08.04.2013

Słodkie muffinki z fasoli

Idąc na sobotnią imprezę kombinowałam co by tu zrobić, żeby nie windować kalorii. Do głowy wpadł mi pomysł fasolowych muffinek - są tanie i szybkie a do tego o wiele mniej kaloryczne niż wypieki z mąki. Bazowałam na przepisie z bloga Dietetycznie. Moja Rzeczywistość. Upiekłam według tego przepisu jedną partię a z drugą pokombinowałam i chyba nawet bardziej mi smakowało. Trzeba tylko uważać, bo muffinki są bardzo wilgotne i ciężko wychodzą z foremek, dlatego najlepiej je piec w cienkich silikonowych papilotkach.

Składniki:
- 450g puree z fasoli (sucha biała z Biedronki, moczona przez noc i gotowana w tej samej wodzie przez półtorej godziny),
- 5 łyżek serka wiejskiego,
- 5 łyżek płatków żytnich (pewnie owsiane też się nadadzą),
- 1 banan,
- 3 łyżki miodu (podejrzewam, że można by było zastąpić drugim bananem, ale nie obiecuję),
- 3 jajka,
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia,
- 2 łyżeczki cynamonu,
- 1 łyżka kakao.

Do miski wrzucamy wszystkie składniki i blendujemy. Przekładamy do foremek (ciut poniżej brzegu, bo nieco urosną) i pieczemy 25-30 minut w 175 stopniach.


Niestety nie zdążyłam zrobić żadnego piękniejszego zdjęcia, więc musicie się zadowolić takim :)

19 komentarzy :

  1. omomomom jadłabym :D dobra idea, na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pychotka!
    uwielbiam wypieki z fasoli, robiłam już różne wariacje ale jeszcze serka wiejskiego nie dodawałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja muffiny fasolowe zrobiłam na Święta. Rodzinka zajadała się babami i kajmakowymi mazurkami, a ja wcinałam właśnie takie muffiny. Chyba dzięki nim ostatnie Święta, o dziwo, nie stały się dietetyczna katastrofą;) Przepis u mnie na blogu, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm musze sprobować bo kocham słodkie - a to takie dietetyczne cudo przecież ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o rany! muffinki z fasolą - brzmi mega dziwnie,ale chyba kiedyś zaryzykuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałam na nieświadomych ludziach, to nie potrafili zgadnąć z czego są a mówili, że dobre :D

      Usuń
  6. W życiu nie jadłam fasoli na słodko!
    Ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapisane i do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pragne cie miec w mojej kuchni ,abyś mi tak pysznie gotowała <3 :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie mega dziwne połączenie :)

    Tak swoją drogą ktoś to musiał wymyślić :) Poproszę moją drugą połowę to może mi upiecze :p

    OdpowiedzUsuń
  10. nie lubie fasoli powiedz mi czy czuć jej smak w tych mafinach?? bo ciekawa propozycja;p

    OdpowiedzUsuń
  11. niuniuś a powiedz mi, ta fasolencja to ważyła 450g przed namaczaniem i gotowaniem, yep? :) bo pragnę tych muffinków..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niuniuś XD przed namaczaniem ~250g, po namoczeniu i gotowaniu 450 :)

      Usuń
    2. Ym, wróć. Przed namaczaniem ~150g.

      Usuń
    3. kumam czaczę, dzięki :)

      Usuń
  12. Nooo, zrobiłam je w zeszły weekend. Fajne, fajne, tylko mój chłop marudził że mało słodkie - ale on ładuje 3 łyżeczki cukru do kawy i herbaty, więc nic dziwnego...;P Natomiast nie kapnął się, że zrobione z czegokolwiek innego niż mąka! Mi bardzo smakowały.

    OdpowiedzUsuń
  13. zrobilam z fasoli z puszki - bardzo wilgotne, bardzo delikatne i puszyste, calkiem smaczne! spodziewalam sie gliniastych i twardych, a jest zupelnie na odwrot

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!