22.09.2013

Przegląd niemieckiej prasy fit - #2 Women's Health

Dzisiaj postanowiłam się podzielić z Wami moją opinią na temat niemieckiego Women's Health. W Polsce przeglądałam pierwszy numer tej gazety i byłam zawiedziona. Może nawet nie tyle zawiedziona, bo niestety uważam, że poziom prasy sportowej w Polsce wysoki nie jest, ale miałam nadzieję, że ta gazeta narzuci nowe standardy. Tak się niestety nie stało. Z tego powodu nie wiązałam zbyt dużych nadziei z niemieckim wydaniem, jednak muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona.


Gazeta, jak zawsze, zaczyna się od 30 stron ciekawostek. Póżniej jest bardzo ciekawy artykuł. Mamy przedstawione różne rodzaje treningów w zależności od tego, ile mamy czasu. Najkrótszy trwa 90 sekund a najdłuższy 20 minut. Pomysły podobają mi się, bo nie są to "gazetowe" machania nóżką a bardziej intensywne formy, które mogłabym porównać do treningów z Zuzką. Następnie mamy opisane różne style odżywiania się - od wegańskiego, przez if do tradycyjnego odżywiania chińskiej medycyny. Lubię takie ciekawostki.


Później możemy poczytać o ciekawych aplikacjach na telefon. Nie tylko treningowych, ale także zdrowotnych.


No i w końcu moje ulubione jedzenie <3 Są propozycje na różne dietetyczne sosy oraz jeden dzień dla diety 1500kcal.


W drugiej połowie gazety mamy do czynienia z artykułami na temat psychologii, mody i urody. O wiele mniej ciekawa część jak dla mnie.

Podsumowując, niemiecka wydanie ma o wiele wyższy poziom od polskiego, ale traktuje o kobiecie w różnych aspektach a nie tylko sportowym. Gazeta kosztuje 3€ i nie jestem pewna, czy kupię ją ponownie. Jeśli tak, to pewnie na podróż. A Wy, kupiłybyście?

28 komentarzy :

  1. Wiem,że nie na temat,ale pomimo tego,że rzadko sie odzywam,to naszło mnie teraz żeby powiedzieć,że uwielbiam Twojego bloga i dziękuję za to,że go piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojaaa dzięki :))) Aż mi się zachciewa pisać :)

      Usuń
  2. Mi najbardziej podoba się w De nie tylko to, że gazety są na o wiele wyższym poziomie to jest ich też więcej :) Niestety polska prasa się umywa :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi również się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten drugi numer naszego wh wygląda trochę bardziej przyzwoicie od tego pierwszego, może kiedyś dojdą do takiego poziomu jaki reprezentują gazety za granicą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, pierwszy numer był, delikatnie mówiąc, średnio zachwycający, drugi napawa nadzieją :)

      Usuń
    2. Nie doczekałam drugiego, pewnie nawet bym nie spojrzała :)

      Usuń
  5. Zgadzam się z CUKS :) Dla mnie nadal WH jest najlepszym sportowym polskim magazynem.. w każdym razie niemieckiego w rękach nigdy nie miałam nie jestem aż tak płynna w niemieckim żeby czytać gazety :P ale z twojego opisu wydaje się być interesujące

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepraszam, że nie na temat, ale czy taki trening http://www.youtube.com/watch?v=unNhHOgqvrM można uznać za siłowy, czy to jednak typowa dywanówko- wytrzymałościówka. Chce zacząć ćwiczenia siłowe:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siłowy na pewno nie, ale nie wiem czy dywanówka. To jest coś w stylu Zuzki - na pewno wzmocni, tylko trzeba dobrać dobrze obciążenie. Moim zdaniem typowa siłówka dałaby lepsze efekty.

