24.02.2013

Po co w ogóle lazłam na te pogaduchy?

Wczoraj brałam udział w Reklamowych Pogaduchach Blogerów. Pewnie zastanawiacie się, po co są takie eventy, gdzie spotykają się blogerzy, gadają i... no właśnie. I co?



1. Poznałam inne blogerki.

Miałam przyjemność już wcześniej spotkać RedLipstickMonster, PannęJoannę, Karolinę z theduedonneTygryska, Niebieskoszarą a teraz poznałam Paulinę Katarzynę. To zadziwiające, że poznajesz kompletnie obcą osobę, ale po chwili masz o czym z nią rozmawiać, bo wiesz jak ona myśli i co ją interesuje z jej bloga/vloga. Fascynują mnie takie znajomości, bo nie dość, że spotykamy osoby, które mają podobne poglądy, to dodatkowo dużo się od nich uczymy. Uważam to za wartościowe doświadczenie.

Serithorn Photography

2. Posłuchałam mądrych ludzi.

Podczas spotkania miały miejsce trzy prelekcje, debata oraz film. Pierwsza prezentacja zainteresowała mnie najbardziej, bo dotyczyła reklam na blogach, a dokładnie tego, jak reklamodawca postrzega blogosferę. Wykład prowadziła Marta Soja z Lemon Sky. Było ciekawie, miło i na temat. Druga, bardziej krótka wypowiedź, niż prezentacja, dotyczyła wyjścia poza bloga i otwarcia się na nowe pomysły. Było interesująco i rzeczowo. Film również mnie zaciekawił. Pokazywał różnych guru z branży reklamowej, ich pomysły oraz sposoby realizacji kampanii reklamowych. Opowiadał o kreatywności, warunkach pracy, ale też o samych produktach i ich kreacji. O tym jak reklama czasami pozwala się dowiedzieć firmie czym jest jej własny produkt i w jaki sposób postrzegają go konsumenci czy odbiorcy. Niestety, ale debata oraz prelekcja Aleksandry Stępień ze Stowarzyszenia Miasto Moje A w Nim na temat wątpliwej estetyki reklam w polskich miastach nie porwała mnie. Uważam, że jest to ważny temat, na który warto zwrócić uwagę, bo estetyka miejsca, w którym żyjemy wpływa na nas. Jednak prezentacja była zbyt długa i nie potrafiłam skupić się podczas jej trwania. Podobnie było z debatą, podczas której napisałam do Was na Facebooku i... pojawiłam się na głównym ekranie :))



3. Obdarowano mnie.

Po raz pierwszy od kiedy prowadzę bloga, coś za to dostałam :) Mianowicie żelki od Frugo, ćwierć litra limonkowej Wyborowej oraz mydełko z Organique (na zdjęciu). Do obdarowania zaliczam też maciupkie przekąski oraz darmowe Frugo.



4. Widzę perspektywę na lepsze!

Pomimo, że nie zostałam długo na afterze, bo było bardzo mało miejsca, to i tak zabawiłam o wiele dłużej niż ostatnio. Te pogaduchy były na pewno lepsze od poprzednich, na których byłam tylko z Tygryskiem. Dowiedziałam się czegoś ciekawego, było śmiesznie i miło. Widzę tendencję wzrostową i mam nadzieję, że się utrzyma do następnych. Sprawdzę to! :)

20 komentarzy :

  1. Jak dla mnie było znacznie za dużo tych wszystkich "pogadanek". Przez to w ogóle nie miałam czasu, żeby z kimkolwiek konkretnie porozmawiać bo musiałam się zbierać do domu... No cóż... Następnym razem organizatorzy być może wezmą to pod uwagę ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie było w sam raz. Ostatnio nie było żadnych "pogadanek" (czyli chodzi Ci o prelekcje i filmy, hm?) i było ciut nudnawo.

      Usuń
    2. Chodzi mi głównie o prelekcje. Według mnie można było to dość mocno skrócić, zwłaszcza prezentację odnośnie "reklamowego syfu". W pewnym momencie w kółko było powtarzane to samo, nie wspominając już o debacie, która również kręciła się wokół tego tematu i właściwie niczego nowego nie wniosła.

      A film był naprawdę bardzo interesujący, chyba najbardziej ;).

      Usuń
    3. Tak, to fakt. Pani chyba za dużo chciała powiedzieć na raz. Ja na pewno pojawię się następnym razem, bo dowiedziałam się ciekawych rzeczy :)

      Usuń
  2. Wyborowa? Ale po co? :D dobre miejsce, żeby poznać nowe osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie wiem po co, ale jak dają trza brać ;-)

      Usuń
  3. Gosia to jest idealne podsumowanie. Krótko, rzeczowo i zawarłaś wszystkie informacje :D

    Cieszę się, że znów mogłyśmy się spotkać i żałuję, że nie pogadałyśmy więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, miło mi :) Ja też żałuję! Następnym razem załatwiasz lepszą opiekę nad małym :)

      Usuń
    2. To nie była kwestia złej opieki :D

      Usuń
  4. Bardzo dobre podsumowanie ;)
    I fajnie było się znowu zobaczyć. Ale myślę, że i tak takie spotkanie we własnym gronie też by się przydało ;) Żeby pogadać już stricte o fitnessie i tych takich sprawach, bo mi zawsze mało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za! I dla nas najlepszy pomysł to chyba... spotkanie + gotowanie :D

      Usuń
    2. A wiesz, że o tym samym pomyślałam :D Gotowanie to świetny pomysł :D

      Usuń
    3. Ja się zapisuję na spotkanie + jedzenie, a Wy gotujcie :D

      Usuń
  5. Może kiedyś znów zrobią spotkanie, to jeśli tylko będę miała gdzie się zatrzymać to na pewno wpadnę. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem też byś miała gdzie, było mnóstwo ludzi z Warszawy :)

      Usuń
  6. Dobry event był jak wódę dają! haha, świetnie, że spotkało Cię takie miłe doświadczenie, oby więcej takich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny event :) Czekam na jakieś blogerskie spotkanie na Śląsku.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!