10.06.2013

Jak sport pomaga znaleźć pracę

Poszukiwanie i znalezienie idealnej pracy to temat rzeka. Skupiamy się na wykształceniu, doświadczeniu, praktykach, wolontariatach, a mało z nas zastanawia się nad tym, że coraz częściej idealny pracownik powinien być... wysportowany. Sama doświadczyłam tego podczas większości rozmów kwalifikacyjnych, które przechodziłam. Tych poważnych rozmów.

Chyba każdy w swoim CV ma pole "zainteresowania" i chyba każdy wpisuje w nim "sport". Potem, gdy na rozmowie padnie pytanie o zainteresowania albo, co gorsze, o dyscypliny, które się uprawia i jak często to się robi, rozmowa niestety często kończy się na "czasami biegam" albo podobnej wymijającej odpowiedzi nie mającej pokrycia w rzeczywistości. Pamiętam jedną z moich rozmów, kiedy zapytano mnie o siatkówkę i osiągnięcia. Wymieniłam parę z nich a potem dowiedziałam się, że prawie cały dział gra w siatkówkę, dlatego ich to tak interesuje. Niestety praktyki nie dostałam, ale dostałam inną, prawdopodobnie dla mnie lepszą.



Na wysportowanych ludzi zaczęły jakiś czas temu stawiać korporacje. One poszukują pracowników najwydajniejszych i najlepszych. Mimo, że korporacje z zasady są nastawione na cyferki, to jeśli sportem możemy podwyższyć efektywność, to czemu tego nie robić również na korzyść własnej firmy a nawet życia prywatnego? Ktoś to kiedyś zbadał i policzył, że tak po prostu jest, że czas poświęcony na sport daje nam więcej wzamian niż gdybyśmy poświęcili go na pracę. Dziwne, ale prawdziwe.

Najczęściej uprawiając sport dążymy do jakichś celów. Aby je osiągać, musimy wiedzieć, jakie maksymalnie najwyższe cele możemy sobie postawić oraz jak do nich dążyć. Jeśli osiągamy te cele, rosną w nas pokłady automotywacji, dzięki którym nie zaprzestajemy treningów. Rośnie w nas również odporność na porażkę, bo żeby coś wygrać, trzeba było coś kiedyś przegrać. Te wzorce zostają przez nas zapamiętane i wiele osób przenosi je do pracy. Sportowców zarówno na treningach jak i w godzinach roboczych cechuje systematyczność, wytrwałość, odporność na stres a także poczucie własnej wartości, czyli cały wachlarz cech pożądanych chyba przez każdego pracodawcę. Jeśli połączymy to z aktywnym życiem zawodowym, mamy ludzi bardzo dobrze zorganizowanych i zaplanowanych. Dodatkowo, podczas startu w zawodach, uczymy się radzić sobie ze stresem i skupiać maksymalnie na celu a także wygrywać (co nie jest wcale takie oczywiste). Podczas pracy napotykamy wiele stresujących sytuacji, z którymi o wiele łatwiej sobie radzić, mając już doświadczenie w rywalizacji sportowej.

Piszę to, ponieważ tego bloga czyta wiele osób, które jeszcze są w szkole albo na studiach. Nie dajcie się zaszufladkować i nie wierzcie, że "tak musi być". To, że znalezienie pracy nie należy obecnie do najłatwiejszych rzeczy nie znaczy, że nie można tego zrobić. Walczcie o siebie - róbcie to, co lubicie i wykorzystujcie swoje atuty. Ja chodząc 10 lat temu na moje pierwsze siatkarskie treningi nigdy bym nie pomyślała, że mogą mi one pomóc w spełnianiu marzeń. Pomogły, a cieżka praca na treningach pomaga do tej pory.

Źródła: 1, 2, 3, doświadczenia własne.

