26.04.2013

Lekki koktajl treningowy bez mleka

Tak jak obiecałam w którymś z komentarzy, zaprzestaję picie mleka sojowego (albo mocno je ograniczam). Jestem jednak uzależniona od koktajli, więc głowiłam się co by tu zrobić, żeby były smaczne a zachowały białko.

Koktajl ten piję najczęściej przed treningiem aerobowym - przygotowuję się do zawodów w siatkówkę plażową i niestety siłownia poszła w odstawkę na korzyść codziennych około 2-godzinnych gierek (które kocham :)). Takie pół litra koktajlu rzeczywiście dodaje mi energii i nie padam na nogi po gryzieniu piasku. Inną opcją jest wypicie go od razu po grze, kiedy nie zdążyłam zrobić tego wcześniej a w żołądku mimo, że ssie, to jest nieco niedobrze po ogromnym wysiłku a dojazd do domu i prysznic o kolejne kilkadziesiąt minut podczas których bym nic nie zjadła.

Nie jestem pewna czy to w 100% zgadza się z zasadami posiłków okołotreningowych (narazie chcę jak najlepiej się dokształcić z podstawowych zasad, żeby je razem z Wami stosować), nie robię tak każdego dnia, ale póki co jest to jedna z praktyczniejszych i działających opcji. Koktajl przygotowuję około godziny 8, wstawiam do lodówki i przed wyjściem (około 9) wsadzam do torby. Piję około 16 (raz nawet o 20) - dobrze schowany pozostaje nawet ciut chłodny.

Składniki:
- 1 banan (lub inny owoc - na zdjęciu truskawki),
- 80 - 100g twarogu,
- 2 łyżeczki wiórków kokosowych,
- 1 łyżeczka cynamonu (przy bananie, do innych owoców wedle gustu),
- woda mineralna do dopełnienia tak, aby wyszło pół litra,
- w przypadku niedojrzałego banana dodatkowo łyżeczka syropu z agawy,
- opcjonalnie 50 - 100g mleczka kokosowego - dodaje kremowości.

Oczywiście robota na 30 sekund - wszystko zmiksować i gotowe. Widać leciutkie grudki twarogu, ale koktajl smakuje podobnie jak na mleku.



Posty bardziej tematyczne pojawią sie w przyszłym tygodniu, kiedy (mam nadzieję) w końcu dopadnę chwilę czasu.

19 komentarzy :

  1. Ty Gosia lubisz słodki smak co nie? ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu rezgynujesz z sojowego mleka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zbyt zdrowe. Soja jest modyfikowana genetycznie, zawiera dużo hormonów. W małych dawkach nie ma problemu, ale nie codziennie.

      Usuń
    2. Polecam mleko owsiane własnoręcznie robione. 1 litr takiego mleka w Rossmanie kosztuje ok 8 zł, a robione samemu max 1 zł. Robiłam i jest bardzo dobre. Zajmuje to tylko kilka minut. Przepis wzięłam stąd: http://pinkcake.blox.pl/2012/03/Jak-zrobic-mleko-owsiane.html

      Tak jak jest tam napisane, można robić je też z czego innego:)

      Pozdrowienia z WPPT:)

      Usuń
    3. a ja polecam też migdałowe, ryżowe, słonecznikowe... ofc własnej roboty!

      Usuń
    4. Na owsiane może się skuszę, bo jest bardzo proste, ale reszta? Moje lenistwo jest silniejsze ode mnie :(


      Z WPPT? Ktoś mnie śledzi? ;)

      Usuń
    5. Nie ma czegoś takiego jak mleko sojowe, bo soi nie da się wydoić :) Jak już to napój sojowy :)

      Usuń
    6. Mleko to skrót myślowy w tym przypadku :)

      Usuń
  3. muszę wypróbować takie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamiast mleka sojowego polecam mleko migdałowe. Albo orzechowe. Mnie osobiście mleko migdałowe smakuje zdecydowanie lepiej i nie ma wokół niego takich kontrowersji jak wokół sojowego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej! bardzo ciekawa opcja - zwłaszcza dla mnie, bo ja ogólnie nie lubię mleka. Twój przepis na pewno wypróbuję :) a mogłabyś napisać, dlaczego nie pijesz mleka krowiego? chyba, że już gdzieś pisałaś, ale ja obserwuję od niedawna i nie widziałam nic na ten temat. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam kiedyś o tym. Nagle zaczęły mnie boleć kostki i miałam niestabilność stawów skokowych, musiałam chodzić a potem grać przez długi czas w stabilizatorach. Nic nie pomagało. Trener poradził, żeby nie pić mleka i przestało boleć :)

      Usuń
  6. nie znosze cynamonu, ale moze przejdzie bez ;p powodzenia na zawodach!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fitblogerko!:P

    Mam do Ciebie ogromna prosbe o odpowiedz na moje pytanie :) Otoz w jednym z postow, w ktorym przedstawiasz co zaleca Ewa Chodakowska, jest nastepujaca informacja: "Żadnych sztucznych suplementów – koktajli białkowych i spalaczy tłuszczu. Działają, ale potem metabolizm bardzo zwalnia"
    Nie ukrywam, ze braaardzo mnie to zaskoczylo. Od miesiaca jestem na diecie, cwicze 3 razy w tyg. i moj trener z uporem maniaka wciska mi koktajl bialkowy po kazdym treningu, oczywiscie same superlatywy. Totalnie mnie ten wpis zbil z tropu. Nie ma nic gorszego niz zwolniony metabolizm...hmm ciekawe. Probowal znalezc jakies dokladniejsze info w necie ale bezskutecznie.
    Moze wiesz cos wiecej? Dlaczego tak sie dzieje? albo mozesz mnie gdzies odeslac:))

    Wielkie dzieki!
    Pozdrawiam
    Natalia

    p.s. Twoje przepisy rzadza! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, to jest pogląd Ewki, bo suplementy są według niej sztuczne i podkręcają metabolizm na chwilę.

      Ja sama nie jem ich, bo niezbyt dobrze działały na mój żołądek oraz uważam, że najpierw powinno się dopracować dietę a potem myśleć o suplementacji.

      Usuń
  8. Jak nie miałam wheya też robiłam takie koktajle, żeby podnieść wartość białka dodawałam 2 kurze białka (tylko najpierw ubijałam pianę), a żółtka zostawiałam do majonezu :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Co można dać zamiast mleka kokosowego ?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!