04.11.2013

Dupa sama się nie zrobi!

Poznałyśmy się kilka miesięcy temu, przed wakacjami, kiedy do mnie podeszła i powiedziała “Fitblogerka! Gosia K.”. Nie ukrywam, że byłam w lekkim szoku, po czym porozmawiałyśmy dosłownie chwilę i musiała iść. Przez tą chwilę zdążyłam ją namówić do założenia własnego bloga, do którego konsekwentnie staram się linkować, bo uważam, że jest bardzo wartościowy. Aga ćwiczy już 3 lata, straciła masę kilogramów i większość kobiet by sobie już dała spokój i stwierdziła, że taka figura im wystarczy. Jednak nie ona.


Od jakiegoś czasu rozmawiamy niemalże codziennie, mimo, że dzieli nas duża odległość i na żywo widziałyśmy się zaledwie kilka razy. Mamy podobne cele i podobne opinie o własnych sylwetkach, a nawet podobne cele sylwetkowe, więc stwierdziłyśmy, że zaczniemy się wzajemnie motywować. Najlepszym miejscem do motywowanie siebie a przy okazji innych jest blog, więc postanowiłyśmy rozpocząć wspólną akcję. Planujemy przez kolejne dwa miesiące (minimum do świąt) pisać regularne posty na temat naszego treningu i diety, oba co najmniej raz w tygodniu. Mniej więcej w połowie akcji, czyli pod koniec listopada, chciałybyśmy wrzucić półmetkowe podsumowanie.

Na czym polega nasza akcja? Chcemy zmienić swoje ciała, żby skończyć lament, że jeszcze nam tylko troszeczkę brakuje, ale jakoś nie wychodzi. Żadna z nas nie musi mieć figury Belli Falconi, wystarczy nam szczupła sylwetka, płaski brzuch i sixpack po treningu. To chyba nie tak dużo. :) Mamy dwa różne treningi i dwie różne diety, różne organizmy i warunki, w których żyjemy. Chcemy jednak określić zasady naszej walki i skrupulatnie ich przestrzegać a wszelkie odchylenia notować na blogu. Pierwszymi postami postaramy się Was wprowadzić w nasz trening i dietę a następnie będziemy meldować, czy jej przestrzegałyśmy czy nie i spowiadać się z naszych oszustw. To samo tyczy się treningów, planujemy pisać kiedy jaki trening zrobiłyśmy i jak się do niego przyłożyłyśmy.


Żeby nie wyszło, że piszemy tylko dla siebie, jeśli jesteście chętni, możecie śmiało się dołączyć do mnie lub do Agi. Wymogiem jest zadeklarowanie swojej diety i treningu i spowiadanie się razem z nami na swoim blogu lub w komentarzach pod odpowiednimi postami ze swoich poczynań. Osoby, które nie mają potrzeby publicznej spowiedzi, mogą również konwersować z nami mailowo lub na Facebooku. Byle by mówić o tym, jak przebiega nasza walka.

Żeby poczytać u Agnieszki co i jak zapraszam tutaj. Na koniec, przyjmuję zakłady komu lepiej wyjdzie i kto będzie lepiej wyglądał na koniec akcji. Ja stawiam na siebie i mówię tu i teraz, że Aga jeszcze mi pozazdrości tyłka! Pamiętajcie, dupa sama się nie zrobi!

22 komentarze :

  1. dupa sama sie nie zrobi a przysiadów robic ni ma komu :D
    trzymam kciuki dziewczyny !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa tej akcji:) Trzymam kciuki i z niecierpliwością czekam na wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) oj dupa lubi pezysiady- robię codziennie min 100 :)

    Pozdrawiam,
    Fit
    ____________________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Często zaglądam na bloga Agi. Kibicuję Wam obu.Sama też toczę podobną walkę. Walkę o dobrą sylwetkę, dobre zdrowie i jeszcze lepsze samopoczucie. Trzymam więc kciuki za Nas i wszystkie kobietki, które nie chcą siedzieć bezczynnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. "... plecy się same nie zrobią" :))
    Ponieważ przygotowuję się do Debiutów Bikini Fitness- chętnie wzięłabym udział w tej akcji :)) Napisać Ci maila czy odezwiesz się do mnie?

    OdpowiedzUsuń
  6. tytuł mi wręcz z ust wyjęłaś :) ja za niedługo będę robiła swój program i prawdopodobnie opisywała progres, więc tak jakby do was dołączę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biorę udział :) rezultaty będą na moim blogu, a za Was dziewczyny mocno trzymam kciuki! c:

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia!
    Ja się wzięłam za treningi z Mel B, brzuch, abs, pośladki, nogi i boczki z Tiffany:) przed rozgrzewka, po rozciąganie... i może uda mi się wrócić do biegania jeżeli noga na to pozwoli....

    Dieta, spróbuję z potreningu.pl i zobaczymy co z tego wyjdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł nie ma to jak wzajemna motywacja ja sama przygotowuję sie do redukcji i przyda mi się wparcie , podejmuję wyzwanie razem raźniej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też właśnie postanowiłam powalczyć przez te 2 miesiące :) Tak jak Wy, lamentuję, że jeszcze trochę mi brakuje :) Postanowienia już wypisałam na blogu, więc dołączam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dołączam do was dziewczyny i chłopaki.Tytuł mnie rozbawił!

    OdpowiedzUsuń
  12. O widzę, że są chętni :D Będzie większa konkurencja, sasaasasaa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. w sumie dołączam, akurat zaczynam 6 miesiąc z nike plus kinect i czuję moc zmian ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A czy zamiast bloga mozna updatowac na google+ w sumie i tak go nie uzywam, wiec moze wreszcie do czegos sie przyda, jako chalange dziennik ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No właśnie, a co i jak ćwiczyć, żeby ta dupa w końcu mi się zrobiła? Mimo aktywności fizycznej tyłek pozostaje najbardziej upartą częścią ciała, mojego, za cholerę nie chce iść w górę :)
    Pomocy!

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem ciekawa wyników:))

    OdpowiedzUsuń
  17. O wow, ilu chętnych! Gdzie i jak się zapisujemy i co dalej ogłoszę w kolejnych postach :))))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Cześć! Jakie buty polecasz do treningu typu tbc? Jestem początkująca i nie za bardzo wiem jakie wybrać :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy robienie kilkudziesięciu przysiadów z 2 kg hantlami wystarczy aby pupa nieco się podniosła? Oczywiście plus inne treningi, ale raczej lekkie fitness, np. Jillian Michaels, fitappy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieco może i tak... ale siłowy by więcej zdziałał. :)

      Usuń
  20. powodzenia!
    ja u siebie zdaje sprawozdania co dwa tygodnie. w przyszly czas na roczne podsumowanie....

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!