37 komentarzy :

  1. Motywujące słowa .:) Zgadzam się z Twoim zdaniem. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak byś wiedziała kiedy o tym napisać:) Właśnie dziś miałam rozmowę o pracę (choć nie jest to coś super bo sprzedaż w galerii to w dzisiejszych czasach i naszym kraju to i tak dobrze),to okazało się że jest to tylko praca w weekend,w innym mieście. Nie ciekawie się dzieję u nas jeśli chodzi o pracę ,a dziwią się że młodzież ucieka z kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się z tym. Ludzie w większości nie kończą przyszłościowych studiów, na studiach nie szukają możliwości rozwoju, zamykają się na możliwości. Sama chciałam/chcę wyjechać, bo w Polsce nie ma kierunku studiów, który by mnie interesował, ale traktuję to jako SZANSĘ a nie porażkę. Sami tworzymy swoje życie.

      Usuń
    2. O, to to to.
      Dokładnie. Sorry, jeśli idziesz na socjologię, nie dziw się, że nie masz pracy. Jeśli ktoś idzie na studia by studiować, a nie się uczyć i oprócz tego mieć jakieś życie, nie powinien mieć pretensji do kraju.
      Jasne, studia, po których ma się pracę, są zwykle niełatwe - ale albo wolisz przepić kasę od rodziców na studiach, albo fundować sobie fajne wyjazdy pod hasłem drinka z palemką resztę życia.
      Jest jeszcze jedna możliwość - jeśli nie studia, trzeba mieć pomysł na życie, który nie wymaga papierka.

      Usuń
    3. Zawsze trzeba myśleć. I to wystarczy. Teraz jest moda na studia, na bycie studentem i nic poza tym. Ja studiowałam milion kierunków różnych bo szukałam swojej drogi i jestem z tego bardzo zadowolona bo świetnie na tym wyszłam i robię to co kocham. Nie zmienia to faktu, że w swojej "studenckiej" karierze spotkałam raptem kilka osób, które uznałabym za wartościowe w danej dziedzinie, zainteresowane czymś, faktycznie robiące coś bo ich to interesuje, a nie dlatego, że fajnie jest być studentem, pić browary, mieszkać w akademiku, brać warunki i skończyć z dostatecznym.

      Usuń
    4. Dokładnie. To, że ktoś jest operatorem koparki, dźwigu, że pracuje w restauracji albo robi cokolwiek do czego nie potrzeba studiów nie znaczy, że jest gorszy. Paradoksalnie - tacy ludzie nierzadko zarabiają więcej niż magistrowie i mają spokojniejszą, bardziej stałą pracę.

      Sama przerabiałam studiowanie na kilku kierunkach i jestem z tego super zadowolona. Robię to, co lubię i znalazłam swoją jedyną i wyjątkową drogę.

      Usuń
    5. ciekawa jestem w takim razie jaką masz pracę?

      Usuń
    6. poza tym zgadzam się z Setterką. Owszem po studiach technicznych jest łatwiej, ale czy opłaca się zostać w Polsce skoro za granicą dostaniesz kilka razy więcej za tą samą pracę? To dotyczy pracy w każdym zawodzie..

      Usuń
    7. Ja też zamierzam wyjechać i to jest prywatny wybór danej osoby. Nie widzę w tym nic złego, możliwości należy szukać wszędzie (napisałam to w odpowiedzi do komentarza Setterki).

      A i cieszę się, że interesujesz się moim życiem prywatnym. Ja Twoim średnio.

      Usuń
  3. Powiem szczerze - mnie nikt nigdy na rozmowie kwalifikacyjnej nie zapytał o to czy uprawiam sport. Nie wiem czy zapomniałaś dodać czy nie miałaś tego na myśli, ale chyba to co napisałaś dotyczy zawodów zawiązanych w jakikolwiek sposób ze sportem?

