31.05.2013

Chcesz być fit? Fajka na bok!

Po każdym treningu kilka moich koleżanek, jeszcze przed prysznicem, wychodzi zapalić. Co turniej widzę mnóstwo sportowców palących papierosy. Tak, również tych, dla których sport to praca. Co miesiąc spala się z ich konta kilkadziesiąt(set?) złotych. Dla mnie te osoby nigdy nie będą fit. Ryzykują swoje słabsze wyniki i zdrowie dla wątlpliwej przyjemności. Po co? Co jest takiego w tych papierosach, że tyle osób lubuje się w tej niezdrowej rozrywce?


Nie lubię papierosów. Papierosy śmierdzą, szkodzą zdrowiu i nie dają niczego wzamian. Paczka papierosów kosztuje tyle samo albo więcej, niż mój obiad, a zamiast kilku paczek papierosów można kupić sobie zajebiste spodenki na siłownię. Można, ale część osób nadal wybiera to śmierdzące ustrojstwo.

Nie mam zamiaru po raz kolejny pisać, jakie to palenie jest szkodliwe, że rak płuc, że gardła. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak palenie wpływa na naszą kondycję? Palenie papierosów zmniejsza pojemność płuc, przez co palacz nie jest w stanie biec tak daleko jak osoba niepaląca, jeśli biegliby tak samo szybko. Ponadto, palacznie nie czerpią takiej satysfakcji z treningów (a przecież endorfiny treningowe to to, co tygryski lubią najbardziej!). Nic dziwnego, bo treningi są dla nich bardziej męczące, mają mniej siły i nie są tak elastyczni. Widziałam może kilka osób, które palą a podczas treningów nie "siada" im kondycja i są w stanie bez problemów wykonać wszystkie ćwiczenia. Zdecydowana większość biega wolniej, szybciej się męczy i musi na przerwie wyjść zapalić. Jeśli teraz nie są w stanie wykonać całego intensywnego treningu, to co będzie później?


Jestem zwolenniczką teorii, według której palacze powinni płacić podwójne ubezpieczenie zdrowotne. Wiem, że jest to niewykonalne, ale skoro stać ich na papierosy, to pewnie byłoby ich stać również na to. Dlaczego dają zarobić koncernom tytoniowym a zabierają służbie zdrowia pieniądze, które mogłyby się przydać na ratowanie życia osobom, które chcą żyć i żyją zdrowo?  Nie widzę sensu wydawania rocznie pieniędzy, za które można kupić super wakacje lub laptopa. Nie widzę sensu we wdychaniu trujących substancji, bo na codzień i tak wdychamy ich zbyt wiele. Co mówię osobom, które zaczynają dietę lub treningi od jutra? Zacznij dzisiaj. Dlatego jeśli palisz i chcesz rzucić jutro, zrób to dzisiaj. A jeśli nie zamierzasz? Pewnie Cię nie przekonam, ale przynajmniej spróbowałam, więc Ty też możesz spróbować rzucić.

Chcesz być fit? Fajka na bok!


Biorę udział w akcji "Fajka na bok: Odfajkowani." prowadzonej przez firmę NiQuitin - aby również się dołączyć, zapraszam na ich profil na Facebooku: https://www.facebook.com/fajkanabok.

Wpis zawiera materiały promocyjne organizatora akcji "Fajka na bok" marki NiQuitin.

22 komentarze :

  1. idąc dziś do sklepu spotkałam instruktorkę fitness u której byłam raz jedyny na zajęciach ( więcej nie pójdę do niej) oprócz tego,że baba pomyliła chyba zawody to jeszcze dziś bezczelnie stala z fają w gębie...nie w buzi...w gębie...zakopcona, wysuszona stara baba...
    paliłam.rzuciłam przed zajściem w ciąże, jestem wolna i zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Tobą w zupełności. Nie wiem co ludzie widzą w papierosach, mnie już sam zapach odrzuca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Paliłam- już nie palę a decyzję o tym podjęłam z dnia na dzień.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie mogę wyjść z podziwu, jak osoby dbające o własne zdrowie/kondycje mogą palić..

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z tym co piszesz. Dodatkowo podczas palenia każdy palacz powinien mieć szczelny hełm i od razu wdychać dym, który wypuszcza z siebie. Idąc ulicą często natrafiam na palaczy i ten okropny smród!! Nie chce palić- nigdy nie paliłam- a muszę wdychać to co ta osoba wydycha...to jest obrzydliwe. Wszyscy ludzie, którzy palą robią to ze swojej własnej nieprzymuszonej woli, za to ja jestem zmuszana do wdychania wydychanego dymu z płuc...a niestety idąc ulicami Londynu w tym szalonym tłoku nie da się tego ominąć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mogę pojąć jak ludzie mogą tyle pieniędzy puszczać z dymem. A wśród sportowców to już w ogóle nie rozumiem, kiedy ktoś zarabia swoją aktywnością, czyli bądź co bądź własnym zdrowiem!
    Ja myśląc o paleniu mam przed oczami, niestety smutny obraz, umierającej mi bliskiej osoby na raka płuc. Może to byłby sposób na oduczenie palenia?? Obowiązkowa wizyta w hospicjum albo szpitalnym oddziale onkologii, czy chorób płuc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ludzi chorych na raka, którzy podczas radioterapii wychodzili ze szpitala na świeży oddech. Bez komentarza.

