13.04.2013

Gosia kontra joga - starcie pierwsze

Kiedy jakiś czas temu dostałam zaproszenie na spotkanie Reebok do Warszawy, zastanawiałam się czy mam siłę i czas spędzić kilkanaście godzin w pociągu w środku tygodnia po to, żeby posłuchać o tajemniczym nowym projekcie. Jednak moja ciekawość nie dawała mi spokoju i gdy padło słowo "trening" wiedziałam, że muszę tam być.

Spotkanie odbyło się na Mysiej 3, w barze na samej górze. Trochę dziwne miejsce (jak mi się na początku wydawało) na zachęcanie do sportu. Część prezentacyjną prowadziła Ania Mucha, ambasadorka marki Reebok. Opowiedziała nam o tym, że Reebok wypuszcza na rynek dwie kolekcje ubrań dla dwóch nowych (dla tej firmy) dyscyplin - jogi i tańca. Po szybkim wprowadzeniu, zaproszono nas na trening. Miałyśmy do wyboru jedną z dwóch dyscyplin, ja jako najmniej rozciągnięty człowiek na świecie wybrałam jogę (której nigdy nie miałam okazji spróbować).

Z trenerką jogi Martyną Rapp.

Trening, który nie był ani morderczy ani super długi wystarczył, aby zachęcić mnie do dynamicznej jogi. Jak się potem dowiedziałam, trenerka Martyna Rapp zaczęła właśnie od tańca i zdecydowała się na ten charakterystyczny dla Reeboka rodzaj jogi z tego samego powodu, z którego ja ją polubiłam - ma wiele elementów siłowych. Na treningu robiłyśmy między innymi pompki i przysiady. Żałuję, że Reebok nie ma (jeszcze) swojej siłowni we Wrocławiu, bo z chęcią pochodziłabym na takie zajęcia - nawet moje sportowe ADHD nie pozwoliło mi się na nich nudzić. Na zdjęciu z Anią już po treningu - możecie zobaczyć jak mało rozciągnięta jestem.

Widzicie mnie? ;)

Reebok postanowił wyjść nam na przeciw i umożliwił nam testowanie ubrań z nowej kolekcji na własnej skórze. Przede wszystkim jestem zachwycona kolorami. Będąc ładnie ubraną od razu lepej mi się trenuje. Szare spodnie, które miałam na sobie, ku mojejmu zaskoczeniu (ćwiczę zawsze w leginsach albo krótkich spodenkach) były bardzo wygodne. Są zrobione z bawełny, akrylu i elastanu, i będą kosztowały 250zł. Koszulka była mniej wygodna - krępowała ruchy barków. Podejrzewam, że dostałam za mały (na moje wielke bary) rozmiar. Jest zrobiona z akrylu i będzie kosztowała 29.95€ (nie widzę jej na polskiej stronie). Pod spodem mam koszulkę Easytone (którą widziałam niedawno w TkMaxxie w Poznaniu za około 50zł) i mimo, że nie wierzę we wszystkie obietnice utrzymywania dobrej postawy i tak dalej, to miałam wrażenie, że ta koszulka rzeczywiście lepiej trzyma moje ciało. Być może po dłuższym testowaniu razem z luźnymi spodniami trafią do moich treningowych ubraniowych ulubieńców.



W moim opisie nie mogłoby zabraknąć... jedzenia. Byłam pozytywnie zaskoczona, bo większość z potraw była zdrowa i dostosowana do tematyki spotkania. Mi (i większości osób, z którymi rozmawiałam) najbardziej smakowały karmelizowane marchewki. Może nie najzdrowsze, ale były naprawdę pyszne (na zdjęciu w lewym dolnym rogu koło szparagów). Podszedł mi także jogurt (lub cokolwiek to było) z musem malinowym.

Po treningu - skoro makijaż jest na swoim miejscu, to wycisku nie było :)

Podoba mi się to, że Reebok nie tylko sprzedaje ubrania, ale zachęca ludzi do nowych dyscyplin i znalezienia sportu, który przypadnie im do gustu. Treningi nie są po to, żeby iść na nie za karę, ale żeby przynosiły radość. Nie wierzę, że wysiłek, do którego się zmuszamy i przeklinamy go w trakcie może przynieść dobre rezultaty.

Jak Wam się podoba nowa kolekcja Reebok? Widzicie coś dla siebie?

32 komentarze :

  1. Uwielbiam jogę ale z reebokiem nie przepadam. Miałam ich buty ale się rozpadły dosyć szybko. Poza tym ceny skutecznie mnie do niego zniechęciły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo wspominam Reeboka...