    Ja akurat uczę języka obcego i tak jak mówię - nie spotkałam się z tego typu pytaniem na ani jednej z mojej rozmów kwalifikacyjnych. Najbliższa mi osoba pracuje w IT w korporacji i też, ani jednego pytania o sport. Masz na pewno rację w tym, że sportowcy są dobrze zorganizowani i cechy, które nabywają uprawiając sport
    przenoszą do innych sfer swojego życia co jest dla nich zaleta. Nie oznacza to jednak, że pracodawcy już w procesie rekrutacji zwracają na to uwagę. Inną sprawą jest to, że obecnie popularne stało się kształtowanie swojej marki w sieci. Pracodawcy teraz często przeczesują internet w poszukiwaniu informacji o swoim potencjalnym pracowniku i na pewno czytając blogi czy trafiając na profile na linkedin czy goldeline czy czymkolwiek innym zwracają uwagę na to co dana osoba robi, czym się interesuje itd. i być może przy takim researchu sport gra jakąś rolę. Nie wiem, może po prostu źle Cię zrozumiałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz racji. Pracowałam w dwóch korporacjach IT, w dwóch odzieżowych i w 3 rozmowach z tych 4 stanowisk pytano mnie o sport. W pozostałych rozmowach (na które się dostałam lub nie) o sport pytao mnie w 50 do 75% z nich. Ponadto, nawet przy rekrutacji do organizacji studenckiej, też mnie o to pytano (o zainteresowania a potem szczegółowo o sport).

      Może pracujesz w firmie, która jeszcze nie zauważa zachodnich trendów na rynku. Samo to, że zdecydowana większość korporacji (a także mniejsze firmy) oferuje karty mulisport czy benefit świadczy o tym, że sportowcy pożądani są WSZĘDZIE.

      Usuń
    2. Pytanie czy jeśli nie mam w CV wpisane w zainteresowaniach "sport" to czy zapytaliby mnie o to? :> wiadomo, że jak się ma napisane w zainteresowaniach: muzyka, filmy, sport to trzeba mieć to porządnie uzasadnione

      Usuń
    3. Ja miałam napisane sport: siatkówka (zawodniczka klubu x) i pytali mnie dokładnie o to od kiedy gram i tak dalej. Jeśli firma jest Tobą zainteresowana to zapyta.

      Usuń
    4. tylko mi chodzi o sytuację, że NIE miałabym wpisanego sportu w zainteresowaniach :) wydaje mi się, że pytali cię o ten sport dlatego, że go miałaś tam wpisanego, jakbyś miała lepienie z gliny to dopytywaliby o lepienie z gliny

      Usuń
    5. Aaaa źle przeczytałam, przepraszam :)

      Takiej sytuacji nie miałam, więc nie wiem. Wątpię - zapytaliby ogólnie o zainteresowania i pytali dalej o to, co wymieniłaś. Chyba, że praca związana ze sportem, to co innego.

      Usuń
    6. No właśnie, gdybyś nie miała wpisane sport w zainteresowania nie wiesz czy ktokolwiek by Cię o to pytał. I tak jak powiedziałam nie przeczę, że sportowcy są pożądani, e cechy, które nabywająpodczas uprawiania sportów procentują potem w pracy, uważam po prostu, że trochę to nadinterpretujesz albo ja źle odczytuję Twój przekaz. Poza tym mówię z własnego doświadczenia, byłam na wielu różnych rozmowach, w różnych firmach i branżach i naprawdę nie zdarzyło mi się by ktoś mnie pytał czy uprawiam jakiś sport, ale też nie mam tego w moim zainteresowaniach.

      Zgadzam się jednak, że w tej rubryce swojego CV warto wpisać to co naprawdę nas pasjonuje i nieważne czy to będzie sport czy kino czy krawiectwo jest szansa, że ktoś nas o to spyta na rozmowie i t na pewno wyjdzie to na naszą korzyść bo osoby z pasją są w cenie.

      Usuń
    7. Wiadomo, że sam sport pracy nam nie załatwi. Jeśli nie mamy kwalifikacji, determinacji, nie umiemy się sprzedać, to nic nam nie pomoże. Chodzi bardziej o to, by pokazywać swoje atuty. Jeśli pracodawca ma dwie osoby z podobnym CV, ale jedna z nich uprawia sport, to on najczęściej wybierze właśnie tą osobę. Patrz równiez komentarz niżej :)

      Usuń
    8. Tylko, że przedstawiłaś to tak jakby zainteresowaniem sportem sprawiało, że łatwiej dostać pracę, a łatwiej ją dostać jak się po prostu jakąś pasję ma i można o niej porozmawiać z osobą rekrutującą[bo okazuje się, że ona też zajmuje się czymś tam]

      Usuń
    9. Nie jest tak :) Sport nie jest taki jak każda inna pasja.

