08.01.2013

Suplementy diety

Poruszę dzisiaj temat, który mnie bardzo zainteresował podczas rozmowy z moim kolegą - przyszłym farmaceutą. Zacznijmy od teorii - co to jest suplement diety? Wg ustawy suplement to "środek spożywczy, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety, będący skoncentrowanym źródłem witamin lub składników mineralnych lub innych substancji wykazujących efekt odżywczy lub inny fizjologiczny, pojedynczych lub złożonych, (...) z wyłączeniem produktów posiadających właściwości produktu leczniczego w rozumieniu przepisów prawa farmaceutycznego".

Źródło: aniulqa.pinger.pl

Co to znaczy? Suplement diety nie jest lekiem. Różnica jest taka, że leki mają leczyć, a suplementy zapobiegać chorobom (utrzymywać zdrowie). Jak wynika z badań, co piąta osoba ma niedobory witamin i substancji odżywczych z powodu diety. Jest to jeden z powodów, dla których liczba suplementów diety na rynku stale rośnie.

Czy jednak zastanawialiście się, czy suplementy w ogóle działają? Czy ktoś to sprawdza? Żeby się tego dowiedzieć, przeczytałam zasady wprowadzania do obrotu suplementów diety. Aby wprowadzić nowy suplement diety do obrotu, należy powiadomić o tym Głównego Inspektora Sanitarnego. W powiadomieniu, podmiot działający na rynku spożywczym podaje następujące dane:
1) nazwę produktu oraz jego producenta;
2) postać produktu, w jakiej jest on wprowadzany do obrotu;
3) wzór oznakowania w języku polskim;
4) kwalifikację/rodzaj środka spożywczego przyjętą przez podmiot działający na rynku spożywczym;
5) skład jakościowy obejmujący dane dotyczące składników zawartych w produkcie, w tym substancji czynnych;
6) skład ilościowy składników;
7) imię i nazwisko albo nazwę, adres oraz numer identyfikacji podatkowej.

Czyli co? Czyli jeśli zachciałoby się nam wprowadzić suplement diety do obrotu... Ja i Ty zakładamy sobie firmę. Wymyślamy suplement, używając składników i dawek określonych w rozporządzeniu, rejestrujemy go i... sprzedajemy! Nie musimy nic udowadniać, działania, wskazań, NIC. (W przeciwieństwie do leków, które aby zostały wprowadzone do obrotu, muszą mieć udokumentowane działanie poprzez badania.)

Część suplementów ma na opakowaniu oświadczenie zdrowotne, np. "Witamina D jest potrzebna dla prawidłowego wzrostu i rozwoju kości u dzieci". Oświadczenie takie nie może być niezgodne z prawdą, ale w rozporządzeniu dotyczącym oświadczeń zdrowotnych w pkt. 13 jest napisane "Wiele oświadczeń umieszczanych obecnie na etykietach i wykorzystywanych w reklamach żywności w niektórych Państwach Członkowskich dotyczy substancji, których korzystne działanie nie zostało wykazane lub co do których nie istnieje jeszcze jednoznaczne stanowisko naukowe. Należy zagwarantować, że w odniesieniu do substancji, których dotyczy oświadczenie, uzyskano potwierdzenie ich korzystnego działania odżywczego lub fizjologicznego." Czyli powinno się, ale mało kto póki co to stosuję. Otworzyłam niedopuszczone oświadczenia zdrowotne, a np. na pierwszym miejscu Actimel :)

Dobra, koniec teorii. Bazując na ustawach i rozporządzeniach, chcę Wam pokazać, że suplementy diety mogą (i często nie mają) udowodnionego wpływu na nasze zdrowie. Jeśli farmaceuta, bądź ktoś inny, poleca Wam dany suplement, to albo jego producent chce na nim zarobić, albo suplement zadziałał na niego i/lub jego znajomych. Pomijam fakt, że działanie mogło być również związane z efektem placebo.

Jak wynika z badań, suplementację stosuje 35.4% kobiet i 28.8% mężczyzn. Z artykułów, które czytałam wynika, że często stosują ją osoby, które jej nie potrzebują. Sama nie jestem fanką suplementacji, ale to przede wszystkim dlatego, że w moim organizmie brakuje jedynie żelaza, a nie mogę go przyjmować. Jeśli po badaniach wynikłyby niedobory innych substancji, to z pewnością bym się zastanowiła nad zmianą diety, a dopiero potem nad braniem suplementów. Suplementów używam, kiedy jestem chora - szczególnie wyciągu z liści drzewa oliwnego. Uważam, że branie suplementów "w ciemno" to często strata pieniędzy, które mogłyby nam służyć do zakupu np. pełnowartościowego jedzenia. Jednak, jak zawsze, nie chcę Was namawiać do zmiany zdania. Nie mam nic przeciwko osobom wspomagającym swoją dietę, chciałam Was tylko uczulić na to, że "nie wszystko złoto, co się świeci".

