, om nom nom :D chcę takie leginsy! Już ja je utrafię po Nowym Roku!
    Gratuluję pięknego wyniku w MC, ja się coś nie mogę dotoczyć do większych liczb, ale jakoś to idzie. Jak po grudzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. A jak trzymasz sztangę w MC? Jedna ręka podchwytem druga nadchwytem? W sumie przy 80kg to wcale Ci się nie dziwię, że ręce się wyślizgują... I juz sobie wyobrażam to jak czujesz tyłek- uwielbiam ten przemiły ból (dupy)- mam nadzieję, że znana już maść- nie będzie tu potrzebna ;)))))
    Gosia, zdrowych i spokojnych świąt- odpoczywaj :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mieszanym. :) Wzajemnie! Objedz się na następne kilka miesięcy ;)

      Usuń
  11. 80kg w MC? chylę czoła :)

    PS. Poproszę o przepis na te pysznie wyglądające frytki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.fitblogerka.pl/2013/04/sodkie-dietetyczne-frytki.html :)

      Usuń
  12. no jaka laskaaa w miniowie :) wesolych

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!