12.09.2013

Wracam do treningów!

Gosia będzie babochłopem :D Przedwczoraj po miesiącu nicnierobienia poszłam na siłownię. Pierwszy raz razem z mężczyznami trenowałam na wolnych ciężarach. Wcześniej przez kilka tygodni byłam na koedukacyjnej siłowni na maszynach a potem chodziłąm wyłącznie do damskiej. I co? I nico. Nikt mnie nie zaczepiał, nikt nie podchodził. Fakt, że wzbudziłam większe zainteresowanie niż mężczyźni sobą nawzajem, Ale nic w tym strasznego. Zresztą, Klaudia ma podobne doświadczenia, poczytajcie.


Przyznam tylko, że byłam pozytywnie zaskoczona. Razem ze mną ciężarami ćwiczyły dwie ładne dziewczyny ubrane na różowo, z długimi tipsami, tlenionymi włosami umalowane jak na dyskotekę (żeby nie było - nic nie mam do takich dziewczyn, chodzi mi bardziej o stereotyp), do tego jedna dziewczyna, której z bliska nie widziałam oraz kobieta na oko po pięćdziesiątce. Tak, taki widok jest o wiele milszy niż armia kobiet nieschodząca z maszyn aerobowych. Ale to tylko moje prywatne zdanie. ;)

Co do treningu, to zaczynam od początku trening, który ułożyła mi Aga, ale wykonuję go jak FBW. Jest on ukierunkowany na plecy i ręce, bo chcę w końcu przestać się garbić i mieć widocznego bicepsa (chociaż takiego tyci <3). Przerwałam go w połowie ze względu na plażówkę i nie biorąc pod uwagę tych czterech tygodni, to nie ćwiczyłam siłowo już prawie rok. Teraz się przekonałam jak badzo za tym tęskniłam i... jak słaba jestem bez ciężarów. Ale wszystko się da nadrobić i właśnie postaram się to udowodnić. Póki co nie szaleję z obciążeniem, bo nie chcę sobie nic zrobić i nieco śmiesznie wyglądam przy panach, ale jakoś mnie to specjalnie nie rusza szczerze mówiąc. Zakwasów też nie miałam wczoraj zabójczych, wprawdzie wchodzenie i schodzenie ze schodów do najmilszych nie należało, ale niczego innego się nie spodziewałam. Zamierzam zastosować moją starą metodę klin klinem i dzisiaj idę się doprawić dniem B, a co!

PS Zapraszam Was do poczytania artykułu u Agi - o uzależnieniu od ćwiczeń. Sama miałam o tym pisać, ale ubiegła mnie wredna. Może jeszcze do tego wrócę :)

32 komentarze :

  1. Powodzenia na treningach!
    Dwa lata temu chodziłam na siłownie, ale zaczelam w ogole nie znajac sie na temacie. Nieco tam sobie cwiczylam tu biceps, tam triceps, tam uda... Tak czy siak chodzila tam wlasnie taka dziewczyna... Ahh to dziewcze mialo wlasnie biale wloski, tone makijazu i dlugasne tipsy! Wyglad nie w moim typie, ale trzeba sukbanej przyznac, ze byla naprawde niezla, a jak wchodzila do czesci ze sztangami to panowie sie az grzecznie odsuwali na boki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, takie coś robi wrażenie. Na mnie też zrobiło jak widać :)

      Usuń
  2. Też myślę o siłówce,ale u mnie w mieście brak klubu z dobrym sprzętem więc zostaje skompletowanie sprzętu domowego:)


    A za Ciebie trzymam kciuki:) Koksuj:D

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałam zapytac, kompletnie odbiegając od tematu, mogłabys opisac swój cheat meal? jak często stosujesz, na czym wgl to polega? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę o tym posta, co? :) Dobry pomysł, high five!

      Usuń
    2. super! właśnie chciałabym poczytac o tym, bo tak na prawdę dowiedziałam się o czymś takim całkiem niedawo. :) czekam w takm razie ;)

      Usuń
  4. hihi tak to jest że czasem się ubiegamy lub powielamy posty, ale może warto żebyś ty tez napisała o tym:) wtedy wiemy więcej i utrwalamy:))

    OdpowiedzUsuń
  5. trzymam kciuki za ćwiczenia :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Taaa, na pewno będziesz babochłopem...
    Ja jestem żywym przykładem na to, że ćwicząc już bardzo długo na silowni- kobieta nie staje się facetem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź nie kłam, wyglądasz jak pan(i) ze zdjęcia. :)

      Usuń
  7. Hmm, ja ćwiczę w domu tylko jak zacznie się robić zimno, gdy nir można już iść na rower:/ Wiem,że to nie jest dobre, ale nie przepadam za takimi ćwiczeniami, są dla mnie nudne. JEdnak trzeba to zmienić,bo jesień i chłodne dni tuż tuż:(

    Powodzenia na siłowni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie powinno się ćwiczyć wbrew sobie, bo tylko się zniechęcimy. Jeden rodzaj wysiłku nie jest dobry, ale lepszy niż żaden.

