15.11.2013

Zimowe zapachy

Uwielbiam świece i kominki. Od kiedy na dworze zimno i smutno, codziennie chociaż przez chwilę pali się u mnie jakaś świeczka. Ostatnio zaczęłam jednak swoją przygodę z woskami, a dokładniej Yankee Candle. Na pierwszy ogień poszła różna, następnie próbowałam owocu pasji (w kominku). Te woski są niesamowite - taki malutki kawałeczek potrafi sprawić, że cały pokój pięknie pachnie. Mam bardzo wrażliwy węch, więc zawsze zwracam uwagę na zapach, jak wchodzę do czyjegoś domu. Co prawda zapach wosku nie zostaje długo po zgaszeniu świeczki, ale uwielbiam siedzieć z kubkiem herbaty i czuć przyjemną woń z kominka... :)


Dzisiaj natomiast wybrałam się do sklepu i zakochałam w dwóch zapachach - Christmas Cookie i Vanilla Cupcake. Już nie mogę doczekać się, kiedy je odpalę. Oprócz tego wzięłam też Snow In Love, na którego temat jeszcze nie mam zdania. Chyba muszę poczekać aż znajdzie się w kominku.


Jakie są Wasze ulubione zapachy? Może jest coś, czego nie znam, a poznać powinnam? :)

17 komentarzy :

  1. Ja ostatnio kupiłam kadzidełka,ale zapach taki dziwny że nie wiem czy nie wiem czy je jeszcze zapalać:D

    Aczkolwiek na taki kominek poluję i już nawet upatrzyłam jeden:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio skusiłam się na mój pierwszy wosk i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powąchaj Merry Marchmallow. Jeśli lubisz słodkie zapachy, to się zakochasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam go w ręcę, ale ostatecznie zdecydowałam się na Wanilla Cupcake :) Następnym razem wezmę!

      Usuń
  4. Resztki Christmas cookie zostały mi z tamtego roku i m.in. dlatego nie mogę doczekać się już Wigilii :D
    Na zimę super są też Sugared apple i Warm spice. A poza tym polecam bardzo Bahama breeze i Pink sand(s?), są trochę "żywsze", ale super umilają jesienne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój ulubiony to Man Town:) Według mnie to jedna z najlepszych świeczek Yankee Candle

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od niedawna używam wosków YC , moj ulubiony zapach na ta chwile Black Cherry

    OdpowiedzUsuń
  7. Owoc pasji? Czy chodzi o marakuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście... passion fruit czyli smoczy owoc. Źle przetłumaczyłam. :)

      Usuń
  8. uwielbiam waniliowe ciasteczko, to jeden z moich ulubionych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  9. w jakim sklepię stacjonarnym są dostępne?
    Laura

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej Gosiu widzę, że Ty też przepadłaś, no ale tak to już jest, jak się spróbuje YC :D Ja kilkanaście dni temu o nich usłyszałam a już dysponuję małą kolekcją tych cudeniek :) I leci do mnie pierwsza (mała) świeczka w słoiku! :)
    Nawiązując do "robienia dupy" to widzę, że ćwiczysz ten sam trening siłowy co ja, jakie wrażenia? Ja jestem bardzo zadowolona, aktualnie etap 3 serie po 10, odrobinę sobie go wydłużyłam. Na koniec dobijam się jeszcze 20-minutowym interwałem na bieżni :)
    P.S. Bloga czytam od daaawna ale w końcu się ujawniam ;)
    Pozdrowionka,
    qqnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czytasz, to recenzję pierwszego tygodnia pewnie widziałaś :) Podoba mi się póki co bardzo, bo robi się go szybko i dynamicznie. Za dwie godzinki będę właśnie na siłowni przysiadać :D Jedyne co, to mam kilka utrudnień technicznych, bo jednej maszyny u nas nie ma, a druga nie działa. Ale dla chcącego nic trudnego. ;) A Ty lubisz ten trening?

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!