      Usuń
  7. Masz całkowitą racje, ale jedno co jeszcze chciałam podkreślić odnośnie palaczy to jeśli palą w miejscu do tego przeznaczonym to okey, ale kiedy tak niektórzy zaczynają w miejscu publicznym, a co gorsza przy dzieciach to wtedy to woła o pomstę do nieba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za palenie w miejscu publicznym są całe szczęście mandaty, ale wiem, że ciężko takie osoby złapać. A często jak zwróci się im uwagę, to nie skutkuje.

      Usuń
  8. Ja również bardzo nie lubię papierosów, nie lubię kiedy pali się w moim towarzystwie. A co do ludzie uprawiających sport, to wydaje mi się, ze powinni być świadomi tego, co sobie robią... W sumie- tak samo jest z lekarzami- jak to mówią- najciemniej pod latarnią!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja kiedyś paliłam i czułam się z tym źle , razem z rzucaniem całkowicie zmieniłam styl życia i zamiast przytyć schudłam! zaczęłam zdrowo jeść bo po prostu mi się chciało! odkrywałam na nowo smaki zaczęłam doceniać np. jak pyszna jest surowa marchew niemal zachwycałam się tym nowym dla mnie smakiem , zaczełam również biegać, nie wiem jak można przed zajęciami zapalić a potem np przebiec 6 km ?? jak ?? istna męka, łapanie z trudem oddechu i wciąż kiepska kondycja...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze trzy lata temu byłam MEGA nałogowcem ,paliłam prawie 2 paczki dziennie ,nikt z mojego otoczenia nie wierzył,że kiedykolwiek rzucę ,z resztą nawet nie miałam takiego zamiaru ...do czasu .Pewnego pięknego dnia postanowiłam -jutro są moje urodziny ,rzucam palenie .17 lutego minęły 3 lata od tego dnia ,w którym odzyskałam rozum ,dziś nie rozumiem jak mogłam być tak głupia i wkładać to świństwo do ust,jest mi wstyd a jednocześnie jestem dumna i szczęśliwa,że udało mi się za pierwszym podejściem i co dziwne , zupełnie bezboleśnie :) Jestem pewna,że już nigdy nie zapalę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja całe szczęście nie palę:) A najbardziej mnie dobija gdy biegam kontroluję oddech a tu ktoś z fajką idzie i ja to wdycham i się duszę i swój oddech mogę schować w 4 litery!! i od początku walka;p;p

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawy pomysł walki z papierosami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja myślę, że niepalący nigdy nie zrozumieją palących - taka jest prawda. Sama kiedyś paliłam sporo, potem rzuciłam. Jakiś czas temu wraz z problemami w moim życiu z powrotem pojawiły się papierosy. Może to głupie, ale wbrew logicznemu myśleniu to jest coś, co uspokaja mnie jak nic innego. Mam świadomość tego, jak mi to szkodzi, osłabia moją kondycję i zabiera pieniądze. Ale jak każdy nałóg jest czymś co nie działa na zasadach logiki. Od tygodnia nie palę i mam nadzieję, że już palić nie będę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papierosy uspokajają?Działają zupełnie odwrotnie niż większości się wydaje i z tego też powodu sięga się po następnego i następnego, mając nadzieje na ten upragniony spokój.Podobne działanie jak u osób pijących kilka kaw dziennie.

      Usuń
    2. ...oczywiście z tą różnicą ,że one chcą się pobudzić;)

      Usuń
    3. Albo kilka piw dla alkoholika.

      Znam i palących. To nie zależy od tego, czy kogoś rozumiem czy nie. Jak się człowiek zdenerwuje lepiej iść na trening, pobiegać, krzyczeć. Przechodzi szybciej i widzi się o wiele więcej rozwiązań trudnych sytuacji. To samo robią moi znajomi eks-palacze.

      Usuń
  14. Ja jestem w trakcie rzucania. Ze względu na to, że u mnie silna wola to jakaś porażka, musiałem sięgnąć po "wspomagacz". Łykam Desmoxan - polecam wszystkim. Nie zawiera nikotyny, po kilka dniach łykania tego środka zauważałem, że odechciewało mi się palić, a przy próbie pociągnięcia fajki miałem wrażenie jakbym wypalił przed chwilą z 10 papierosów. Już kilka dni nie wypaliłem żadnego papierosa, piorą się wszystkie moje ubrania, pościel, na wakacje planuje przemalować mieszkanie - pozbyć się zapachu papierosów z każdego konta.

    Fajka na bok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem zwolennikiem wspomagaczy i znam jeden bardzo skuteczny sposób na przetrwanie przynajmniej pierwszych dwóch tygodni.W tym celu proponuję zabieg wycinania migdałków:)Obiecuję ,że na dłuższy czas zapomnicie o istnieniu fajek ,a potem to już tylko wystarczy nie zapalić tego jednego!:)

      Usuń
  15. Ja rzuciłam palenie i od tego momentu jestem szczęśliwsza. To też jest ciekawe, bo teraz po 1,5 roku nie mogę znieść smrodu papierosów. Myślę, że na każdego działa co innego, ja na zajęciach z psychologii zdrowia dowiedziałam się na co wpływa palenie bierne (czyli my wszyscy jesteśmy pokrzywdzeni, którzy musimy wdychać) - oczy, naczynia krw,. mięśnie, mózg... Dla mnie zobaczenie konkretnie szkód, jakie czyni papieros w organizmie tak uderzyło, że rzuciłam palenie z dnia na dzień. I potwierdzam to, co napisała osoba wyżej - schudłam, odzyskałam smak, odzyskałam spokój. Wszystkim tego życzę!!!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!