29.06.2013

Fotorelacja z wycieczki do Krakowa

Zapraszam na relację zdjęciową z mojego wyjazdu do Krakowa :)


Moje pierwsze wejście na krakowski rynek. WOW.



Tak zachwalana przez Karolinę ze Stylizacji i Ewę z RedLipstickMonster bubble tea. Dobra, ale bez szału.



Uliczki wokół rynku.



Moje śniadanie, gdy nie mam lodówki, sztućców i ogólnie możliwości normalnego jedzenia. Niestety odbija się to na mojej formie, o czym wkrótce.



Zdjęcie robione z ukrycia - nie ma to jak poranna kawa i papieros w oknie na 3 piętrze :)



Gosi codzienny look, po raz pierwszy zdecydowałam się na czerwoną szminkę w dzień.



Rynek.



Instytut Goethego na rynku w Krakowie. Zdawałam tam egzamin z niemieckiego i byłam pod wrażeniem tych wnętrz. Jeśli są tutaj osoby zainteresowane egzaminem językowym, przygotowaniem do niego albo generalnie nauką języków i chciałyby na ten temat poczytać, to dajcie mi znać - chętnie o tym napiszę (jeśli okaże się, że zdałam ;)).



Gruzińska woda mineralna. Kosztowała 9zł (!). Smakuje inaczej, ale niewarta jest tych pieniędzy.



Gruzińskie chaczapuri. Ogromne i bardzo sycące.



Co piąty sklep w Krakowie ma coś wspólnego ze ślubem.



 Trafiłam akurat na coś w rodzaju kabaretu... :)



Kocham sery.



Urzekły mnie te bramy i kawiarnie w środku.



Wygrałam w ostatnim turnieju bon do Starbucksa. Nie lubię kawy, mleko z kawą takie sobie, szału nie ma. Nie rozumiem tego fenomenu.



Musiałam obejrzeć zmagania naszych siatkarzy, ale ciężko było nie dostać zawału.



Bardzo ładnie to wygląda, ale nie skusiłam się, bo wolę świeżo zrobione desery.



Mini pozytywki :)



Przygotowania do koncertu na Wawelu.



Dama z gronostajem. Byłam, widziałam, raz wystarczy.



Nie wiem, jak to się nazywa... ja mówię na to rzygacze... :D



Wiem, że to niezbyt miłe i kulturalne robić zdjęcia ludziom z ukrycia, ale tak mnie urzekła fryzura i makijaż tej pani, że musiałam to zrobić. Najbardziej dostojna starsza osoba, jaką widziałam.



Czemu wszystkie polskie miasta mają obsesję odcisków łap?



Słodkie stoliczki.



Musiałam zjeść kawał prawdziwego mięsa, o Moaburger były same dobre opinie. Byłam, zjadłam, starczy na długo.



Czarna pasta do zębów o.O



Kościół Mariacki.



Znowu te śluby.



Wiecie, że paczka orzeszków może zawierać śladowe ilości orzechów?!



No i na koniec obwarzanek... Om nom nom.

26 komentarzy :

  1. Widząc tytuł posta miałam nadzieję, że pojawi się w nim i Moaburger :) najlepsze miejsce na obiad!
    Myślę że na Bubble Tea niedługo się wybiorę. Co do tych ślubnych sklepów - nie zauważyłam, żeby było ich aż tak dużo. Możesz mi powiedzieć gdzie znajduje się ta kawiarnia za bramą którą sfotografowałaś? I czy chaczapuri jadłaś w gruzińskiej knajpce na początku Grodzkiej (tak mi się wydaje, że tam jest) czy gdzieś indziej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawiarnia nie mam pojęcia, gdzie była :( na pewno niedaleko rynku, wydaje mi się, że od strony między Kościołem Mariackim a Wawelem. Chaczapuri przy Grodzkiej, zaraz obok rynku :)

      Usuń
    2. To w Krakowie istnieje gruzińska knajpa? Prowadzona pzrez Gruzinów czy miłosników?:)

      Usuń
    3. ta kawiarnia z bramą jest na świętego Tomasza, między Floriańską a świętego Jana ;)

      Usuń
    4. Knajpa istnieje, nawet dwie, ale szefostwo nie pytałam skąd są ;)

      Usuń
    5. Ta kawiarnia to Camelot w Zaułku Niewiernego Tomasza. :)
      A gruzińskiego chaczapuri w obrębie Rynku jest zatrzęsienie. Niestety ilość przestała iść w parze z jakością i za tą samą cenę są mniejsze porcje i surówek skąpią coraz bardziej. :/

      A patrząc na zdjęcia widzę, że nie opuściłaś Rynku?

      Usuń
    6. Poszłam na Wawel, czy to liczy się do rynku? :) Nie miałam czasu iść/jechać nigdzie dalej. Szkoda, ale też dobry powód, żeby pojechać jeszcze raz :D

      Usuń
    7. Wawel to jak najbardziej Rynek. ;)
      Na przyszłą wizytę polecam Kazimierz, Podgórze i Nową Hutę, w której paradoksalnie nie gwałcą, nie biją i nie mordują. :)

      Usuń
    8. bo obecnie biją i mordują wszędzie indziej ;)
      A co do Gruźińskiej knajpki są 3 - Floriańska, Grodzka i Anny, prowadzone zdecydowanie nie przez Gruzinów.

      Usuń
  2. ależ masz piękne usta w kształcie serca :) podkreślaj je właśnie takimi kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A gnój z pod smoka byłaś wywieźć? :) Bo nie ma go na zdjęciu;P ja ostatnio byłam kilka miesięcy temu w Krakowie, ale w przyszłym miesiącu znów się wybieram. Uwielbiam to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. polecam Bordo - można się tam na prawdę najeść dobrego jedzenia za nie tak dużą cenę : )

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy raz słyszę o Moaburger, muszę się tam wybrać, kanapka wygląda bardzo porządnie

    OdpowiedzUsuń
  6. A jak ogólnie wrażenia z Krakowa:)? Bo po zdjęciach widać, że chyba wypoczęłaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków super. Ale nie wypoczęłam - nie po to był ten wyjazd.

      Usuń
  7. ale masz usta :) pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja poproszę notkę o nauce niemieckiego:) ja już pomału odpuszczam, bo stwierdzam, że nigdy się go nie nauczę:D uczę się tyyyyle lat, że aż wstyd się przyznać i wcale nie wnika to z mojego złego nastawienia, bo niemiecki uwielbiam! rozumiem co czytam, oglądam niemieckie filmy, słucham piosenek ale sama nie potrafię sklecić spontanicznego, poprawnego zdania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy następnej okazji zajrzyj na ulicę Wiślną do Choco Cafe, jak Cię najdzie ochota na małe słodkie szaleństwo ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe zdjecia :) Krakow to piekne miasto. poprosze o posta dot. nauki jezykow :) interesuje mnie angielski. zdawalas tam ustnie i pisemnie? na jakim poziomie? pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angielskiego nie zdawałam. Niemiecki ustny i pisemny na poziomie B2.

      Usuń
  11. Ok, mieszkam w Krakowie... ale gdzie tu jest bubbletea?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedaleko rynku, nie pamiętam jaka ulica :) Wpisz w google.

      Usuń
  12. na Szczepańskiej

    OdpowiedzUsuń
  13. Krakow is a beautiful city. One of the most beautiful in Poland. Take a trip to this city. Wawel is dazzling. It is wonderful to walk around the streets of the Old Town.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!