22.07.2013

Panna cotta - grzech młodości

Ten deser jadłam na potęgę gdy byłam w liceum. Potem na długo o nim zapomniałam aż pojawił się na półkach sklepów gotowy, produkowany przez firmę Smakija. Podczas wyjazdu do Niemiec znowu nie zawracałam sobie nim głowy aż do teraz, kiedy musiałam go zjeść. Widziałam, że są różne wersje - od tej podstawowej na samej śmietance aż do całkiem odtłuszczonej na jogurcie. Ja wybrałam pośrednią - trochę śmietanki a trochę bogatszego w białko sera. Wiadomo - takich deserów nie je sie na codzień, więc chciałam chociaż poczuć ten śmietankowy smak.




Przepis na panna cottę znajdziecie tutaj. Ja zrobiłam deser dwa razy z tej samej lask wanilii - raz dając ziarna a drugi raz wrzucając ją do śmietanki w trakcie jej podgrzewania. Aby był bardziej dietetyczny, zamieniłam cukier na 100g żurawiny. Smakuje wtedy bardziej jak serek homogenizowany, ale mi odpowiada. Niestety, po przestudiowaniu składów wszystkich żurawin, które kupowałam stwierdzam, że teraz zdecydowałabym się na daktyle, bo nie są dosładzane jak żurawina. Niestety, nie spróbuję teraz, bo mój limit grzechów póki co się wyczerpał ;)



Jedna porcja panna cotty (1/6 całości) ma 240kcal, więc raz na jakiś czas wielkiego spustoszenia nie zrobi. ;) Smacznego!

9 komentarzy :

  1. Taki deserek z chęcią bym zjadła :) Wcale nie jest aż tak kaloryczny, a na pewno smakowity.

    OdpowiedzUsuń
  2. oh nie.. ostatnio wzięłam się i zaparłam sięgając do wszelkich magazynów silnej woli i odmówiłam sobie panna cotty po jej zrobieniu dla znajomych. A jest tak pyszna, że oh (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zrobiłam odchudzoną wersję Panna Cotta - jest pyszna, ryzykuję stwierdzenie, że nawet lepsza niż ta ze śmietanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odchudzona czyli z jogurtu?

      Usuń
    2. Tak z jogurtu naturalnego. A później jeszcze z serka homogenizowanego. Ten deser tak strasznie wciąga, mogłabym się nim opychać codziennie :)

      Usuń
  4. kalorie to nie wszystko ! :) lepiej pochłonąć takie kalorie niż te ze sklepowych przysmaków :) a jakby się chciało częsciej to zawsze można robić proponowaną wyżej wersję odchudzoną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda świetnie:) Też ostatnio robiłam panna cotte domowymi sposobami, ale z innego przepisu. Twojej też spróbuję na pewno:)
    moje-lustrzane-odbicie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!