16.08.2013

Holandia - dzień 2

Generalnie w moim drugim dniu pobytu nie działo się nic ciekawego. Pogoda była taka sobie, więc byłam na zakupach - musiałam poznać holenderskie jedzenie. Zaskakuje mnie tutaj różnorodność warzyw i owoców oraz to, że możemy większość z nich kupić już pokrojoną i umytą. Bardzo wygodne rozwiązanie dla zabieganych osób.


Śniadanie dla dwójki - doszedł jeszcze chleb, ale ja nie jadłam, za to wciągnęłam wszystkie jajka <3 Polski oscypek i kiełbasa, lubię to!



 Schody tutaj są tak strome, że stawiam nogi na skos.



Urządzenie do wjazdu dla osób niepełnosprawnych.



Rower z przednią szybą.




Rowery do przewożenia większych ładunków. Jestem pod wrażeniem rowerowej różnorodności :)




Sklep z kostiumami.



...i z podłogami.



M&M'sy z gorzką czekoladą... NA PEWNO zdrowe i bez innych dodatków o.O



Alfa Romero czarny mat <3



"Chleb" z fig i gorzkiej czekolady.



I drugi z daktyli i orzechów włoskich. Poza nimi nie ma nic innego w składzie.



Typowa holenderska potrawa - zrobiona przez nas w domu od podstaw :)



Centrum Hagi.





Jedni w nocy ładują telefony... a inni samochody ;)



Może Wy wiecie co powinnam zjeść albo zobaczyć będąc tutaj? :)

27 komentarzy :

  1. mam wrażenie, że spamuję w komentarzach :P ale polecam spróbowanie ich... śledzia, w każdym rybym powinni mieć, do tego bułka, cebula i ogórek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śledzia? Może się skuszę :) I nie spamujesz ;)

      Usuń
  2. te z gorzką czekoladą są dobre ale najlepsze m&m's to te z migdałami
    mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te schody to faktycznie jakaś masakra:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Centrum Hagi. bardzo przypomina mi moje kochane miasto Drezno, a schody są ekstremalne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drezno? Nie skojarzyłabym, może zbyt dawno temu tam byłam :)

      Usuń
  5. Ależ tam ciekawie:)

    Ale te schody są rzeczywiście zabójcze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te M&M's są najlepsze! Dostałam cały koszyk na ślub i po prostu się od nich uzależniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze jakoś skombinować te M&M'sy bo tak teraz wszystko jest im poświęcone.
    Pozdrawiam świetny wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaintrygował mnie ten "chleb" z daktyli i orzechów, chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był bardzo dobry! Chyba spróbuję taki zrobić jak wrócę do Polski :)

      Usuń
  9. Na pewno polecam spróbować ich genialnych stroopwafels, dwóch waflopodobnych ciastek przełożonych karmelowym kremem. Ja niestety nie miałam okazji próbować ich przygotowanych na świeżo w budce. Jadłam tylko te sklepowe, ale i tak je bardzo lubię, więc te na gorąco muszą być nie do porównania :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję na pewno, chociaż na pierwszy rzut oka są bardzo podobne do tych z Rossmanna/DM.

      Usuń
  10. Właśnie dobiega do końca mój miesięczny pobyt w Holandii i żal mi stąd wyjeżdżać :P Pociesze Cię, że moje schody tutaj są jeszcze bardziej strome! Wchodzi się na nie dosłownie jak po drabinie :-) I polecam sery, sery i jeszcze raz sery! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. co jest w tej "typowo holenderskiej potrawie" ? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłuczone ziemniaki u nas z masłem, ale powinny być z mlekiem, które większość Holendrów kupuje w proszku, ale ja się nie dałam o.O, boczek usmażony na skwarki, szypiorek i cykoria endywia. Potrawa prosta jak drut, ale bardzo smaczna :)

      Usuń
  12. Świetne uczucie, jak widzę wspomnienie z Holandii. Teraz role się odwracają i to do mnie przyjeżdża Holenderka. Zastanawiam się, co jej podać na śniadania, żeby nie musiała za bardzo rezygnować ze starych nawyków.. ;)

    positiveattitudetowards.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. moje ulubione miętówki holenderskie- wilhelmina peppermunt! są na każdym kroku, tanie jak barszcz, a smak tych cukierków jest niebiański.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj dzień cheatera, więc jak dorwę to zjem :>

      Usuń
  14. Hej, a gdzie kupiłaś te chlebki?

    OdpowiedzUsuń
  15. A w którym miejscu leżą? Bo tak mi się wydawało, że gdzieś napisałaś, że w AH, poszłam więc dzisiaj i nie mogłam znaleźć. Ani przy pieczywie, ani przy bakaliach, normalnie chyba ślepa jestem, bo nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam gdzie są takie niskie lodówki otwarte, jest taka z serami (kozimi i żółtymi w kawałkach). Te "chlebki" leżały tak jakby na niej. Chociaż z chlebem ma to niewiele wspólnego, ale są naprawdę dobre, figowy też wymiata :)

      Usuń
    2. Znalazłam :) Dzięki :)

      Usuń
  16. Zacne śniadanie :D

    Faktycznie, przedziwne te rowery. A chleb z fig i gorzkiej czekolady... nie powiem, zaintrygował mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!