05.02.2013

Wielka dawka (chodzącej) motywacji

Chciałam Wam kogoś przedstawić. To jest Aga.



...która kiedyś wyglądała tak.



Aga jest chodzącym przykładem na to, że ciężka praca oraz zdrowe odżywianie dają efekty. Dziewczyna udowadnia, że bez względu na nasze predyspozycje i punkt wyjścia możemy dojść do celu i walczyć o sylwetkę. Przed przemianą unikała zajęć na wf, nie uprawiała sportu, odżywiała się jako tako. Teraz jest szczupła i ma więcej energii do życia, chociaż sama mówi o sobie, że jeszcze do wymarzonego ciała jej daleko. Jest dla mnie ogromną motywacją i osobą, którą podziwiam za upór w utrzymywaniu zdrowego stylu życia.

 Aga ma bloga, na którym opisała swoją fit historię i na którego serdecznie Was zapraszam:


Będzie nam (mi i Adze) bardzo miło, jeśli ją odwiedzicie i zachęcicie do dalszej twórczości. Zdjęcia pochodzą z tego wpisu.

24 komentarze :

  1. Każda taka metamorfoza pokazuje, że chcieć to móc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I od razu człowiekowi chce się zabrać do pracy nad sobą! Dzięki za inspirację;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże, jaka cudowna przemiana! To dodaje skrzydeł, a Adze z całego serca gratuluję i biję pokłony. To niemały sukces.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z góry dziękuję obecnym i przyszłym komentującym :) A Gosi dziękuję za dobry PR ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż to nie pijar tylko sama prawda :)

      Usuń
  5. Bardzo motywująca metamorfoza! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że promujesz taką osobę. Myślę, że wiele dziewczyn mówiących "mi nic nie pomoże" powinno zobaczyć kilka takich przemian i uwierzyć w siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie powiem ale mnie zmotywowała do dalszego działania. Od stycznia ćwiczę i zdrowo się odżywiam i takie właśnie zdjęcia mega mnie motywują. Odrazu wchodze na jej bloga i czytam historię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy moglabys prosze przekazac Adze, zeby zmienila ustawienia co do komenatrzy? Nie mam konta i chcialabym komentowac, a zawsze robie to anonimowo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam jeszcze pytanie.. Czytam twojego bloga od dawna- od dawna tez chce sie wziac za cwiczenia, ale ciezko mi to idzie,, czy myslisz, ze cwiczac codziennie pol godziny na nozycach schudne chociaz troszke? :( i co mysliszno skakance?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nożycach? Tzn. robiąc same nożyce? Nie ma szans.

      Skakanka jest ok. Możesz skakać np przez 20s i 10s przerwy i powtórzyć to 8 razy i po treningu :)

      Usuń
  10. Chodzi mi o te maszyne..tylko nie wiem jak sie nazywa:( ja na to mowie nozyce.. Ale chyba tez mowi sie orbitek? Czy jakos tak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mhm orbitrek. Na początku na pewno coś stracisz, ale w żadnym wypadku nie można tego traktować jako jedyny trening. Poczytaj sobie tutaj: http://tygryskowym-okiem.blogspot.com/2012/09/kobieta-i-redukcja-tuszczyku-aeroby-i.html

      Usuń
  11. dziewczyna jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. la figa Ty tesz zrobiłaś dobrą robotę! Wchodzę do Ciebie co dwa dni średnio :)

      Usuń
  12. Podziwiam i gratuluje chociaż ja nigdy nie wierzyłam w to i nadal mi ciężko uwierzyć że tak rozciągnięta skóra na brzusiu może wyglądać jeszcze tak sexi. U mnie właśnie jest taki problem i ćwiczę ale leniwie i przyznam się że nie regularnie. Ale się nie poddam. Czekam na hula hop i mam nadzieję że on da mi więcej motywacji i siły i chęci :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. TO jest prawdziwa inspiracja!!! Aż sama zakładam dresik i idę pobiegać :) Gratulacje dla Agi!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pogratulować determinacji, silnej woli no i figury !

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!