Dajcie mi znać, czy taki tekst, trochę inny niż moje "lajfstajlowe" posty, Wam się podoba i czy chcielibyście poczytać np. o suplementach naturalnych i ich szkodliwości. Bardzo chętnie mogę przygotować dla Was takiego posta. Jestem też ciekawa, co o tym uważacie i czy wiedzieliście wcześniej, jak sprawa wygląda. Tymczasem, ja uciekam robić moje dzisiejsze wyzwaniowe burpees :)

26 komentarzy :

  1. Bardzo mnie cieszy, że poruszyłaś ten temat, bo mnóstwo osób ślepo wierzy w działanie suplementów, przeznaczając na nie ciężkie pieniądze! Większość witamin i tak się nie wchłonie (stąd znikoma ilość rzetelnych badań potwierdzających skuteczność suplementacji - firmom farmaceutycznym nie jest na rękę rozpowszechnianie informacji, że ich preparat nie daje nic, prócz czarnej dziury w naszych porfelach ;p). Tak jak napisałaś, zamiast łykać tabletki, lepiej zastanowić się nad tym, co jemy, a czego nie i wszelkie ingerencje w organizm konsultować z lekarzem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej, http://aborkowski24.pl6 maja 2013 20:53

      Osobiście wolę dostarczać swojemu organizmnowi „suplementów” w naturalny sposób, jednakże takim sposobem nie dostarczę odpowiedniej ilości witamin i substancji odżywczych.
      Trzeba pamiętać o rozsądnym kupywaniu suplementów i odpowiedniej dawce, której nie wolna przekraczać, gdyż nadmiar „suplementów” również może zaszkodzić! Pozdrawiam i zapraszam również na moją stronę o podobnej tematyce: http://aborkowski24.pl

      Usuń
  2. Branie suplementów ma chyba tylko sens dla osób, które bardzo intensywnie uprawiają sport. Jak najbardziej czekam na taki post : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie są różne teorie... M. in. taka, że nasze gleby nie są już wystarczająco odżywcze i przez to warzywa mają mniej składników odżywczych. Ja nie do końca w to wierzę, poza tym byłam bardzo szczegółowo badana i nie muszę się suplementować.

      I nie odnosiłabym tego tylko do osób uprawiających sport, ale też np. po przebytych chorobach. Tak jak piszesz - to raczej wyjątki niż reguła. :)

      Usuń
  3. zapominasz tez o jednym fakcie. wiele suplementów to byłe leki np geriavit zmienil rejestracje i jest teraz suplementem o nazwie pharmaton geriavit. Skład pozostał bez zmian jednak dzieki takiemu zabiegowi firma wiele zaoszczedziła i cena tego specyfiku mogła sie obnizyc.magnze o nazwie magne b6 jest lekiem (chyba juz ostatnim) ale firma wprowadziła magne max jako suplement i teraz bez zbednych ponownych testów i kosztów moga go taniej sprzedawac. prawo w Pl jest jakie jest i tak sobie firmy z nim radza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie sprawy. Pierwsza to cytat z publikacji dr hab. inż. Bożeny Waszkiewicz-Robak na temat leków i suplementów: "Należy zaznaczyć, że żaden produkt nie może być produktem farmaceutycznym i równocześnie środkiem spożywczym w postaci suplementu diety, chociaż w obu przypadkach mogą być zawarte te same substancje czynne wykazujące efekt fi zjologiczny, lecz np. z różną mocą. Taki składnik aktywny zawarty w suplemencie diety musi wykazywać efekt odżywczy lub inny fi zjologiczny na organizm i równocześnie nie może posiadać właściwości produktu leczniczego." Nie wiem, czy te preparaty zmieniły skład, czy są sprzedawane bezprawnie, czy zmieniło się prawo, ale to raczej nie są te same preparaty.

      Po drugie, ludzie biorący np. magnez nawet nie wiedzą, czy mają jego niedobór. Zaznaczyłam w końcówce, że uważam, że lepiej się najpierw przebadać. Przypuszczam, że wtedy takie preparaty mogą być skuteczniejsze niż te, które "od razu" zostały zarejestrowane jako suplementy.

      Usuń
    2. polskie prawo: na liscie leków refundowanych nie moze byc leku dostepnego bez recepty a mamy furagine (rp) i Uro furagine (bez rp) - ten sam lek tej samej firmy. jeden refudowany a drugi bez rp za 3 razy tyle. takie małe posumowanie a propo rynku i prawa farm. w Polsce:)))

      i tak to te same preparaty.

