01.06.2013

(Nie)treningowi ulubieńcy maja

Maj upłynął mi niespodziewanie szybko. Zaczyna się czerwiec a już od trzech dni pada. Kiedy to lato?


Ulubiony trening:
Tak, jak miesiąc temu - siatkówka plażowa. Co prawda - nigdy nie miałam prawdziwego treningu w siatkówkę plażową, ale gramy prawie codziennie (najrzadziej co drugi dzień), bo bierzemy udział w Akademickich Mistrzostwach Polski. Oprócz tego, mimo, że byłam tylko raz - do ulubionych tego miesiąca zaliczam crossfit, o którym pisałam już tutaj.




Ulubione ćwiczenie:
Ulubionym ćwiczeniem był przysiad z obciążeniem z przodu.

Ulubiony posiłek:
Najlepsze amu w tym miesiącu to jajka, zupa marchewkowa, makaron z owocami morza, szpinakiem i mascarpone a także frytki z selera.





Ulubiony kosmetyk:
Ulubionym kosmetykiem są perfumy Miss Dior a także mój nowy podkład Bourjois Healthy Mix.

Ulubione zajęcie:
Ulubionym zajęciem poza sportem jest... jazda samochodem! Chyba powinnam była zostać zawodowym kierowcą ;)

12 komentarzy :

  1. alez ten makaron smakowicie wyglada...

    jak robilam przysiad ze sztanga polozona z przodu to zdarzalo mi sie nia poddusic... :D. przy thrusterze przysiad wychodzi mi juz o wiele lepiej niz taki zwykly.
    zdecydowanie bardziej wole ze sztanga na plecach. ba! uwielbiam takie przysiady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poddusić?! Może tak jak ja, za słabo trzymasz plecami?

      Usuń
    2. a jak mialas sztange z przodu? ja poki co robilam tylko jeden rodzaj tego cwiczenia pare razy i mialam miec sztange polozona na barkach i trzymac tak jakbym chciala zalozyc dlonie na ramiona, skrzyzowanymi. bo jak robie przysiad ze sztanga z rpzodu tak jak w thrusterze to wszystko jest ok, kwestia trzymania.

      Usuń
    3. Miałam tak: http://cdn.stronglifts.com/wp-content/uploads/rack-position.jpg. Tak mi kazała Magda z 7Kontynentu i tak przysiady mogę robić o wiele głebiej i poprawnie technicznie niż z obciążeniem na plecach. Jest bardzo wygodnie.

      Usuń
    4. Czyli jak w thrusters, nie doczytałam :) Ze skrzyżowanymi rękami nie widziałam nigdy.

      Usuń
    5. o no to tak jest faktycznie wygodnie i gleboko sie schodzi, masz racje! :)

      Usuń
  2. u ciebie pada, u mnie na razie świeci słońce i jest nawet ciepło:) Dziś nawet grillowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To tez mój ulubiony podklad od lat:) zrobiłam z Twojego przepisu placki z cukinii i bardzo smakowaly mojemu facetowi! A wczoraj sama wymyśliłam makaron z sosem z pomidorów i maskarpone ale jakoś nieciekawie mi to wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmmm jedzenie wygląda zdrowo i apetycznie:-) uwielbiam takie!!

    OdpowiedzUsuń
  5. frytki z selera! genialne! jazda samochodem jest super, zwłaszcza jak ja przeprowadziłam się z mniejszego miasta do Łodzi i nagle odkryłam że tramwaje na drodze również mają coś do powiedzenia :D pozdrawiam i przesyłam buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Makaron wygląda świetnie, bardziej od zupy marchewkowej lubię dyniowa z imbirem, czosnkiem i sokiem z pomarańczy :).

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!