      Usuń
  8. w tym momencie nie wyobrazam sobie zycia bez treningow silowych, trzymam za Ciebie kciuki i zycze powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosia witamy wśród babochłopów (oklaski!) :D Komitet powitalny już jedzie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz mnie witać kurczakiem i ryżem? :D

      Usuń
  10. kurcze, czyli trening siłowy naprawdę staje się coraz bardziej popularny... to straszne... niedługo będę JEDYNĄ osobą która nie ćwiczy siłowo :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że ta Pani ze zdjęcia bardzo chciałaby podnosić same ciężary i tak wyglądać ;)
    Trzymam kciuki! Jedź z koksem! Ja sama muszę zainwestować w hantle bo już koniec tego sflaczałego bicka :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ćwiczę od półtorej roku z małymi przerwami. Początki były trudne, nie wiedziałam jak poprawnie wykonać ćwiczenia od czego zacząć, czy aeroby robić przed czy po ćwiczeniach siłowych. Na szczęście instruował mnie chłopak, a także instruktor siłowni udzielił kilku ważnych wskazówek. Z czasem chodzenie na siłownię stało się przyjemnością, bo idąc odcinam się i myślę tylko ile jeszcze powtórzeń dam radę wykonać. To naprawdę relaksuje :) Po treningu czuję się zmęczona fizycznie, ale wypoczęta psychicznie i szczęśliwa.
    Najbardziej denerwuje mnie fakt, że na temat ćwiczeniu na siłowni wypowiadają się osoby, które nie mają zielonego pojęcia. Słyszałam takie hity, że chodząc na siłownię nie schudniesz, po co kobiecie takie mięśnie, przecież to wygląda okropnie. A przecież ile czasu trzeba poświęcić, żeby tak wyglądać jak ta Pan(i) :) ze zdjęcia i co trzeba brać żeby tak wyglądać. Regularnie trenując i jedząc zdrowo nie zrobię takich mięśni jak facet! A co do schudnięcia to owszem, waga spadła może max o kilogram, ale za to centymetry poleciały w dół, dlatego nie wato się ważyć a mierzyć! Ponadto zniknął prawie całkowicie cellulit, z którym walczyłam. Ciało jest jędrne i wygląda o niebo lepiej niż przed treningami :)
    A co do dokładania obciążenia, to na początku treningów nie szalałam z obciążeniami, ale mój chłopak kiedyś mi powiedział: Sandra dasz radę więcej podnieść niż Ci się wydaje, to że nie dasz rady to siedzi w Twojej głowie, a tak naprawdę stać Cię na więcej. I oczywiście miał rację :)

    Pozdrawiam i trzymam kciuki Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałaś taki długi komentarz a ja skwituję tylko, że się z tym zgadzam :) Niezbyt grzecznie ;)

      Usuń
  13. a jak zrobić trening siłowy w domu,gdy nie ma się obciążenia? :< mam jedynie ciężarki 0,5kg i obciążenie na nogi(takie na rzepy) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plecak z książkami, butelki 5l z wodą, do butelek po wodzie wsypać piasek/kamienie albo... kupić hantle?

      Usuń
    2. a można bez obciążenia? pracując z ciężarem swojego ciała?

      Usuń
  14. Ja również będę zaczynać już niedługo pożądny trening na siłowni, ale przyznam szczerze, że wciąż mam problem natury "jestem dziewczyną i będę w sekcji dla facetów"... To głupie, co kobietom się wpaja... bo nie ma nic złego w kobietach biegających na bieżni po 1,5h... -_- Ogólnie jestem świadoma, że to jest mój problem, bo tutaj (Irlandia) faceci nie są prymitywni i nie zwracają uwagi na dziewczyny podnoszące ciężary. Trzeba się przełamać! W końcu z tego również powodu uwielbiam trening siłowy - daje kopa i pewności siebie :) Będę czekać na Twoje posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholera, zrobiłam błąd ortograficzny... *porządny! Ugh!