      Usuń
    3. Nigdy nie wątpiłam w zdolności Polaków do omijania prawa ;) Jeśli to te same preparaty, to powinny być lepsze jakościowo.

      Usuń
  4. Hej, świetnie, że poruszyłaś ten temat z perspektywy prawa i przeanalizowałaś zasady wprowadzania ich do obrotu. Sporo ciekawych informacji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem zdania, że jeżeli komuś pomaga to nawet psychicznie to czemu nie :) oczywiście jeżeli tych tabletek nie jest naście :) ja sama nie raz coś takiego kupiłam i uważałam, że to wstęp do czegoś lepszego. Brałam i tego dnia nie jadłam nic nie zdrowego,przeszłam się a nie przejechałam itd. "bo przecież o siebie dbam", zapominałam tabletki- zapominałam o zdrowym trybie życia..
    Czekam Gosiu na kolejne artykuły :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy tekst, a jak sie na temat suplementow wypowiadal Twoj kolega-farmaceuta?
    Ja mam raczej ambiwalentny stosunek, chociaz musze przyznac ze lykam kapsulki Omega3 i poprawila mi sie po nich cera:) Wiadomo, kazdy organizm jest inny i moze na niektorych suplementacja rzeczywiscie dziala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On mówił, że zamiast brać suplementy woli jeść produkty z tymi witaminami i innymi substancjami odżywczymi. No i mówił, że na wykładach właśnie profesorowie mówią, że działanie tych suplementów jest wątpliwe i oparte tylko na poleceniu przez znajomych/klientów apteki.

      Usuń
  7. Często to po prostu placebo. :) Odnośnie suplementów to najbardziej mnie irytuje nazewnictwo - obecnie pod tym pojęciem niektórzy rozumieją np. spalacze tłuszczu, odżywki sportowe itp. A taki spalacz to dosyć kontrowersyjne "uzupełnienie" diety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to swoją drogą. Dostaję często maile z pytaniem o moje stanowisko jeśli chodzi o takie suplementy, mam wrażenie, że dużo osób chciałoby tylko łyknąć tabletkę i być fit. Dla mnie trening to o wiele więcej przyjemności niż jakieś chemiczne substancje i dobra sylwetka ;)

      Usuń
  8. Umiejętne stosowanie suplementów diety to podstawa. Mają one być jedynie uzupełnieniem jakiś niedoborów, dlatego nie powinno się z nimi przesadzać. Jednakże są wręcz wskazane podczas chorób, bądź też w okresie wzmożonej zachorowalności (jak np. w okresie jesienno-zimowym). Należy tu jedynie pamiętać o umiarze. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Andrzej, http://aborkowski24.pl6 maja 2013 20:54

    Osobiście wolę dostarczać swojemu organizmnowi „suplementów” w naturalny sposób, jednakże takim sposobem nie dostarczę odpowiedniej ilości witamin i substancji odżywczych.
    Trzeba pamiętać o rozsądnym kupywaniu suplementów i odpowiedniej dawce, której nie wolna przekraczać, gdyż nadmiar „suplementów” również może zaszkodzić! Pozdrawiam i zapraszam również na moją stronę o podobnej tematyce: http://aborkowski24.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Suplementy działają. Faktem jest jednak, że ich "działanie" zależy w dużej mierze od tego jakiej firmy suplementy stosujemy - polecam te dobrej jakości oraz czy w raz z suplementacja trzymamy prawidłową dietę, prowadzimy aktywny tryb życia. Suplement to nic innego jak dodatek żywieniowy, który uzupełnia brakujące substancje odżywcze w diecie. Patrząc na powyższe schemat powinien wyglądać tak: prawidłowa dieta -> sport lub inna aktywność fizyczna -> suplementy diety. Tylko takie podejście pozwoli nam cieszyć się zdrowiem i dobrodziejstwem z stosowania suplementów. Oczywiście istnieje dość pokaźny rynek suplementów z grupy specjalnego przeznaczenia jak np. zwiększające pompę mięśniową wśród kulturystów, ograniczające katabolizm itp. jednak stosowanie ich nie jest niezbędne i raczej niepotrzebne zwykłemu człowiekowi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na stronę:
    http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_podpisz_petycje_w_obronie_medycyny_naturalnej.html

    UE chcę stopniowo wycofywać z rynku suplementy diety bo zagrażają one koncernom farmaceutycznym w tym aptekom.
    Powstały m.in stowarzyszenia broniące medycyny naturalnej.
    BrytyjskieStowarzyszenie Zdrowia Naturalnego (Alliance for Natural Health), organizuje protesty i zasypuje eurodeputowanych listami w tej sprawie.
    Z kolei brukselski Instytut Obrony Zdrowia Naturalnego (IPSN, Insitut pour la Protection de la Santé Naturelle), już zgromadził we Francji, Belgii i Luksemburgu ponad 300 000 podpisów pod protestem.
    W Polsce jeszcze nie powstała w tej sprawie żadna inicjatywa na dużą skalę. Polska jak to ciemnogród nie wie co się dzieje. Powyższy post jest też subiektywny broniący aptekarzy i koncernów farmaceutycznych.

