01.11.2013

Paleo chleb bez mąki - najprostszy i tani

Jako, że w końcu dorwałam się do kuchni i piekarnika oraz przyrządów umożliwiających mi różne zabawy, postanowiłam przyswoić nieco przepisów paleo. Na pierwszy ogień poszedł chleb, bo na gwałt potrzebowałam zabrać ze sobą jedzenie, które wytrzyma dłużej niż kilkanaście godzin. Równocześnie, nie miałam czasu na szukanie wymyślnych składników i bawienie się w czasochłonne robienie mąki kokosowej. Poniższy przepis jest bardzo łatwy, szybki, w miarę tani a także nie zawiera orzechów, przez co nie podwyższamy niepotrzebnie konsumpcji Omega6.


Korzystałam z wpisu na tym blogu. 300g wiórków kokosowych zmieliłam na pół-mąkę (nie chciało mi się czekać i było ich zbyt mało, żeby dobrze się zmieliły), wymieszałam z 6 jajkami zmiksowanymi uprzednio z 3 łyżkami miodu (można pominąć) i ziarnami z jednej laski wanilii.  Zamiast proszku do pieczenia dałam łyżeczkę sody oczyszczonej. Chleb piekłam 15 minut w 180 stopniach a następnie po otwarciu piekarnika i zmniejszeniu temperatury do 150 stopni kolejne 20 do 25 minut. Chleb rzeczywiście ma konsystencję chleba, może tylko ciut bardziej się kruszy. Szczerze mówiąc, jestem zszokowana, bo spodziewałam się bardziej ciasta z wiórków kokosowych. Jest smaczny, można w nim wyczuć konsystencję wiórków, ale zachowuje się dosyć podobnie do pieczywa z pełnego ziarna.


Nie polecałabym spożywania go kilka razy dziennie, ponieważ wiórki to praktycznie sam tłuszcz, a do tego dochodzą jeszcze jajka. Cały bochenek ma około 2800kcal i waży 760g, więc jedna kromka to około 140 - 200kcal. Jeśli nie dodamy miodu, wyjdzie o jakieś 10% mniej. Mimo to, dwie czy trzy kromki na śniadanie lub jako deser co jakiś czas to super alternatywa dla mięcha z warzywami.

Mam nadzieję, że Wam posmakuje i zapraszam na następne, bo powoli wchodzę w rytm odkrywania nowych paleo potraw. :)

20 komentarzy :

  1. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłaś i zaciekawiłaś! Nie spodziewałam się, że z samych wirórków możemy zrobić chleb ;)

    Jutro wybieram się na zakupy i napewno spróbuję go zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  2. A tego to jeszcze nie widziałam:) Ciekawe,ciekawe:) Aż czekam na następny tego typu wpis i zastanawiam się co jeszcze wynajdziesz:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo to zdecydowanie coś dla mnie - szukałam właśnie przepisu na podobny chleb. Na pewno wypróbuję, tylko zrobię pół na pół z mąką ze zmielonych migdałów i bez miodu :)
    Do wypieków mogę Ci polecić właśnie taką mąkę migdałową, jest świetna, bo dobrze wszystko skleja.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak mi brakuje smaku domowego chleba ! a taki jest bardzo oryginalny !

    OdpowiedzUsuń
  5. no dobra, jutro kupuje wiórki :) dzięki dziewczyno!
    za przepis i za inspiracje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Spróbuję na pewno, wygląda super i musi być bardzo smaczny, tylko pewnie trochę zmodyfikuję twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie umiem przekonać się do wiórków kokosowych :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy przepis, ale bardziej na ciasto niż na chleb (ze względu na dużą ilość wiórek). Z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak samopoczucie na diecie paleo? Jestes juz na niej jakis czas, sa napady objadania sie, checi na slodkie i inne tego typu dziwactwa?
    Kaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samopoczucie wspaniale. Serio. Dwa miesiące bez bólu brzucha. Kompulsy nadal są, ale podejrzewam, że dlatego, że zaczęłam liczyć kalorie. Właściwie jestem więcej niż pewna - gdy zaczynam zbyt obsesyjnie myśleć o kaloriach i cheatach, zaczynają się kompulsy. Chęci na słodkie jako takich nawet nie mam. Jeszcze zobaczymy, co dalej, bo obiecałam sobie dać spokój z kaloriami.

      Usuń
  10. pierwszy raz widzę taki chlebek, ale nie wiem czy by mi smakował, hmm jakbym miała czym te wiórki zmielić to moze bym zaryzykowała

    OdpowiedzUsuń
  11. "Chleb piekłam 15 minut w 180 stopniach a następnie po otwarciu piekarnika i zmniejszeniu temperatury do 150 stopni kolejne 20 do 25 minut." - otwieramy piekarnik na maksa i nadal pieczemy, czy tylko jednorazowo otwieramy a potem zamykamy? Głupie pytanie, ale nie zrozumiałam do końca tego zdania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piekłam z otwartym/uchylonym. :)

      Usuń
    2. Udało mi się go upiec :) Po tym, co napisałaś, spodziewałam się lepszego substytutu chleba, a wyszło mi mało słodkie, dosyć ciężkie ciasto kokosowe. Bardzo lubię smak kokosa, ale jakoś nie pasuje mi to do kanapek czy jajecznicy. Myślę, że sprawdzi się bardziej jako zapychacz w momencie chęci na coś słodkiego ;)

      Usuń
    3. Mało słodkie? Dla mnie jest słodkie :D

      Do jajecznicy się nie nada, wiadomo, bo jest z miodem. Ja uwielbiam go natomiast z masłem (i z dżemem też by był pyszny jakbym jadła dżem). Wątpię, żeby cokolwiek paleo było 100% substytutem chleba. Powyższy jest bardziej dla mnie posiłkiem do wzięcia ze sobą, gdy nie mamy czasu przygotowywać mięsa lub nie mamy jak go ze sobą wziąć.

      Usuń
    4. A, tak, zapomniałam napisać, że dodałam tylko 1 łyżeczkę miodu, żeby nie było tylko do słodkich dodatków ;)

      Usuń
  12. wlasnie pieke:) zamiast miodu dalam dwa banany, fajnie skleilo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  13. polecam chlebek z fasoli. mniej tuczacy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio piekłam chleb, mój pierwszy - paleo. No ale cóż wyszedł zakalec... :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zzakalczył mi się. :< Ale i tak jest spoko. <3 Podejrzewam, że mój piekarnik sabotuje wypieki i nagrzewa się wolniej, niż mi się wydawało, ale chlebek jest super!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!