      Usuń
    10. Zgadzam się z przedmówcami - rekruterzy zawsze pytają o zainteresowania. Mnie pytają o podróże i to też procentuje, bo byłam w wielu miejscach i dobrze znam język ;) gdybym powiedziała, że lubię sport to pytaliby o sport..

      Nie rozumiem związku między multisportem a poszukiwaniem do pracy sportowców ;) pracodawcy oferują karty benefit, żeby zadbać o zdrowie pracowników, a nie dlatego, że chcą zachęcić sportowców do pracy w ich firmie :P

      Usuń
    11. Związek jest taki, że sport wykształca pożądane przez pracodawców cechy - jeśli jesteś sportowcem zanim zaczniesz pracę, działa to na korzyść.

      Usuń
  4. bardzo ciekawy post i zgadzam się z Tobą w 100%

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój brat kiedyś dostał świetną pracę (w korporacji właśnie), ponieważ jego przyszły szef zafascynował się jego osiągnięciami w Taekwondo (przede wszystkim), a także samym zainteresowaniem innymi sztukami walki :)
    Działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również kilka razy zdarzyło się, że zostałam zapytana, czy uprawiam jakiś sport :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rozmowie w sprawie o pracy oczywiście :P

      Usuń
  7. W pełni zgadzam się z tym co piszesz.

    Sport staje się coraz bardziej popularny wśród ludzi, a pracodawcy zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że aktywność fizyczna pozytywnie wpływa na wydajność pracownika.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam wpisane w działalności dodatkowej aktywność w klubie sportowym i w zainteresowaniach siatkówkę, siłownię, fitness. I w związku z tym miałam pytanie o to co mi daje sport ogólnie i ten konkretny, który mam wpisany. W liście motywacyjnym wykorzystuję jeśli mam okazję te umiejętności, cechy, które mam dość mocno wykształcone dzięki właśnie trenowaniu przez tyle lat - m.in. praca zespołowa, systematyczność, cierpliwość, radzenie sobie ze stresem, dobra organizacja czasu. I uważam, że warto o tym pisać, wspominać :)
    Ale ogólnie trendu pytania zawsze, albo w większości o ten sport jeszcze nie zauważyłam. Być może to kwestia branży, konkretnych firm lub kraju, w którym się stara o pracę/ praktyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie, tak jest. Również miałam w CV wpisane sport, a pan na rozmowie zapytał mnie jaki sport uprawiam, to odpowiedziałam,że jazda rowerem,aerobik. Ale niestety pracy nie dostalam, bo przyjęli osobę z większym stażem pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prosta sprawa, uprawianie sportu wiąże się z konsekwencją i systematycznością. Więc jeśli uprawiasz sport, w pracy też będziesz się wywiązywał ze swoich obowiązków. A ambicje i wyznaczanie nowych celów do osiągnięcia to tylko dodatkowe atuty ;]

    Dobry post :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe co powiecie na tema pięściarstwa i stosunku do niego większości społeczeństwa...toż to zwykłe mordobicie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie sport jak sport. Nie ulegam stereotypom. A co do większości społeczeństwa... niestety nie zawsze większość ma rację.

      Usuń
  12. Praca -pracą. Ale nie każdego z rodziców stać by jego dziecko poszło na studia, z ocznymi też jest problem, bo trzeba zapłacić,a z pracą nie łatwo, a już na pewno w małym mieście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bzdura. Nie trzeba mieć studiów, żeby dobrze zarabiać ani pieniędzy, żeby studiować.

      Usuń
  13. ja jestem jeszcze w liceum, ale ciągle nie wiem, z czego posiadanie matury mi się przyda, czy wgl ma to jakieś znaczenie w dzisiejszym świecie, czy chodzi tylko o maturę bez szczegółów.. nawet nie wiem na jakie studia pójde..

    OdpowiedzUsuń
  14. czytasz z moich ust normalnie :) pracuję w globalnej koro w ATOS, w firmie z branży usług informatycznych IT, i powiem Ci, że gdyby nie rower i bieganie to bym daleko nie zaszła, a tak mogę się przysłowiowo wyżyć i zarazić tym innych ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!