      Usuń
  7. No bo w ogóle lifestyle'owa prasa zagraniczna trzyma znacznie wyższy poziom niż ta polska. Mam wrażenie, że to co polskie pisane jest dla "głupich laś z wielkich miast". Co wrażliwszych przepraszam za generalizację i dotkliwą bezpośredniość. Czytam regularnie brytyjskie Cosmopolitan Body i jestem zdania, że jest to gazeta dla każdej kobiety- każdej różnie ze swoim i w swoje ciało uwikłanej. Kilka miesięcy temu był w tej gazecie artykuł o tym jak blizny zmieniają nasze ciało, nie było w nim słowa, jak oszpecone i brzydkie czują się jego bohaterki, nie było też wzmianki o tym jak skutecznie i tanio sobie te blizny usunąć, była natomiast linijka, która mi jako właścicielce ogromnej blizny i szeregu pomniejszych bardzo przypadła do gustu "these are like tattoos but with better stories behind" ... się rozpisałam ;)

    A propos wczoraj córka znajomej powiedziała mi że do P!nk tak strasznie jestem podobna i zażądała zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, kiedy przeczytałam to aż mi się żal zrobiło... taki artykuł w Polsce pojawiłby się w kontekście kompleksów, a blizny przedstawione zostałby jako niedoskonałość którą koniecznie trzeba usunąć za pomocą (tu wstaw nazwę "innowacyjnej" techniki producenta który postanowił się w ten sposób zareklamować).

      Usuń
    2. Szczerze, to w ogóle niegdy nad tym się nie zastanawiałam, jak takie rzeczy są przedstawiane w Polsce. Ciekawe.

      Usuń
  8. Kupuje brytyjskie wydanie Woman's health, calkiem calkiem

    OdpowiedzUsuń
  9. Musiałabym porównać sobie zawartość całego magazynu, żeby móc się wypowiedzieć, ale skoro twierdzisz, że niemieckie wydanie jest lepsze, to wierzę Ci na słowo :)

    Pod względem edytorskim niemiecka też jest niczego sobie z tego co widzę na tych kilku rozkładówkach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pierwszy rzut oka widać że lepsza jest od polskiej.Ale jakoś mnie nie dziwi że i gazety za granicą są bardziej precyzyjne i konkretne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tutejszą prasę tematyczną :) sama chętnie zaczytuję się w Men's Health i Woman's Health, i byłam dość mocno zdziwiona po licznych opiniach na temat pierwszego numeru polskiej wersji WH. Może kiedyś jednak polska prasa osiągnie ten lub podobny poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  12. i Pink na okładce, czyli zapraszają ogólnoświatowe gwiazdy, które rzeczywiście są fit. Bo u nas to chyba z przypadku... mam wrażenie że poziom wieeelu blogów jest wyższy niż te lifestylowe polskie gazetki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masa blogów ma wyższy poziom, to fakt! I można je czytać za darmo.

      Usuń
  13. A ja kupiłam ostatnio brytyjski WH i ogromnie się zawiodłam, oprócz ciekawych propozycji treningów nic godnego uwagi w nim nie znalazłam :/
    Jak widać co kraj to obyczaj :) W dodatku tak jak piszesz niemiecki kosztuje 3 euro, a brytyjski 3,7 funta... Polskiego jeszcze nie miałam okazji przeglądać, ale nie słyszałam o nich dobrych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  14. MUSZĘ PRZYZNAĆ, ŻE RÓWNIEŻ BARDZO SIĘ ROZCZAROWAŁAM POLSKIM WYDANIEM- A MYŚLAŁAM, ŻE NARESZCIE ZNAJDĘ PISMO DLA SIEBIE :(

    Pozdrawiam,
    Fit
    ___________________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie kupiłabym bo nie znam niemieckiego:P ostatnio oglądałam wydanie angielskie i tak na pierwszy rzut oka zauważyłam, że blisko mu do polskiego. Treningów było bardzo mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może po prostu akurat ominęłam niechcący te strony, skoro osoba wyżej pisze że treningi tam są? :) W każdym razie gazetka jakich wiele, czytałoby się przyjemnie, ale szału nie ma.

      Usuń
    2. Musisz jeszcze raz przejrzeć :D

      Usuń
  16. Zgadzam się z kilkoma przedmówczyniami - drugi numer jest o wiele lepszy od pierwszego jeśli chodzi o polski WH, natomiast niemiecki kupiłabym z ciekawości niestety nie znam chyba na tyle języka, żeby docenić jego zawartość (:

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!