26.11.2013

Tanie i dobre #1 Odzież na trening

Postanowiłam zapoczątkować serię postów, w których będę Wam opowiadać o tańszej odzieży oraz akcesoriach treningowych oraz o tym, jak minimalizować wydatki na ten cel. Sama trenuję regularnie od 10 lat różne dyscypliny, więc jakieś tam doświadczenie mam. Wiem, w czym najlepiej mi się ćwiczy, a co odpada w przedbiegach. Bardzo lubię markowe ubrania i rzeczywiście wiele z nich jest wartych swojej ceny, ale żeby trenować, wcale nie trzeba wydawać dużych kwot na odzież. Dzisiaj dwie marki, które uważam za niedoceniane jeśli chodzi o relację ceny do jakości.




H&M Kids

O ile uważam, że kolekcja kobieca w H&M mimo w miarę dobrej jakości ma ceny dosyć zawyżone, to ubrania dla dzieciaków są dla mnie super pomysłem. Kolekcje dziecięce w H&M do najłatwiej dostępnych nie należą, ale warto zadać sobie trochę trudu. Rozmiarówka jest aż do 170cm, więc niejedna kobieta zmieści się bez problemu w ich odzież. Sama półtora roku temu zaopatrzyłam się w ich leginsy (na zdjęciu powyżej). Nie są idealne, bo przy przysiadach lekko prześwitują, ale nie ma tragedii. Chodzę w nich na siłownię i jeszcze nie usłyszałam nikogo uciekającego, bo zobaczył mój tyłek ani nikt mi na to nie zwrócił uwagi (hm, chyba, że moi znajomi niezbyt mnie lubią ;)). Leginsy przeżyły obóz Ewki, siłownię oraz najbardziej wyniszczającą plażówkę i ciąglę wyglądają tak samo. Koszt imprezy: 70zł. (Dobra najtaniej to to nie jest, ale za półtora roku używania uważam cena uczciwa.)


Tchibo

Leginsy Tchibo kupiłam pół roku wcześniej niż w H&M. Ich jakość jest ciut gorsza, mianowicie prześwitują bardziej niż poprzednie, ale do ćwiczeń w domu nadają się znakomicie. Nie poddawałam ich poważnym plażówkowym testom, ale wszystkie dywanówki i siłówki przeżyły bez szwanku. Po prawie dwóch latach wyglądają tak samo jak po zakupie. Polecam od czasu do czasu przejść się do Tchibo i pooglądać, bo jakość jest w porządku. Mam tylko jedną uwagę - rozmiarówka jest dosyć duża i warto rozważyć rozmiar mniejszy niż zwykle. Koszt imprezy: około 15€.


Macie jakieś sprawdzone sposoby na tanie trenowanie?

24 komentarze :

  1. Ja chwalę sobie marki sportowe z Lidla ;) rzeczy tanie i bardzo dobrej jakości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również ćwiczę w ubraniach sportowych kupionych w Lidl :) :) :)
      Są to produkty dobrej jakości, wiadomo Nike, czy Reebok to to nie jest, ale dają radę!
      Nie wiem, jak sprawa wygląda w innych miastach w Polsce, ale ja bardzo dużo ubrań sportowych kupiłam w TK MAXX, konkretnie w Blue City (Warszawa). Muszę zaznaczyć,że warto poczekać do wyprzedaży, bo naprawdę świetne rzeczy, z mniej znanych firm udało mi się znaleźć za 18- 20 zł ( sprawdzałam później ich ceny w internecie i w większości wahały się ok. 200 zł, mam na myśli staniki sportowe, spodnie, legginsy).

