03.07.2013

(Nie)treningowi ulubieńcy czerwca

Czas na trochę spóźnionych ulubieńców miesiąca :)

Ulubiony trening:
O dziwo... bieganie. Tak, nadal gram w plażówkę, ale już nie tak często, siłówki i ZWOWów nie za bardzo mam jak robić, bom kontuzjowana, więc w ubiegłym miesiący głównie biegałam.

Ulubione ćwiczenie:
Chyba przysiad, chociaż niezbyt mogę się zdecydować.

Ulubiony posiłek:
Truskaaaaaawki! Zdarzały się dni, kiedy jadłam ich po kilogram dziennie. W koktajlu, crumble, same.






Oczywiście ulubione też były jajka... śniadanie bez jajek śniadaniem straconym!



Ulubione kosmetyki:
Wodoodporna maskara z Maybelline One by One, która jest rzeczywiście wodoodporna i dobrze trzyma podkręcenie zalotki. Lekko się rozmazuje, ale prawie każdy tusz tak u mnie się zachowuje. 



Oprócz tego, bardzo polubiłam krem Anthelios XL z La Roche-Posay z filtrem 50+. Jest mega drogi, mega tłusty, ale właśnie dlatego go lubię. Ładnie rozprowadza się na twarzy, natłuszcza i nawilża. Zaraz po aplikacji skóra niemiłosiernie się błyszczy, ale zanika to w ciągu dnia. Nie polecam dla tłustej cery.

No i jeszcze - czerwony lip stain z P2. Trzyma się nawet 12 godzin, nic nie jest w stanie go ruszyć - idealny dla mnie. Ma ładny kolor i łatwo się go aplikuje.



Ulubione zajęcie:
Ulubionym zajęciem był sen. Próbowałam odbić wszelkie czasy sesyjnej gorączki, egzaminów na i poza studiami i inne, ale jeszcze nie zrobiłam tego w pełni i nie wiem, kiedy zrobię.

9 komentarzy :

  1. Truskawki i jajka number one:D

    A ta szminka bardzo Ci pasuje:) Uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba będę musiałam wypróbować tę maskarę Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ulubione zajęcie najlepsze :))
    Wrzucaj przepis na to crumble!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.mojewypieki.com/przepis/razowe-crumble-z-truskawkami :)

      Usuń
  4. Sen to też moje ulubione zajęcie :) I zaczęłam biegać, nie lubię tego póki tego nie robię, więc jestem na dobrej drodze.
    I zapraszam na mojego nowego bloga, trochę krytyki się przyda
    silnaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się potrzebuje chyba wyspać.

    Pięknie wygląda ta szminka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy post. :) Widzę, że nosisz szkła kontaktowe, meeeega oczyska. :) O podoba mi się to, że jesteś naturalna, a nie szpachla. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie truskawkowo-smakowe kombinacje. Tylko zrobiłaś mi smaka:) Swoją drogą słyszałam, że truskawki to jeden z tych owoców, na które z powodzeniem można pozwolić sobie nawet w czasie odchudzania. Zresztą potwierdzenie tego można znaleźć przeglądając tabele kaloryczne: http://www.iwoman.pl/zdrowie/diety/tabele-kaloryczne/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!