    Istnieje coś takiego jak MEDYCYNA KOMÓRKOWA, chcą tego zakazać bo to działa. Wiele badań na temat skuteczności medycyny komórkowej już powstało w tym badań randomizowanych !! Polecam zapoznać się z tą kwestią.

    Zachęcam do oglądnięcia filmiku INSTYTUTU OBRONY ZDROWIA
    http://www.youtube.com/watch?v=KaNsUhT8FYQ

    Jak to oglądnięcie więcej poczytacie to inaczej będziecie mówić, a nie wierzyć ślepo temu co aptekarz powie czy koncern farmaceutyczny. Więcej myśleć i analizować niż słuchać i wypisywać bzdury.

    OdpowiedzUsuń
  12. Łykam żelazo nie mam arytmii, potwierdza to mój kardiolog. Rozporządzenie UE mówi że to nie prawda i zakazuje o tym pisać. MAM W DOOPIE ROZPORZĄDZENIA UE. Niedobory trzeba uzupełniać po to jest suplementacja. Jak ktoś tego nie wie to jego problem.

    OdpowiedzUsuń
  13. To chyba nie jest jednak takie proste jak napisalas. Przeczytaj to: http://kompendiumprawne.pl/2010/10/08/jak-wprowadzic-suplement-diety-na-rynek/

    OdpowiedzUsuń
  14. furagina adamed jest lekiem na recepte ale nie jest refundowanym. uro furagina jest lekiem o tym samym składzie i tej samej firmy ale bez recepty.
    furagina teva jest lekiem refundowanym.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo ludzi myśli, że jak biorą różnego rodzaju suplementy to już nie trzeba się ruszać i można jeść wszystko. Z resztą nawet do suplementacji trzeba mieć odpowiednie podejście. Też trzeba być systematycznym. Ja często chodzę na długie spacery i piję herbatę antylipidową. I schudłam, ale wiem, że to dzięki wysiłkowi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobry artykuł. To prawda, że większość suplementów nie działa. Okazuje się bowiem, że syntetyczne witaminy nie wchłaniają się jak należy, a ponadto mogą nam nawet szkodzić. Dlatego warto poczytać o preparatach naturalnych, takich jak choćby naturalna witamina c - na www.cali.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. suplementy ok - ale trzeba je laczyc z racjonalna dieta oraz aktywnoscia fizyczna . dobre suplementy ma bs farm

    OdpowiedzUsuń
  18. Tomasz z Suplago.pl22 lutego 2015 14:48

    cześć, ja z innej strony patrzę na suplementy. Prowadzę od roku sklep internetowy z nimi. I rzeczywiście po drodze odkryłem, że warto przemyśleć co się kupuje i co się je, bo są suplementy które jedynie mają ładne opakowanie. W każdym razie kupowanie ich mądrze, a nie tylko na podstawie reklamy może przynieść korzyści i jest wiele życiowych momentów, kiedy mogą się przydać! Choroba, czy przeziębienie o jakim napisałaś to jedno, ale wielu z nas ma takie okresy w życiu, że nie ma czasu, aby zadbać o dobrze zbilansowaną dietę (albo nam się nie chce), wtedy okresowa suplementacja nie zaszkodzi, a jak napisałaś suplementy to nie leki i niektóre z nich są bardzo tanie, a równie dobre co droższe odpowiedniki. Jakiś życiowy przykład: jeśli ktoś je mało zielonych warzyw i dużo czasu spędza przed komputerem to dobre będą suplementy z luteiną - i nie widzę powodu, aby wcześniej iść się badać, czy mam niedobory, czy nie - badanie kosztować będzie ok 100zł - a suplement można mieć za 5zł - wystarczy wiedzieć co to jest luteina, gdzie występuje i zdawać sobie sprawę, że jej spożywamy za mało - do tego jak się dołoży dużo czasu przed komputerem, to i bez badania można wydedukować, że mamy przemęczone oczy i wsparcie ich suplement przez miesiąc lub dwa, nie zaszkodzi nawet jeśli z całej tabletki przyswoimy 10%

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!