01.07.2013

Co tam u mnie?

Pisałam Wam już w poprzednich postach, że mój czas jest mocno ograniczony. Dzisiaj jest pierwszy dzień od dawna, kiedy mogę spokojnie się wyspać, ugotować obiad i bez pośpiechu napisać posta. W końcu :)


Przez ostatnie miesiące niestety miałam okazję na sobie doświadczyć, jak trudno jest się zdrowo odżywiać i trenować podczas ciągłych rozjazdów, spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Niestety odbiło się to na mojej figurze oraz samopoczuciu mojego żołądka. Moja cera też się zaczęła buntować. Jeśli chodzi o jedzenie na mieście, to nie ma tragedii, bo zdrowych barów jest naprawdę dużo. Bardziej chodzi o ludzką naturę - musiałam spróbować wszystkiego nowego i innego. Na szczęście przestało mi się podobać jedzenie zbyt dużych porcji i szybko wracam do normy.


Sportowo jest jak jest, nie było tygodnia, żebym miała poniżej 3 dni treningowych. I chociaż wolałabym ćwiczyć codziennie, to te 3 dni są minimum poniżej którego nie mam zamiaru schodzić. Dodatkowo na finałach w plażówkę w Gdyni podczas obrony uszkodziłam sobie nadgarstek i do tej pory daje mi się to we znaki - nie mogę zrobić kilkunastu pompek ani ćwiczeń w podporze, bo po chwili zaczyna mnie bardzo boleć. Chyba będę musiała się wybrać do lekarza. Nie robię tego, bo nie chcę usłyszeć (jak zawsze), że powinnam przestać ćwiczyć.


Mam nadzieję, że w niedługim czasie zacznę testować inne, ciekawe treningi a także, że będę miała czas na wymyślanie albo wyszukiwanie nowych potraw, żeby było czym się z Wami dzielić. Zapraszam Was na mojego Facebooka i Instagrama, codziennie pojawiają się tam nowości dotyczące bloga, sportu, jedzenia, mojego życia i nie tylko ;)

3 komentarze :

  1. Czekam na kolejne przepisy ze zdrowym jedzeniem oraz więcej wpisów i wieści od Ciebie
    posyłam moc pozytywnych przytulasów i trzymam kciuki za treningi :*

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądasz bosko w tych pofalowanych wlosach ojoj :) jarasz mnie ;)

    Twój blog jest na liscie blogow fit www.blogifit.blogspot.com będzie mi bardzo miło jak umieścisz banerek na swoim blogu z aktywnym linkiem do strony, z gory dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nadgarstek musi odpocząć... nie ma rady.


    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!