27.10.2013

Mój nowy pomocnik kuchenny

Jak wiecie, kolejna (i ostatnia w najbliższym czasie) przeprowadzka za mną. Z tej okazji postanowiłam sobie sprawić coś, na co czekałam długi czas, czyli robota kuchennego. Miałam kilka kryteriów - musi umieć trzeć, miksować oraz robić masło orzechowe i mąkę kokosową. Do tego nie chciałam, żeby był zbyt drogi oraz duży - mam bardzo mało miejsca i nie mam jak pracować z dużymi maszynami. Padło na urządzenie Philips Viva Collection Food Processor. Zamówiłam go na Amazonie i kosztował 78€.

Źródło: Amazon.de.

Urządzenie składa się z silnika, trzech plastikowych pojemników oraz kompletu tarcz i ostrzy. Używałam go do tej pory trzy razy i bardzo podoba mi się to, że można go przyssać do blatu, żeby się nie ruszał. Oprócz tego w instrukcji jest napisane, która tarcza do czego służy. Ja tarłam marchewkę oraz robiłam zupę krem i rzeczywiście dobrze się sprawdził. Przy robieniu puree z dyni już mniej, ale przypuszczam, że wybrałam zły pojemnik (który jest przeznaczony do koktajli i zup kremów) - w rezultacie wystarczył mi widelec. Ważne jest też to, że mikser ma systemy zabezpieczające, które blokują włączenie jeśli pojemniki nie są szczelnie zamknięte i przytwierdzone do silnika. Takie bokady to chyba już standard, ale i tak cieszę się, że są.


Do czego będę używać miksera? Do zup kremów, koktajli, cięcia w plastry, tarcia, szatkowania, masła orzechowego, mąki kokosowej a nawet ubijania białek. Zobaczymy, w czym się sprawdzi, a w czym nie. Jedno mogę powiedzieć już teraz, na pewno zaoszczędzę trochę czasu w kuchni a to akurat teraz bardzo mi się przyda. :)

26 komentarzy :

  1. marzy mi się taki porządny do koktajli:)jest bardzo głośny:):)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co dla Ciebie znaczy bardzo. :D Wiadomo, że słychać jak pracuje, wydaje mi się, że porównywalnie do odkurzacza.

      Usuń
  2. Kurde, śni mi się takie coś po nocach, ale na razie hajs się nie zgadza :D Chyba, że pod choinke sobie zarzyczę prezent godny 10 rocznicy ślubu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogery hajsu nie majo? Kłamiesz pewnie, Waćpanna.

      Usuń
  3. taki sprzęt w kuchni to prawdziwe cudo! aż sobie przypomniałam o swoim. mam banana idę robić koktajl :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jako świeżo upieczona pani domu również marzę o takich sprzęcie :) zazdroszczę jego posiadania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaką moc ma silnik elektrycznt?

    OdpowiedzUsuń
  6. uh uh cudo :) i taka wielofunkcyjna zabawka w kuchni to dobro, ja używam KitchenAida i magic bulleta (as seen on tv, ale sprawdza się idealnie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad tym drugim się zastanawiałam, ale miał sporo negatywnych opinii. Może kiedyś... :)

      Usuń
  7. ja ostatnio właśnie przeżywam na nowo milość do mojego blendera - krojenie cebuli czy tarcie marchewki do zupy nabrało zupełnie nowego wymiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie taki wielofunkcyjny blender jest najczęściej używanym urządzeniem w domu (oprócz wagi kuchennej:).. codziennie niemal do każdego posiłku razem go wykorzystujemy - do koktajli białkowych, do omletów, do masła orzechowego. Mielę płatki owsiane na mąkę owsianą, ryż, kaszę gryczaną.. i w sumie wszystko co się da np. fasolę na ciasto fasolowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też będę go tak często używać - w Polsce musiałam się sporo nagimnastykować bez niego :)

      Usuń
  9. Zaoszczędzi trochę czasu? Zaoszczędzi mnóstwo czasu :) Nie ma to ja robot kuchenny, świetny zakup

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten, który wymyślił robot kuchenny- powinien dostać jakąś nagrodę!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwieeeelbiam takie kuchenne gadzety! niech Ci dobrze sluzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam taki sam :) Zeszłoroczny prezent od rodziców ( :D ), sprawuje się świetnie. Jedyny minus to hałas- nie mogę rano zmielić kawy, ani przygotować świeżej porcji masła orzechowego, żeby nie budzić współlokatorki (więc robię to wieczorem i jest ok) ;) nie wyobrażam sobie życia w kuchni bez niego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? :D Istnieją w ogóle aż tak ciche roboty, które by nikogo nie obudziły?

      Usuń
  13. ja przymierzam się do modelu HR 7778, jestem ciekawa czy zajmuje dużo miejsca w szafce ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. może kiedyś będzie mój... <3
    masz jakiś sprawdzony przepis na masło orzechowe? dziś kupiłam prawie kg fistaszków i mam zamiar przerobić je na masło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam (jeszcze). Będę testować i na pewno coś godnego polecenia pojawi się na blogu. :)

      Usuń
    2. Ja robię najczęściej migdałowe lub z orzeszków laskowych, mogą być naturalne lub pieczone, ale zasada jest ta sama. Wsypujesz do blendera orzeszki i mielisz...najpierw na mąkę, następnie zaczną puszczać tłuszcz i zacznie się tworzyć taka masa, miksujesz praktycznie do całkowitego rozdrobnienia orzeszków i powstaje płynne masło orzechowe ;) Dosładzasz czym chcesz według uznania, ja preferuje stevie, przelewasz do pojemniczka, do lodówki i to wszystko. Szybko i łatwo :) Smacznego ;)

      Usuń
  15. Ja nie lubię plastikowych robotów, miałam dwa , niby dobrych firm i oba się zepsuły. Ogólnie jak jest coś do wszystkiego to jest do niczego i tym sie kieruje. Tym razem zbieram na jeden , pożądany mikser. Widziałam już nawet fajny z philipsa za 120 euro i pewnie na ten padnie mój wybór :) Tobie oczywiście życzę aby urządzonko zdało swój egzamin :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!