      Usuń
    2. Ja mam ten problem i czuję się nieswojo, gdy patrzą na mnie chłopaki jak ćwiczę. I nawet nie chodzi mi o wygląd (w sensie potu i blabla), bo przecież grałam przez cały sezon w samych gaciach na plaży przed szerszą publiką, a to, że najczęściej boję się, że coś źle robie, a nikt mi nie powie. Mimo tego, jeszcze nie odważyłam wypiąć tyłka przy martwym ciągu, bo mam schizę, że wszyscy się na mnie będą gapić. Prawda jest taka, że miss świata nie jestem więc nie wiem, czy w ogóle ktoś popatrzy. To wszystko dzieje się w naszych głowach i prawda jest taka, że my kobiety za dużo myślimy. Na szczęście ja myślę w domu, a jak wchodzę na siłownię to zaczynam ćwiczyć i się wyłączam. Tobie też polecam. :)

      Poza tym bierz pod uwagę to, że większość ludzi, których stać na siłownię jednak jakoś te pieniądze zarabia w sensie spotyka się w pracy z innymi ludźmi, uprawia sport od dłuższego czasu i już cośtam widziało.

      U mnie też ułatwia dużo specjalny kącik dla pań (panie gapią się na mnie chyba bardziej niż faceci), w którym jest pusto przy ciężarkach, a tylko aeroby wiecznie zajęte i czasem maszyny.

      Ufff, ale się rozpisałam :D

      Usuń
  15. Już w kolejnym poście czytam, że masz problemy z kręgosłupem? Możesz napisać coś więcej? Chodzi tylko o postawę? Mnie często boli krzyż :( Kiedyś chodziłam na zajęcia korekcyjne, mam lekkie skrzywienie. Boli mnie, jak za długo stoję, ponoszę za ciężkie rzeczy (np. 1,5 roczną Siostrzenicę ;)), czasami po ćwiczeniach np. na brzuch (pewnie niedokładnie i za szybko robiłam?). Przez ten weekend przeżyłam kryzys :p Chyba za słabo się rozgrzewałam przed ćwiczeniami.. Myślisz, że jakieś ćwiczenia na kręgosłup by go wzmocniły i nie będą nękały bóle?

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham kocham kocham trening na siłowni, już od roku mój numer jeden wśród treningów;) i sprinty <3 Oczywiście hantle do dłoni dał mi mój chłopak i jestem mu za to ogromnie wdzięczna ;) Zazwyczaj ćwiczymy w domu, bo mamy dużo sprzętu- i wolne ciężary i maszynę do robienia nóg, jednak czasami mamy ochotę iść trenować wśród ludzi-mój luby jest instruktorem na siłowni i mamy wejścia za darmo;) Na początku czułam się dziwnie- zwłaszcza, że lubię kolorowe opięte ciuchy, makijaż, mam tipsy i chodzę na solarium (mięśnie lepiej wyglądają opalone)- faceci się gapili na zasadzie "rany, co ona tu robi", ale jak tylko złapię się za ciężary czy zacznę podciągać się na drążku i spompuje mięśnie to zamiast chamskiego wzroku i docinek widzę podziw w ich oczach a mój ukochany mówi, że często widać tez zawstydzenie, bo dziewczyna może więcej;)
    Prawda jest taka, że coraz więcej facetów lubi wysportowane, ładnie umięśnione kobietki, no chyba, że ci faceci to suchoklatesy to wtedy inna sprawa a żeby wyglądać jak pani na zdjęciu to trzeba pokłóć sobie dupę zastrzykami z "deką" czy testosteronem.
    Dziewczyny- nie bójcie się ciężarów;)
    Pozdrawiam i życzę sukcesów! ;)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, ciekawe kiedy ja się podciągnę. Ty nie byłaś przypadkiem na mojej siłce ostatnio? ;))

      Usuń
    2. Wiesz co ja jestem z Warszawy i czasami chodzimy do Palestry na kabatach ;)
      Podciągniesz na pewno, tylko trzeba duuużo ćwiczyć, jak zaczynałam zabawę z drążkiem to nie mogłam zrobić jednego pełnego podciągnięcia, potem mój partner troszkę mi pomagał popychając mi tyłek ku górze, aż w końcu udało się i z treningu na trening zrobię więcej powtórzeń;)Gdybyś widziała moje początki z pompkami- no istny cyrk, ale codzienne ćwiczenie zrobiło swoje i teraz uwielbiam pompki :)
      Tobie też się uda!!! Ważne to się nie zniechęcać ;)
      Kamila

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!