22.04.2013

Gdzie jestem jak mnie nie ma

Niestety przez ostatni tydzień nie miałam czasu na treningi i posty. Od czwartku do niedzieli byłam na turnieju a teraz go odsypiam i walczę ze studiami :)


Treningi siłowe leżą (inne w miarę były), dieta leży - zbieram się i zaczynam poważniej traktować życie. Jednak jest jakieś światełko w tunelu - nauczyłam się robić pompkę z klaśnięciem, hell yeah!

Do zobaczenia (poczytania) niebawem :)

7 komentarzy :

  1. wow jestem pod wrazeniem tej pompki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Męską pompkę z klaśnięciem? Szacuneczek! Ja z trudem robię taką damską

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam siatkówkę choć niestety już nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz grałam. Trzeba to zmienić :) Pompki oczywiście gratuluje! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje pompki! teraz czekamy na pompke na jedej rece :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uhuhuh gratuluję, naprawdę! Ja w lutym nauczyłam się robić pompek męskich i też byłam tak zadowolona jak ty teraz. Za jakiś czas zabiorę się za naukę z klaśnięciem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje pompki i powodzenia na uczelni :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!