      Usuń
    2. Średnio potrafię się na ten temat wypowiedzieć, bo z Reeboka miałam do tej pory tylko jedną koszulkę kupioną w podstawówce. Mój tato ma podobne zdanie, bo jemu buty też się szybko rozwaliły. Potestuję i dam znać.

      Usuń
    3. moje lanserskie izi tołny też szybko się przetarły.. chińszczyzna imo. zraziłam się.

      Usuń
    4. Najpierw piszesz z zachwytem, a teraz czyżbyś zmieniała zadanie?
      Jak wiatr zawieje.

      Marta.

      Usuń
    5. U mnie nie wieje. Ciuchy fajnie wyglądają i są wygodne, a komentarz napisałam na temat trwałości. Dwie różne sprawy.

      Usuń
  2. Ja też lubię ładnie wyglądać jak ćwiczę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie preferuje ćwiczeń w makijażu, nawet jak lece w miasto biegać.
    Mucha...nie cierpie baby.
    Joga ci się przyda bo nóżki coś prostować nie potrafimy za bardzo :P (no chyba,ze nie mieliscie się prostować do konca) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku minutach (ledwo) udało mi się wyprostować nogi i z prostymi plecami dotknąć ziemi, ale czułam to na drugi dzień ;)

      Usuń
  4. Fajna relacja :D Z tego co widzę super się bawiłaś :) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. super wyglądałaś i tak samo super wygląda jedzenie!! Ohhh...mniam ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam buty Reeboka przeznaczone do chodzenia, tak samo podobają mi się ich ubrania do noszenia na co dzień. Teraz przymierzam się do kupna real(ewentualnie train-)flexów.
    Jedzenie wygląda przepysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Heh i pomyśleć, że o mały włos, a byśmy się spotkały :P No nic to, może następnym razem :) Musiało być fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wyobrażam sobie Ciebie bez uśmiechu :D
    Fajne sprawozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię przekazywać dobrą energię, a nie złą ;)

      Usuń
  9. Super!! Pięknie wyglądasz w tych spodniach! Muszę takie mieć!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, ale nie można kupić online... Musisz poszukać w sklepach.

      Usuń
  10. Bjutiful Gosia w bjutiful ciuchach :D
    Ale jedzonko mniami, brawo dla organizatorów, za to że było JEDZENIE, a nie przekąski :D Kto wie, ten wie o co chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cwicze obecnie od A do Z w Reeboku i bardzo mi wygodnie! W butach RealFlex jestem w ogole zakochana i w zyciu nie mialam wygodniejszych. Szkoda tylko ze maja dosc duza rozmiarowke i moje spodnie XS za niedlugo chyba zaczna zjezdzac mi z tyłka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda z rozmiarówką - na zdjęciach mam spodnie rozmiaru S, a normalnie raczej noszę M.

      Usuń
    2. zdziwilam sie potem kiedy poszlam do Nike i w xs nie potrafilam sie wbic.... ;-).

      Usuń
  12. Ja natomiast mam buty Reeboka z kolekcji EasyTone. Wszyscy zadają mi kluczowe pytanie - "czy one działają???" A ja nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bo dla mnie buty są jedynie dodatkiem do ważniejszej reszty (trening, zdrowa dieta...). Działają w końcu czy nie działają?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co się orientuję, to nie działają, bo Reebok przegrał proces w Stanach.

      Usuń
  13. Kolekcja super, choć ceny nie na moją kieszeń :P

    OdpowiedzUsuń
  14. reebok ma na prawdę piękne kolekcje ubrań sportowych w takich to każda babeczka by chciała ćwiczyć,
    super, że miałaś okazję być na takim wydarzeniu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ćwiczenia muszą dawać nam radość. ;) jeśli będziemy się do nich zmuszać- prędzej czy później zrezygnujemy

    OdpowiedzUsuń
  16. No właśnie ubrania sportowe powinny być dopasowane do sporu jaki człowiek uprawia, a nie ogólnie rzucone na rynek. Chociaż wiele osób i tak je kupuje tylko dla metki. Apropos zdrowego odżywiania przy ćwiczeniach tutaj http://aborkowski24.pl też można znaleźć ciekawe porady :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale mialas ciekawa przygode!!!! super! a reebok ma ladna kolekcje ubran sportowych (a jestem wybredna czyli mowie prawde :p)

    OdpowiedzUsuń
  18. Joga,to coś co muszę spróbować. Szczególnie że jest taki wybór asanów,technik że jest w czym wybierać:)

    A co do reeboka,to hmmm jakoś ta firma nie trafiła w moje serce,choć niektóre rzeczy mają nawet nawet:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!