      Usuń
    2. najlepiej nosi mi się decathlon, ceny też pozytywne :)

      Usuń
  2. Ja najczęściej trenuję w zwykłych dresach, lub starych jeansach (chociaż jestem facetem, a podobno Ci zawsze mają łatwiej z ciuchami). Jednak moje treningi nie nalezą do mega intensywnych. Może jak w przyszłości będę więcej ćwiczyć, to wtedy pomyślę o czymś lepszej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sklep internetowy tchibo.pl - kupowałam tam koszulki, kurtki, skarpetki i wszystko działa bez zarzutu oraz wciąż trzyma się nieźle. Stosunek jakość - cena jest w mojej opinii bardzo dobry, a w sklepie internetowym odzież sportowa jest chyba na stałe. Mój hit od nich - mocno trzymający stanik do biegania. Jest absolutnie 'przytwierdzający' :-) wszystko gdzie trzeba, a kosztował bodajże 80 płn. Za mojego Shock Absorbera dałam dwa razy tyle, a tchibo trzyma lepiej. Z czystym sumieniem polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam stanik z Tchibo, grałam w nim bardzo długo. Trzymał dobrze, ale nie podobał mi się jego krój.

      Usuń
    2. ja jestem bardzo nieobiektywna: przy moim rozmiarze wzgledy estetyczne są zupełnie nieistotne wobec w funkcji 'przytwierdzającej' :-)

      Usuń
    3. Nie chodzi mi o aspekty wizualne, bo nie grałam w nim w plażówkę zbyt często. Po prostu nie miał krzyża z tyłu a dolny pas był zbyt szeroki. Preferuję inne kroje. :)

      Usuń
  4. napiszesz może post o stanikach sportowych?

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię ubrania z h&mu:) świetne kolorki są,ale fakt faktem, ceny są naprawdę wysokie,jak na sklep bądź co bądź nie sprzedający markowej i profesjonalnej odzieży sportowej. Jednak na promocji można coś ciekawego kupić. Zgadzam się z dziewczynami,że ubrania z lidla są dobrej jakości:)
    Pozdrawiam,
    Roksana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne, czego w H&M kupić nie mogę to staniki. Nie wiem, na kogo je robią, ale na pewno nie na mnie ;)

      Usuń
  6. świetnie że wpadłaś na ten pomysł:) sama szukam jakieś tańszej ale dobrej odzieży:) najczęsciej ląduje w decatlonie;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Też przywiozłam sobie z Polski ciuchy z Lidla. Są super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie ciuchy ze sportowego dzialu H&M. Na decathlonie ( koszulkach i spodniach ) sie niestety przejechalam...
    Na codzien cwicze ubrana w nike i Reeboka i jednak bardzo doceniam te marki. Mam porownanie z tanszymi koszulkami i zachowanie materialu, odprowadzanie potu czy nawet zapach koszulki po treningu naprawde sie mocno roznia!

    OdpowiedzUsuń
  9. decathlone i lidl :D W lidlu najczęściej legginsy, w Tchibo poluję na promocje i mam kurtkę z tego sklepu, bluzę do biegania, czapkę, buff i stanik sportowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę króluje Lidl i Decathlon :) Muszę też coś potestować w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś namiętnie kupowałam legginsy fitness z Moodo - były genialne. Kosztowały w granicach 30 zł, były przy kostkach marszczone i nie prześwitywały. Niestety już dawno ich nie widziałam - prawdopodobnie zostały wycofane :(

    OdpowiedzUsuń
  12. ja uwielbiam nike ! Najlepiej trenuje mi się w ich ciuchach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest jakaś różnica, oprócz w cenie? Mi się wydaję, że ciuchy to ciuchy. A ćwiczyć należy w tym co najwygodniej, a nie, że marka znana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest ogromna. W trwałości, odprowadzaniu potu, schnięciu, (nie)krępowaniu ruchów, podtrzymywaniu biustu w stanikach i jeszcze innych aspetkach, które teraz mi umknęły ;)

      Usuń
  14. Staniki z Lidl uwielbiam, lada dzień będzie kolejna edycja więc czekam cierpliwie, bo ceny mają śmieszne, nie są może zbyt piękne, ale co mają trzymać i supportować (pardon my French) trzymają i supportują. Z markowych to nudna jestem bo lubię TheNorthFace i Nike, a no i Lafumę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Decathlon i do tego z dostawą do domu! :) Właśnie zamówiłam bieliznę termiczną za 29,90 :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!